Zmarł Damian Kust, znany i ceniony dziennikarz tenisowy. Kilka tygodni wcześniej sam ujawnił, że cierpi na rzadką chorobę autoimmunologiczną. Miał zaledwie 26 lat.

Śmierć Damiana wywołała falę reakcji wśród kibiców, ekspertów i ludzi mediów. Wpisy kondolencyjne zaczęły pojawiać się nie tylko w Polsce, ale też za granicą. Nie jest to zaskoczenie, bo mimo młodego wieku dziennikarz zyskał uznanie w oczach tenisowych ekspertów także poza granicami Polski.
– Jestem głęboko wstrząśnięty informacją o śmierci Damiana. Od wielu lat widywaliśmy się na challengerach ATP i mniejszych turniejach w Polsce. W tym roku także: w Poznaniu, Kozerkach i Szczecinie. Gdy widziałem go na trybunach, często się przysiadałem. Miał imponującą wiedzę na temat – chyba nie skłamię – każdego tenisisty TOP 500 ATP i uwielbiałem z nim rozmawiać. Nie spotkałem drugiej osoby, która o tenisie na tym poziomie wiedziałaby tyle, co on – przekazał Marek Furjan, tenisowy komentator Eurosportu.
Damian pisał dla portalu tenisbydawid.pl. Tworzył również materiały wideo na kanale YouTube „Tenis by Dawid”, a jego pasja do tenisa sięgała daleko poza polskie granice. Doskonale posługiwał się angielskim, toteż współpracował z międzynarodowymi mediami.
5 listopada dziennikarz napisał w swoich mediach społecznościowych, że przechodzi „powolną i trudną rehabilitację”. Niespełna trzy tygodnie później ujawnił, że cierpi na „rzadką chorobę autoimmunologiczną” i będzie musiał przejść przeszczep wątroby.
„Życie bywa okropne. To strasznie smutne. Spoczywaj w pokoju – byłeś jednym z najbardziej oddanych i pełnych pasji fanów/ekspertów tenisa, jakich miałem okazję poznać” – napisał portugalski ekspert tenisowy, Jose Morgado.
opr. tom



