Nowy Jork w polskiej literaturze ma wiele twarzy. Bywa ziemią obiecaną, brutalnym miejscem pracy na czarno, sceną artystycznej rewolucji, domem dla kolejnych pokoleń emigrantów, ale też miejscem, w którym można boleśnie przekonać się, że „american dream” nie wszystkim pisany jest tak samo. Polscy reporterzy, pisarze i badacze opisywali miasto bardzo różnie – od Greenpointu i jego zatłoczonych mieszkań po artystyczne kluby Lower East Side.
Niektóre z tych książek są kronikami Polonii, inne literackim zapisem emigracyjnego doświadczenia, jeszcze inne odkrywają polskie ślady tam, gdzie dziś trudno ich już szukać. Razem tworzą ciekawy portret Nowego Jorku widzianego z polskiej perspektywy.
„Greenpoint. Kroniki Małej Polski” – Ewa Winnicka

To chyba najbardziej kompletna współczesna opowieść o polskim Greenpoincie. Winnicka śledzi historię dzielnicy przez kolejne fale emigracji – od pierwszych Polaków przybywających do Nowego Jorku po czasy, gdy „Mała Polska” zaczęła znikać pod naporem gentryfikacji. Są tu zatłoczone mieszkania, praca bez dokumentów, polskie sklepy, kościoły, wesela, biznesy, wielkie ambicje i spektakularne porażki. Autorka nie idealizuje Polonii, ale też jej nie osądza. Powstaje portret społeczności, która próbowała zbudować kawałek Polski na Brooklynie i przez dziesięciolecia naprawdę jej się to udawało.
„Widziane stąd. Wybór wywiadów z Polakami na amerykańskiej ziemi” – Janusz M. Szlechta

Janusz Szlechta przez lata był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polonijnych dziennikarzy nowojorskich i właśnie z perspektywy człowieka żyjącego „tutaj” prowadzi swoje rozmowy. W książce znalazło się 51 wywiadów z Polakami, którzy stworzyli życie w Stanach Zjednoczonych: artystami, duchownymi, naukowcami, sportowcami, społecznikami czy wojskowymi. Nie wszyscy bohaterowie są związani wyłącznie z Nowym Jorkiem, ale książka wyrasta z doświadczenia nowojorskiej Polonii i pokazuje Amerykę oczami emigranta – bez pośrednictwa korespondenta przyjeżdżającego z Polski na kilka tygodni.
„The Dom. Nowojorska bohema na polskim Lower East Side” – Jan Błaszczak

Polski ślad w historii Nowego Jorku nie zawsze oznacza Greenpoint i sklepy z kiełbasą. Błaszczak odkrywa niezwykłą historię Stanleya Tolkina, Polaka, który w latach 60. prowadził na Lower East Side kluby The Dom i Stanley’s Bar. Bywali tam Andy Warhol, Allen Ginsberg, muzycy The Velvet Underground, jazzmani i artyści nowojorskiej kontrkultury. The Dom mieścił się w budynku dawnego Narodowego Domu Polskiego. Autor prowadzi niemal detektywistyczne śledztwo, próbując odtworzyć historię człowieka, który znalazł się w samym środku artystycznej rewolucji Manhattanu, a w Polsce pozostaje niemal nieznany.
„Szczuropolacy” – Edward Redliński

Jeśli ktoś szuka romantycznej wersji emigracji do Ameryki, Redliński szybko go z niej wyleczy. Bohaterowie „Szczuropolaków” przyjeżdżają do Nowego Jorku z wizją sukcesu, a trafiają do ciasnych mieszkań, ciężkiej pracy, życia bez języka i dokumentów oraz ciągłego liczenia dolarów. To groteskowy, momentami brutalny obraz polskiej emigracji zarobkowej lat 80. i początku 90. Autor znał ten świat z bliska – sam mieszkał w Nowym Jorku w latach 1984-1991. Książka stała się później podstawą filmu „Szczęśliwego Nowego Jorku” i teatralnego „Cudu na Greenpoincie”. Amerykański sen oglądamy tu zdecydowanie od zaplecza.
„Antygona w Nowym Jorku” – Janusz Głowacki

Głowacki przeniósł antyczną tragedię do Tompkins Square Park na Lower East Side i zamiast królewskiego dworu umieścił w niej nowojorskich bezdomnych. Wśród bohaterów jest Pchełka – polski emigrant żyjący na ulicy, obok Portorykanki Anity i rosyjskiego Żyda Saszy. To tragikomedia o ludziach, których wielkie miasto wyrzuciło poza nawias: o samotności, emigracji, godności i desperackiej potrzebie, by być dla kogoś ważnym. Utwór powstał na początku lat 90., został przetłumaczony na ponad 20 języków i był wystawiany m.in. w Nowym Jorku. Jeden z najciekawszych literackich obrazów miasta widzianego od jego najmniej efektownej strony.
„Polski Greenpoint a Nowy Jork” – Anna Sosnowska

To najbardziej analityczna pozycja w tym zestawieniu, ale dla osób zainteresowanych historią nowojorskiej Polonii bardzo cenna. Anna Sosnowska przygląda się Greenpointowi nie tylko jako polskiej enklawie, lecz jako części wielkiej metropolii – bada, jak dzielnica zmieniała się pod wpływem nowojorskiego rynku pracy, migracji, przemian społecznych i gentryfikacji. Pokazuje, dlaczego Polacy skupili się właśnie tutaj, w jaki sposób budowali swoją społeczność i co sprawiło, że z czasem zaczęli się z Greenpointu wyprowadzać. To dobre uzupełnienie reportażu Winnickiej: mniej osobistych historii, więcej odpowiedzi na pytanie dlaczego polski Greenpoint wyglądał właśnie tak, jak wyglądał.
WEM


