W niedzielę, 9 lutego, w Bridgeport w stanie Connecticut odbyły się uroczyste obchody upamiętniające 85. rocznicę pierwszej masowej zsyłki Polaków na Syberię. Wydarzenie, którego inicjatorką jest Helena Knapczyk, która sama doświadczyła zesłania na „nieludzką ziemię”, zgromadziło przedstawicieli polskich władz, działaczy polonijnych oraz liczną społeczność Polonii ze wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Było to ważne świadectwo pamięci o losach naszych rodaków, których historia zmusiła do cierpienia i tułaczki w nieludzkich warunkach.

Duchowy początek obchodów
Uroczystości rozpoczęły się od mszy świętej, którą współkoncelebrowali proboszcz polskiej parafii św. Michała Archanioła ojciec Norbert Siwiński oraz ksiądz podporucznik rezerwy dr Dawid Surmiak. W homilii ks. Surmiak przywołał słowa Piotra Cywińskiego, dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau: „Uczymy historii. To nie jest to samo, co uczenie pamięci. Historia to znajomość faktów, pamięć to ich świadomość, właśnie tak potrzebna dziś. Pamięć jest kluczem dla dzisiejszego świata i projektowania przyszłego. A tymczasem nadal uczymy tylko historii, a nie pamięci. Kim jesteś bez pamięci? Nie masz historii. Nie masz doświadczenia ani punktów odniesień. Jeśli nie masz pamięci, to nawet nie wiesz, którą drogę wybrać. A jeśli naprawdę jej nie masz, to uwierz: Twoi wrogowie wymyślą Ci pamięć”.
Te poruszające słowa stały się motywem przewodnim całego wydarzenia, podkreślając znaczenie pielęgnowania pamięci o Sybirakach i ich dramatycznych losach.
Wzruszająca część artystyczna
Po Eucharystii uczestnicy udali się na uroczystość artystyczno-edukacyjną, podczas której oddano hołd ofiarom zsyłek na Syberię. O oprawę muzyczną zadbał Chór Św. Faustyny z Bridgeport pod dyrekcją Joanny Kocab, który swoim występem nadał wydarzeniu wyjątkowy charakter.
Szczególne wrażenie na zgromadzonych zrobiły występy uczniów i nauczycieli polonijnych szkół, w tym: Polskiej Szkoły Sobotniej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki z Derby, Szkoły Kultury i Języka Polskiego im. Jana Pawła II z Bridgeport, Polskiej Szkoły im. Jana Pawła II z New Britain, Polskiej Szkoły im. Jana Pawła II z New Haven, Polskiej Szkoły Sobotniej im. Adama Mickiewicza ze Stamford, Polskiej Szkoły Dokształcającej Gniazda 946 Sokołów Polskich w Ameryce z Manville oraz Polskiej Szkoły im. św. Stanisława Kostki z Wallington. Program artystyczny ukazywał dramatyczne losy Polaków zesłanych na Syberię, ale również ich niezłomnego ducha i przywiązanie do narodowych wartości.
Uroczystość uświetniły także występy uznanych artystów, w tym legendarnego wokalisty Stana Borysa oraz barytona Wojciecha Bonarowskiego. Program prowadziła Aneta Matyszczyk z Centrali Polskich Szkół Dokształcających, dbając o płynność wydarzenia i odpowiednią narrację historyczną.

















Honorowi goście i odznaczenia
W obchodach uczestniczyli liczni przedstawiciele organizacji polonijnych, m.in. Kongresu Polonii Amerykańskiej, Związku Narodowego Polski oraz komitetów Parady Pułaskiego – zarówno głównego, jak i lokalnego. Obecni byli także weterani na czele z naczelnym komendantem Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce Tadeuszem Antoniakiem. Wśród gości znaleźli się również Wielcy Marszałkowie 87. Parady Pułaskiego – Piotr Praszkowicz oraz tegorocznej – Arkadiusz Eric Bagiński, a także reprezentanci polonijnego harcerstwa i polonijnych szkół, nie tylko z Connecticut, ale też z New Jersey. Obecny był także ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski.
Szczególnym momentem uroczystości było uhonorowanie ojca Norberta Siwińskiego oraz Edyty Kułak medalami im. Ignacego Paderewskiego. Odznaczenie to, przyznawane przez Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce, stanowi wyraz uznania za ich zasługi w krzewieniu polskiej kultury i pamięci historycznej wśród Polonii.
Świadectwa Sybiraków
Najbardziej poruszającym elementem uroczystości były świadectwa Sybiraków, którzy osobiście doświadczyli gehenny zesłań. Wśród nich znaleźli się Helena Knapczyk, Teresa Pławska i Władysław Slanda. Ich wspomnienia, pełne bólu, ale i siły przetrwania, stanowiły niezwykle ważny przekaz dla młodszych pokoleń.
Po zakończeniu oficjalnej części obchodów uczestnicy mieli okazję spotkać się i porozmawiać przy poczęstunku. To właśnie wtedy Sybiracy dzielili się swoimi wspomnieniami z „nieludzkiej ziemi”, dając młodszym pokoleniom możliwość usłyszenia historii bezpośrednio od tych, którzy ją przeżyli.
Zobowiązanie na przyszłość
Uroczystości w Bridgeport były wyjątkowym hołdem oddanym ofiarom sowieckich represji, a jednocześnie przypomnieniem, jak ważna jest dbałość o pamięć historyczną. Jak podkreślali organizatorzy, historia nie może być jedynie suchym zbiorem dat i faktów – musi być żywa i przekazywana kolejnym pokoleniom, by nigdy nie została zapomniana.
Polonia amerykańska po raz kolejny pokazała, że pamięć o zesłańcach Sybiru pozostaje istotną częścią jej tożsamości. Dzięki takim wydarzeniom, jak te w Bridgeport, kolejne pokolenia mogą czerpać lekcje z przeszłości i doceniać wolność, o którą ich przodkowie musieli tak ciężko walczyć.
JLS
Fot. CPSD, A. Więciorkowski – archiwum parafii, FB
Na nieludzkiej ziemi…
10 lutego 1940 roku z polecenia władz sowieckich rozpoczęła się pierwsza deportacja Polaków na Sybir, po której nastąpiły trzy kolejne. W latach 1940-1941 ponad 140 tysięcy mieszkańców Polski wywieziono w wagonach zwierzęcych w głąb ZSRR, m.in do Kraju Krasnojarskiego, Komi, obwodu archangielskiego, swierdłowskiego oraz irkuckiego. Ci, którzy przeżyli transport, zostali zmuszeni do niewolniczej pracy przy wyrębie lasów i budowie linii kolejowych oraz w kopalniach.
W czerwcu 1940 roku wywózki objęły przede wszystkim Polaków (w tym osoby żydowskiego pochodzenia) ze środkowej i zachodniej części kraju, którzy po rozpoczęciu II wojny światowej w 1939 roku uciekli na wschód przed Niemcami.
Niecały rok później, 22 maja 1941 roku, rozpoczęła się kolejna masowa deportacja. Tym razem dotknęła mieszkańców Małopolski wschodniej oraz rodzin osób wywiezionych w 1940 roku. W czerwcu 1941 r. doszło do wywózki obywateli państw nadbałtyckich, w tym Polaków na Wileńszczyźnie.
Ostatnia fala deportacji miała miejsce w nocy z 19 na 20 czerwca 1941 i dotknęła Polaków z tzw. Zachodniej Białorusi (województwo białostockie i poleskie). Akcji nie przeprowadzono do końca z powodu wybuchu wojny sowiecko-niemieckiej, która rozpoczęła się zaledwie dwa dni po rozpoczęciu deportacji.
Deportacje Polaków w głąb ZSRS z lat 1940-1941 nie były ostatnimi. Po wkroczeniu Armii Czerwonej w 1944 roku na tereny wcześniej okupowane przez Niemców wywiezieni zostali żołnierze AK oraz ludność cywilna.
Choroby, wycieńczenie, głód i brutalność funkcjonariuszy NKWD przyczyniły się do wielu zgonów. Dopiero w 1942 roku pewnej liczbie zesłanych udało się dołączyć do armii generała Andresa i opuścić ZSRR. Większość Polaków wróciła do kraju po zakończeniu wojny oraz w ramach przeprowadzanych do końca lat 50. akcji repatriacyjnych.








