Radosław Sikorski wziął udział w nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich UE, zorganizowanym przez irlandzką prezydencję w Radzie Unii Europejskiej.

W irlandzkim Wicklow, gdzie odbyło się spotkanie, przedmiotem rozmów ministrów były przede wszystkim agresja Rosji wobec Ukrainy, dalsze wsparcie UE dla Ukrainy, sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz zwiększanie roli UE na arenie międzynarodowej.
Minister Radosław Sikorski wyraził solidarność z Ukrainą, a także z Niemcami – w związku z ostatnimi aktami sabotażu kierowanymi przeciwko nim.
Szef polskiej dyplomacji potępił bombardowanie przez Rosję miast i infrastruktury cywilnej w Ukrainie, w których ginie ludność cywilna. – Wszystkie ataki na miasta, na infrastrukturę cywilną to zbrodnie wojenne – podkreślił Sikorski.
Według szefa MSZ ataki wobec Niemiec są poważnymi aktami terroryzmu państwowego. Sikorski zadeklarował, że Polska zrobi wszystko, co trzeba, aby – wraz z innymi sojusznikami – wesprzeć każdego sojusznika, który zostanie zaatakowany. – Polska stosuje zasadę „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Powinniśmy pokazać, że nie damy się zastraszyć. Nie dążymy do konfliktu z Rosją, ale wygląda na to, że to Rosja prowadzi z nami wojnę hybrydową – stwierdził polski wicepremier.
Na marginesie Radosław Sikorski spotkał się z ministrami spraw zagranicznych Szwajcarii – Ignazio Cassisem, Kanady – Anitą Anand, Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej – Edem Milibandem oraz Ukrainy – Andrijem Sybihą.
opr. tom


