Zgodnie z postanowieniem federalnych urzędników z Connecticut z piątku 12 sierpnia, stan zaprzestać ma deportacji osób, które zostały ułaskawione za popełnione przestępstwa przez zarząd stanowy. Oznacza to, że decyzja odwraca obowiązujące do tej pory twarde stanowisko administracji Trumpa.

Prokurator generalny Connecticut William Tong stwierdził, że departamenty sprawiedliwości i bezpieczeństwa wewnętrznego pod rządami byłego już prezydenta USA porzuciły praktykę stosowaną od przeszło sześćdziesięciu lat. Decyzja ta odebrała Connecticut moc sprawczą w kwestii stosowania ułaskawienia wobec skazanych kwalifikujących się do deportacji. Warto podkreślić, że decydował o nich stanowy zarząd, nie zaś gubernator.
– Podobne praktyki stosuje także pięć innych stanów: Alabama, Georgia, Idaho, Południowa Karolina i Utah, jednak rząd federalny nie przestał uznawać ułaskawienia żadnego z nich – podkreślił Tong. Równocześnie cała piątka jest bardziej konserwatywna niż liberalne Connecticut.
WEM



