Strona głównaWiadomościPolskaW lutym 8. Bieg Pamięci Sybiru – trwają zapisy

W lutym 8. Bieg Pamięci Sybiru – trwają zapisy

7 lutego w Białymstoku i 21 lutego 2026 r. we Wrocławiu zostanie rozegrany Bieg Pamięci Sybiru, który upamiętnia ofiary sowieckich deportacji na Sybir, przypomina losy zesłańców. Organizator biegu – Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku prowadzi zapisy uczestników.

VII Bieg Pamięci Sybiru w Białymstoku, 08.02.2025. Wydarzenie przypomina o rocznicy pierwszej masowej wywózki na Sybir polskich obywateli, która miała miejsce w lutym 1940 r. Fot. PAP/Marcin Onufryjuk

Bieg Pamięci Sybiru w Białymstoku odbędzie się po raz ósmy, we Wrocławiu po raz czwarty.

Bieg odbywa się w lutym, bo w nocy z 9 na 10 lutego 1940. r. miała miejsce pierwsza masowa wywózka obywateli polskich na Syberię przeprowadzona przez sowietów – przypomniał dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku prof. dr hab. Wojciech Śleszyński. Przypomniał, że pierwsza deportacja objęła głównie leśników i osadników.

Bieg jest rozgrywany w terenach leśnych, po zmroku, aby choć trochę przybliżyć czas, gdy odbywały się deportacje. Na trasie biegu są też umieszczane instalacje artystyczne, historyczne, by jeszcze bardziej oddać biegaczom trudną atmosferę i okoliczności deportacji, wywołać u nich określone emocje.

W Białymstoku biegacze będą biec na dwóch dystansach: 5 lub 10 km, we Wrocławiu – 5 km. Akcję można też będzie wesprzeć wirtualnie – przekazać organizatorom dane z biegu, który można odbyć w dowolnym miejscu w dniach 7-28 lutego 2026 r.

Co roku na medalu biegu znajdują się pojedyncze eksponaty ze zbiorów Muzeum Pamięci Sybiru, aby pokazać konkretne historie. W tym roku będzie to dawna prostownica do włosów. Prof. Wojciech Śleszyński powiedział PAP, że ma to pokazać, że w trudzie i pośpiechu, gdy deportowani mieli mało czasu na zabranie ze sobą potrzebnych rzeczy, zabierali nawet takie przedmioty, których mimo trudów zesłania, nie wymienili np. na jedzenie. W 2025 r. na medalu była maszyna do szycia zabrana na Sybir przez rodzinę Sitarskich, która jest w zbiorach Muzeum Pamięci Sybiru.

Na rewersie medalu ma być – jak co roku – nazwa jednej z miejscowości, gdzie trafiali zesłani. Tym razem będzie to Pawłodar.

Bieg można dedykować konkretnym Sybirakom, np. z własnych rodzin, ale nie tylko. Muzeum Pamięci Sybiru prezentuje losy zesłanych z listy, którą przygotowuje muzeum. Dane tych osób uczestnik biegu może umieścić na numerze startowym.

W 2025 r. w biegach w Białymstoku i Wrocławiu łącznie wzięło udział ponad 1,4 tys. osób. W biegu wirtualnym natomiast ponad 400 osób pokonało łącznie trasę blisko 12,7 tys. km.

Według badacza tematyki deportacji, prof. Albina Głowackiego, autora publikacji „W tajdze i w stepie”, poświęconej tej tematyce, w pierwszej wywózce deportowano na Sybir ok. 110 tys. obywateli polskich różnych narodowości, których władza sowiecka uznała za swoich wrogów. W czterech akcjach deportacyjnych w latach 1940-41 wywieziono łącznie ok. 330 tys. osób.

– Chodziło o pozbycie się ludzi (z ich rodzinami), którzy wydawali się niebezpieczni dla reżimu stalinowskiego, którzy potencjalnie mogli tworzyć bazę dla ruchu oporu i realną przeszkodę w instalowaniu systemu bolszewickiego na zaanektowanych obszarach II Rzeczypospolitej – napisał prof. Albin Głowacki w książce „W tajdze i w stepie”, którą w 2022 r. wydało Muzeum Pamięci Sybiru.

Deportowani byli wywiezieni w miejsca odległe, słabo zaludnione, źle skomunikowane, takie jak Syberia czy Kazachstan. Byli wysyłani do pracy przymusowej np. przy wyrębie lasów, w rolnictwie, przemyśle wydobywczym.

kow/sdd/PAP

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane