Rafy koralowe występujące u wybrzeża Florydy i Karaibów są zagrożone wyginięciem. Spowodowane jest to groźną chorobą, przez którą tkanki koralowców zanikają, wskutek czego rafa ginie. Chorobę tę nazwano Stony Coral Tissue Loss Disease (SCTLD).

SCTLD po raz pierwszy zaobserwowano w pobliżu Miami w 2014 roku. W ciągu kilku lat rozprzestrzeniła się już daleko na północ Florydy, a śmiertelność gatunków, które padają jej ofiarą, wynosi od 66 do 100 procent.
Czy wobec tego rafę koralową uda się uratować? Nad tym pracuje organizacja Florida Coral Rescue Center, która właśnie poinformowała, że naukowcom udało się wyhodować w akwariach koralowiec z rodzaju Mycetophyllia. Jak przekazała organizacja, to daje realną szansę, by uratować ten gatunek.
WEM



