Niemcy będą gospodarzem zaplanowanych na 2029 rok mistrzostw Europy w piłce nożnej kobiet. Do organizacji czempionatu kandydowały także Polska oraz wspólnie Szwecja i Dania.

Członkowie Komitetu Wykonawczego UEFA nie mieli wątpliwości i zdecydowanie postawili na kraj ośmiokrotnych mistrzyń Starego Kontynentu (na tegorocznym Euro brązowe medale), przyznając mu aż 15 głosów. Skandynawska kandydatura otrzymała dwa głosy, Polska żadnego.
– W 2011 roku byłem na finale MŚ w Niemczech. Stadiony były pełne. Nie mamy co się porównywać. Oni inwestują straszne pieniądze w kobiecy futbol – komentował w rozmowie z PAP Roman Jaszczak, były selekcjoner naszej drużyny.
– Miesiąc temu niemiecki związek ogłosił, że przeznaczy 100 milionów euro na rozwój kobiecej piłki. To dla nas niewyobrażalne środki – przyznał były coach polskiej kadry, dodając, że PZPN niemal od dekady inwestuje w kobiecy futbol te same kwoty – kluby ekstraligi dostają 100 tysięcy złotych na sezon, a z niższej ligi 50 tysięcy.
Euro 2029 w Niemczech odbędzie się na ośmiu stadionach – w Monachium, Dortmundzie, Frankfurcie, Düsseldorfie, Kolonii, Lipsku, Wolfsburgu oraz Hanowerze. Tytułu bronić będzie Anglia. Wcześniej Niemcy organizowali kobiece Euro w 1989 (jako RFN), 1995 i 2001 roku.
Polska na organizację mistrzostw Europy musi jeszcze poczekać, ale w 2026 roku nad Wisłą odbędą się mistrzostwa świata U’20 (stadiony w Sosnowcu, Katowicach, Bielsku-Białej i Łodzi), a rok później na PGE Narodowym w Warszawie zorganizowany zostanie finał Ligi Mistrzyń.
tom







