„Robert Lewandowski przybywa do Chicago. Podpisaliśmy kontrakt z globalną ikoną piłki nożnej i strzelcem wszechczasów reprezentacji Polski”– poinformowało w mediach Chicago Fire. Polski strzelec, ostatnio napastnik FC Barcelona, podpisał z chicagowskim klubem umowę na 2 lata z opcją przedłużenia o rok.

Transfer za miliony
Transferowa saga trwała długie tygodnie. Dominował najpierw wątek bliskowschodni, choć była też mowa o ofertach z Juventusu czy Milanu. Znawcy tematu donosili, że „Lewy” może trafić do Al-Hilal, klubu z Arabii Saudyjskiej. W eterze fruwała bajeczna oferta, gwarantująca ponoć 90 mln euro za sezon.
W USA takie apanaże nie wchodzą w grę, ale w połowie czerwca Robert Lewandowski wraz z rodziną przyleciał do Chicago na rekonesans. Na miejscu zapoznał się z infrastrukturą klubu, miastem i projektem sportowym. Minęły jeszcze dwa tygodnie i w końcu gruchnęła długo oczekiwana wieść – 37-letni napastnik postawił na USA, na MLS, na miasto z największym skupiskiem Polonii na świecie. „Cześć Chicago Fire” – napisał w mediach społecznościowych, publikując zdjęcie w koszulce nowej drużyny.
„Zasada Beckhama”
„Lewy” pierwszy raz w karierze będzie reprezentował klub spoza Europy. Jego kariera zaczęła się 20 lat temu w Delcie Warszawa, potem były Legia II Warszawa, Znicz Pruszków, Lech Poznań, Borussia Dortmund, Bayern Monachium i przez ostatnie 4 sezony wspomniana Barca.
Polski napastnik będzie miał w Chicago Fire status tzw. designated player. W Polsce jest to reguła znana jako „zasada Beckhama”. Pozwala zatrudniać klubom MLS do trzech piłkarzy z zarobkami przekraczającymi sztywny limit płacowy (salary cap). Polak ma zarabiać około 20 milionów dolarów rocznie (blisko 75 mln złotych). Na tym polu ustąpi w MLS tylko Lionelowi Messiemu (Inter Miami).
5 goli w… 9 minut
Chicago Fire pozyskuje ikonę i żywą legendę piłki nożnej. „Lewy” zdominował rankingi strzelców, zdobył miejsce w Księdze Guinnessa. Do historii przeszedł mecz z 2015 roku, gdy w barwach Bayernu Monachium strzelił Wolfsburgowi 5 goli w 9 minut, a wszedł z… ławki. W sezonie 2020/2021 41 razy trafiał do siatki, bijąc rekord Gerda Müllera (40 goli w sezonie 1971/1972).
Strzelił w sumie 375 goli w 475 meczach Bundesligi, co daje 2. miejsce w jej historii, po Müllerze. RL9 zdobył 7 tytułów króla strzelców Bundesligi (plus po razie w Polsce i w Hiszpanii). W latach 2018-2022 dokonał tego 5 razy z rzędu, co jest rekordem tych niemieckiej ekstraklasy. Ma na koncie 18 hat-tricków, co jest rekordem ligi niemieckiej.
Ponad 100
W Lidze Mistrzów „Lewy” też nie marnował czasu. Zdobył 107 bramek, ustępując w tym zestawieniu tylko Cristiano Ronaldo (136) i Lionelowi Messiemu (129). Jako jedyny piłkarz posiada też rekord minimum 10 goli strzelonych w jednym sezonie LM dla 3 różnych klubów (Borussia Dortmund, Bayern Monachium, FC Barcelona).
Lewandowski 14 razy fetował mistrzostwo kraju. Zdobył 2 tytuły z FC Barceloną, 8 z Bayernem Monachium i 2 z Borussią Dortmund. Pierwszy raz mistrzem kraju został w 2010 roku, z Lechem Poznań. Sukces wzbogacił o koronę króla strzelców, którą dało mu zdobycie 18 bramek.
Nowy piłkarz Chicago Fire od lat przewodzi, rzecz jasna, na liście najskuteczniejszych reprezentantów Polski. W koszulce z orłem na piersi strzelił 89 goli w 165 meczach.
Dawnych wspomnień czar
„Lewy” trafia do klubu, w którym pod koniec XX wieku Polacy pokazali się z jak najlepszej strony. Chicago Fire dołączyło do MLS w 1998 roku i od razu w pierwszym sezonie zdobyło mistrzostwo (jedyne na razie). O sile ofensywnej ekipy trenera Boba Bradleya stanowili: Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny i Roman Kosecki. W finale drużyna z Wietrznego Miasta ograła DC United 2:0 po golach Podbrożnego i Diego Gutierreza. Przy obu trafieniach asystował Nowak, który w 2003 roku został pierwszym członkiem klubowej „Galerii Sław”.
Klub z Wietrznego Miasta planuje nawiązać do tamtego sukcesu, a wokół Roberta Lewandowskiego chce zbudować cały projekt sportowy i biznesowy. – Trudno znaleźć w MLS klub lepiej dopasowany do Polaka – podkreśla Katarzyna Przepiórka z portalu „Amerykańska piłka”. Trener Gregg Berhalter odbudował ekipę z Chicago i tworzy młodą ekipę, której brakowało doświadczonego lidera. System gry oparty na jednym napastniku ma idealnie pasować do stylu Polaka, a klub jest gotów przebudować skład pod jego przyjście.
Koszulki jak bułeczki
Fire mają perspektywy nie tylko na niwie stricte sportowej. Joe Mansueto, miliarder, właściciel klubu, finansuje budowę nowego stadionu za 750 milionów dolarów, który ma zostać otwarty w 2028 roku. Nieźle wróży także to, że Lewandowski przechodzi do amerykańskiego klubu w okresie kolejnego boomu na soccer. Wynika on z faktu, że USA są jednym z gospodarzy Mundialu 2026.
Lewandowski oczekuje obecnie na uzyskanie wizy P1 pozwalającej wykonywać mu pracę w USA. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, zadebiutuje 17 lipca, gdy zespół z Chicago zmierzy się z Vancouver Whitecaps. Gdyby miało się tak stać, klub nie będzie miał problemu z szybką sprzedażą biletów. Na samych trybunach nie braknie też kibiców w koszulkach z numerem 9 i nazwiskiem Lewandowski. Pierwsze partie pojawiły się już w sprzedaży. Tanie nie są, ale schodzą jak ciepłe bułeczki.
Tomasz Ryzner







