W poniedziałek, 15 listopada, prezydent Joe Biden podpisał ustawę, na mocy której producenci samochodów w Stanach Zjednoczonych będą musieli montować w nich alkomaty i czytniki odcisków palców. Nowe zabezpieczenia mają pomóc w stwierdzeniu, czy wsiadający do pojazdu kierowca jest trzeźwy.

Zwolennicy nowego prawa twierdzą, że rocznie uratuje ono tysiące ludzi na drogach. Z drugiej strony nowe regulacje wzbudziły też głosy krytyki i zarzuty, że jest to niezgodne z konstytucją i zbyt daleko idące ograniczenie praw obywatelskich. Obawy budzi też skuteczność nowych systemów i ich czułość. „Ktoś wypłucze usta płynem do płukania i samochód nie odpali?” – zastanawiają się osoby sceptycznie nastawione do nowych przepisów.
Przepisy dot. obowiązkowych alkomatów w samochodach mają być wdrożone w ciągu trzech lat.
WEM



