Z okazji zbliżającego się Święta Niepodległości wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz wręczył w środę odznaczenia i wyróżnienia zasłużonym żołnierzom i pracownikom cywilnym wojska. – Trzeba widzieć tego, kto wojsku jest najważniejszy, czyli żołnierzy i pracowników – powiedział.

Podczas uroczystości z udziałem kierownictwa MON oraz najważniejszych dowódców wojskowych w Muzeum Wojska Polskiego w warszawskiej Cytadeli różnego rodzaju wyróżnienia za zasługi w służbie otrzymało kilkudziesięciu żołnierzy i pracowników cywilnych, w tym zarówno szeregowi i podoficerowie, jak i oficerowie – w tym m.in. dowódca Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni gen. Karol Molenda oraz gen. Tomasz Dominikowski, Dowódca Garnizonu Warszawa.
Odznaczenie Krzyża Wojskowego otrzymał młodszy chorąży Tomasz Rożniatowski – weteran, który w 2011 roku został ciężko ranny podczas misji w Afganistanie, gdy jego pojazd wjechał na minę. Mimo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wojskowy pozostał w służbie, angażując się we wsparcie poszkodowanych żołnierzy, m.in. w ramach Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego; brał także udział w międzynarodowych igrzyskach weteranów Invictus Games.
Za służbę i poniesioną ofiarę mł. chor. Rożniatowskiemu dziękował podczas uroczystości szef MON. Jak podkreślił, żołnierz na należne mu odznaczenie i docenienie czekał 14 lat. – Weterani zasługują na takie docenienie – mówił, przypominając m.in. wprowadzoną niedawno nowelizację ustawy o weteranach misji zagranicznych, na mocy której poszkodowani na misjach zagranicznych żołnierze mogą otrzymać naliczane w zależności od stopnia uszczerbku na zdrowie zadośćuczynienie. Jak wskazał, na mocy nowych przepisów zadośćuczynienie otrzymało już ok. 300 z ok. tysiąca uprawnionych weteranów.
– Trzeba widzieć tego, kto jest w wojsku, w służbie dla kraju najważniejszy – czyli ludzi, żołnierzy i pracowników – mówił Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, obecnie żołnierze narażają swoje życie i zdrowie nie tylko na misjach zagranicznych, ale także na coraz niebezpieczniejszych misjach na terenie Polski – w działaniach na wschodniej granicy. – Także tych, którzy służą w Polsce, trzeba objąć różnego rodzaju wsparciem – powiedział, podkreślając, że wielu z odznaczonych w środę żołnierzy zostało docenionych specjalną odznaką właśnie za swoją służbę na wschodniej granicy.
– To niebezpieczna operacja. Nasi przeciwnicy, nasi wrogowie, szykują się do atakowania – nie tylko przekraczania granicy, ale także atakowania. Migranci są wyposażeni w wiedzę, w sprzęt przez funkcjonariuszy granicznej Białorusi są przygotowani do tego, żeby atakować polskich żołnierzy i funkcjonariuszy – podkreślił szef MON.
Jak mówił, „zagrożenia są poważne”. – Żyjemy w czasach przedwojennych, w których granica między wojną a pokojem zaciera się. Wojna toczy się tuż za naszą granicą – pełnoskalowa agresja na Ukrainę, a także hybrydowo przeciwko Polsce: sabotaże, podpalenia, próby niszczenia infrastruktury, ataki hakerskie. Wojna toczy się na granicy, na Bałtyku, w przestrzeni powietrznej – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
mml/mro/PAP







