Mieszkańcy Nowego Jorku chcąc wykupić ubezpieczenie zdrowotne w 2021 roku musieli zapłacić niemal 16 procent więcej niż mieszkający w niemal wszystkich pozostałych stanach.
Ceny ubezpieczeń zdrowotnych w Nowym Jorku biją rekordy. Według nowo opublikowanych danych federalnych, w zeszłym roku różnica w kosztach, jakie ponieść muszą chcący się ubezpieczyć mieszkańcy stanu i ich pracodawcy, wynosi średnio 15,7 procent więcej niż ogólnokrajowa norma. Była to największa różnica w 25-letniej historii corocznego badania przeprowadzonego przez U.S. Agency for Healthcare Research and Quality.
Przeciętna składka na jednego zatrudnionego w sektorze prywatnym wyniosła w 2021 roku 8 542 dolarów rocznie. Oznacza to, że była na szczycie rankingu, jeśli chodzi o kontynentalny rejon Stanów Zjednoczonych. Nowy Jork ustąpił jedynie Alasce, gdzie roczna składka wyniosła 9 037 dolarów. Z kolei uśredniona stanowa składka rodzinna, wynosząca rocznie 23 450 dolarów, była trzecią najwyższą w zestawieniu. Nowy Jork uplasował się w nim za Connecticut i New Hampshire. Wynik ten był o 14 procent powyżej krajowej amerykańskiej normy.
Od 2020 do 2021 roku średnia składka jednorazowa w Nowym Jorku wzrosła o 4,5 procenta. Dla porównania norma dla całego kraju wyniosła 3,2 procenta. W ciągu ostatnich pięciu lat średnia składka w Nowym Jorku wzrosła o 29 procent. Uśredniony wynik dla całych Stanach Zjednoczonych to 21 procent.
WEM