niedziela, 5 lutego, 2023

Nieznane biografie

Co wspólnego ma Netflix, IPN i Harvard? Odpowiedź na to z pozoru dziwne pytanie można zawrzeć w jednym nazwisku: Ulam, choć sama historia jest o wiele bardziej skomplikowana – i ciekawa. Bracia Stanisław i Adam Ulamowie odegrali ważną rolę w czasach zimnej wojny. I choć to ten pierwszy jest nieco bardziej znany, to dokonania drugiego są wyjątkowo interesujące w kontekście aktualnie trwającej wojny w Ukrainie.

Stanisław Ulam był genialnym matematykiem. Brał udział w Projekcie Manhattan, był osobistym doradcą prezydenta Johna Kennedy’ego i członkiem Naukowego Komitetu Doradczego, należał też do Komitetu Kosmicznego Air Force oraz był konsultantem różnych korporacji m.in. IBM. Fot. Wikimedia commons

Pierwsza połowa XX wieku była czasem niezwykle burzliwym, szczególnie w dziejach Polski. Wskutek wybuchu II wojny światowej, a potem podziału dokonanego w Jałcie, wielu Polaków, w tym wybitnych polskich intelektualistów i naukowców, nie ze swego wyboru znalazło się poza ojczyzną. Dla wielu z nich to Stany Zjednoczone Ameryki stały się bezpieczną przystanią i nowym domem. Większość nigdy nie wróciła do Polski. Ich dokonania, choć wybitne, nigdy nie przebiły się do powszechnej świadomości Amerykanów. Z kolei w Polsce przez kilkadziesiąt lat komunistycznej dominacji niemile widziane było wszystko, co wiązało się ze „zgniłym Zachodem”, a już zwłaszcza informacje o sukcesach osób, które pozostawały na emigracji. Jednak ten stan rzeczy zaczyna się zmieniać, a doskonałym przykładem jest historia polskich braci żydowskiego pochodzenia – Stanisława i Adama Ulamów.

Genialny matematyk

Stanisław Ulam już w połowie lat 30. XX wieku pracował na amerykańskich uczelniach, w Polsce – w rodzinnym Lwowie – bywał tylko na wakacjach. Latem 1939 r., gdy wsiadł na pokład transatlantyku „Batory”, towarzyszył mu młodszy brat Adam, który miał zacząć studia w Stanach Zjednoczonych. Obaj, patrząc na oddalające się sylwetki ojca i wuja, którzy odprowadzili ich do Gdyni, nie wiedzieli, że widzą ich ostatni raz.

Stanisław Ulam był wizjonerem. Jako jeden z pierwszych naukowców używał komputerów do pracy naukowej. Brał udział w „projekcie Manhattan”, mającym na celu skonstruowanie bomby atomowej. Był profesorem na Harvardzie, pracował dla IBM, współpracował z prezydentem Johnem F. Kennedym. W historii zapisał się jako twórca amerykańskiej bomby wodorowej oraz licznych koncepcji matematycznych. Fizycy i matematycy go znają, jednak w powszechnej świadomości Polaków i Amerykanów Stanisław Ulam właściwie nie istnieje. Ten stan rzeczy nieco zmienił film „Adventures of a Mathematician” (polski tytuł: „Geniusze”), który miał światową premierę na festiwalu Palm Springs w USA dwa lata temu. Film prezentuje badania naukowe, budowę bomby atomowej i rodzący się konflikt zimnowojenny. W główną rolę Stanisława Ulama wcielił się Philippe Tłokiński. Film spotkał się z dobrym przyjęciem publiczności oraz krytyków, również na licznych festiwalach, na których był prezentowany, np. na 35. Fort Lauderdale Film Festival. Obecnie film można obejrzeć m.in. na Netflixie.

W rolę Stanisława Ulama, będącego głównym bohaterem filmu „Geniusze”, wcielił się Philippe Tłokiński. Fot. Kadr z filmu „Geniusze” – materiały prasowe

Wybitny politolog

W filmie pojawia się też postać brata Stanisława – Adama Ulama. Choć początkowo trudno mu było się odnaleźć w emigracyjnej rzeczywistości, poświęcił się pracy naukowej, został profesorem Uniwersytetu Harvarda, był wybitnym politologiem i historykiem, specjalizującym się w sowietologii. W czasach zimnej wojny jego spojrzenie na historię i ideologię Związku Sowieckiego było bezcenne z punktu widzenia realnej polityki prowadzonej przez Stany Zjednoczone. Był uważany za eksperta w swej dziedzinie, a jego poglądy miały wpływ na decyzje podejmowane przez politycznych decydentów na najwyższych szczeblach amerykańskiej administracji. Co więcej, jego spuścizna jest wyjątkowo cenna i interesująca również współcześnie, zwłaszcza teraz, gdy Rosja – spadkobierczyni ZSRR i jego dziedzictwa ideologicznego – napadła na Ukrainę, destabilizując sytuację geopolityczną na wschodzie Europy i pośrednio zagrażając też Polsce i NATO.

Film „Geniusze” koncentruje się na losach Stanisława Ulama, Adam jest w nim jedynie postacią drugoplanową, jednak jest szansa, że doczeka się dzieła poświęconego mu personalnie w postaci książki biograficznej, nad którą pracuje prof. Sławomir Łukasiewicz z KUL w Polsce (wywiad z nim można przeczytać tu).

Przywrócić pamięć

Choć obaj bracia Ulamowie byli wybitnymi intelektualistami i znakomitymi przedstawicielami Polonii swoich czasów, to pamięć o nich zatarła się na przestrzeni lat. Tym bardziej ważne jest więc to, że są podejmowane inicjatywy mające na celu zwiększenie ich rozpoznawalności i przywrócenie im należytego miejsca w historii. Wielu innych wybitnych polskich przedstawicieli świata nauki, w tym Polaków, którzy żyli i budowali swe kariery w USA i z których dokonań Polonia mogłaby być dumna, wciąż czeka na odkrycie i docenienie przez współczesnych ich zasług. Czy oni – oraz my – się doczekamy?

JLS

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane

- Advertisment -