Obrazy na Times Square zmieniają się szybciej niż myśli, a treści wyświetlane na billboardach walczą o kilka sekund spojrzenia przechodniów. Właśnie w tej przestrzeni, 8 kwietnia, przez całą dobę prezentowane były plakaty polskiej artystki Justyny Jędrysek. Pokaz zrealizowany we współpracy z organizacją Poster for___ nie był jednak wyłącznie efektowną ekspozycją w prestiżowej lokalizacji, a próbą sprawdzenia czy język plakatu – wywodzący się z tradycji analogowej – wciąż działa w świecie zdominowanym przez obrazy cyfrowe.

Świat kontrastów
Za projektem stoją konkretne instytucje i mechanizmy wsparcia: prezentacja była możliwa dzięki wsparciu polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytutu Adama Mickiewicza. Sama organizacja Poster for___, rozpoznawalna w środowisku projektowym, znana jest przede wszystkim z międzynarodowych konkursów plakatowych, w których nagrodzone prace trafiają do przestrzeni publicznej. W przypadku Justyny Jędrysek dodatkowo zdecydowano się na indywidualny przegląd dorobku i twórczej drogi.
Sednem projektu było proste, ale znaczące zestawienie: ręcznie tworzone plakaty, oparte na skrócie, metaforze i pracy rąk, zostały przeniesione na wielkoformatowe ekrany LED. To połączenie nie jest przypadkowe. Jak podkreśla sama artystka, siła plakatu tkwi w kondensacji znaczeń i natychmiastowości przekazu. – Liczy się skrót, znak, coś, co uderza od razu – mówiła Justyna Jędrysek w rozmowie z „Super Expressem”.
W kontekście Times Square te słowa brzmią szczególnie trafnie: odbiorca rzeczywiście ma tu tylko chwilę, by coś zauważyć i zareagować. – Plakat pozostaje głośnym, koniecznym i pilnym głosem. Umieszczając intymność odręcznego gestu w high-techowym środowisku Times Square, inicjuję rozmowę między rzemiosłem a technologią w najsłynniejszym skrzyżowaniu świata – wyjaśniała artystka w wywiadzie.







Zmiana perspektywy
Choć sam pokaz trwał tylko 24 godziny, jego znaczenie wykracza poza jednorazowe wydarzenie. Jędrysek pracuje i tworzy w środowisku, które przez lata było zdominowane przez mężczyzn, ale – jak sama zauważa – sytuacja stopniowo się zmienia. – To rzeczywiście w dużej mierze męskie środowisko (…) Dlatego tak ważne było dla mnie pokazanie mojej pracy na Times Square. Podkreślam swoją tożsamość, stąd nazwa projektu – ‘posther’ – mówiła artystka.
Ta subtelna gra językowa, łącząca słowa „poster” i „her”, dobrze oddaje sposób, w jaki Jędrysek myśli o swojej pracy: jako świadomym budowaniu swojego miejsca w tradycyjnie męskim świecie. Jednocześnie jej projekt ma szerszy wymiar – promuje polski plakat jako sztukę o ugruntowanej pozycji w świecie i pokazuje, że ręcznie tworzony obraz nadal może być skutecznym narzędziem komunikacji, nawet w cyfrowym otoczeniu.
Między tradycją a praktyką
Twórczość Justyny Jędrysek wyrasta z polskiej szkoły plakatu, ale nie jest jedynie jej kontynuacją. W pracach artystki widać napięcie między intelektualnym skrótem a intuicyjnym rysunkiem. Plakaty jej autorstwa przyciągają uwagę nie tylko treścią, ale też formą – strukturą, fakturą i śladami pracy rąk. Jednocześnie pozostają oszczędne i unikają nadmiaru.
Twórcza droga artystki dobrze tłumaczy tę równowagę. Jędrysek kształciła się najpierw w bielskim plastyku, a następnie na Uniwersytecie Śląskim, gdzie studiowała grafikę. Jej rozwój artystyczny silnie związany jest z postacią profesora Sebastiana Kubicy, pod którego opieką zrealizowała doktorat w 2023 roku. Twórczość Kubicy charakteryzuje podobna prostota i ograniczone użycie środków wyrazu, precyzyjnie trafiające w sedno podejmowanego tematu.
Ważnym doświadczeniem w karierze artystki był również pobyt w Paryżu i współpraca z Michelem Bouvetem – jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców europejskiego plakatu. W jej sztuce można zauważyć wpływy obu mistrzów.









Sens ponad formą
Jędrysek zajmuje się nie tylko plakatem, ale też ilustracją, projektowaniem książek i grafiką artystyczną. Od kilku lat prowadzi również działalność dydaktyczną, co – jak sama przyznaje – wpływa na sposób, w jaki myśli o komunikacji wizualnej. W swojej twórczości stawia przede wszystkim na sens przekazu i pracę własnych rąk.
W kontekście rosnącej w świecie sztuki roli sztucznej inteligencji i jej oddziaływaniu na odbiorców zajmuje konkretne stanowisko. – Indywidualność. Coś, czego nie da się podrobić. To właśnie może nas uratować przed sztuczną inteligencją – mówiła w rozmowie z Super Expressem. Dlatego wystawa na Times Square nie jest dla artystki próbą konkurowania z cyfrową estetyką. To raczej przypomnienie, że istnieją inne sposoby komunikacji – bardziej osobiste, oparte na doświadczeniu i umiejętnościach.
Pokaz w cyfrowym centrum Nowego Jorku można więc czytać nie tylko jako indywidualny sukces Justyny Jędrysek, ale też jako sprawdzian, czy język plakatu nadal działa. I wygląda na to, że tak – o ile stoi za nim coś więcej.
opr. AD
Fot. Facebook/Poster for, Polski Instytut Kulturalny w Nowym Jorku – instytutpolski.pl/newyork
Justyna Jędrysek urodziła się 17 lipca 1991 roku w Żywcu. Jest absolwentką Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Juliana Fałata w Bielsku-Białej oraz grafiki na Wydziale Artystycznym Uniwersytetu Śląskiego. W 2023 roku uzyskała stopień doktora sztuki, a jej praca doktorska została zakwalifikowana do oficjalnej selekcji DNA Paris Design Award.
Jej rozwój artystyczny znajduje potwierdzenie w licznych wyróżnieniach – Jędrysek jest laureatką m.in. Stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia artystyczne (2015, 2018), programu Młoda Polska (2020) oraz stypendium dla wybitnych młodych naukowców. Od 2016 roku równolegle z pracą artystyczną prowadzi działalność dydaktyczną, łącząc praktykę projektową z pracą ze studentami.
Aktywnie uczestniczy także w życiu środowiska artystycznego: od 2019 roku jest członkinią polskiego oddziału FECO (Federation of Cartoonists Organizations), a od 2020 roku zasiada w Radzie Artystycznej festiwalu SATYRYKON.







