Radosław Sikorski, szef polskiego MSZ, spotkał się w Brukseli z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym NATO. Tematem rozmów obu dyplomatów były między innymi polskie inwestycje w obronność.

Rozmowa dotyczyła priorytetów rozpoczętej 1 stycznia polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa i obrony, przygotowań do tegorocznego szczytu Sojuszu w Hadze, relacji Ukraina – NATO oraz dalszego wsparcia sojuszniczego dla Ukrainy walczącej z rosyjską agresją. Holender wyraził uznanie dla polskich inwestycji w obronność, przedstawiając Polskę jako modelowego członka NATO.
Dyplomaci omówili także stan relacji transatlantyckich po objęciu władzy przez nową administrację prezydenta USA Donalda Trumpa. Sikorski i Rutte podkreślili konieczność zwiększenia bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej na Bałtyku.
W rozmowie z dziennikarzami Sikorski podkreślił, że Polska przeznacza proporcjonalnie najwięcej na obronność spośród wszystkich państw NATO.
– Wspieramy apel sekretarza generalnego do wszystkich członków o to, żeby podnieść wydatki na obronność nie tylko do 2 proc. PKB, ale i bardziej. 2 proc. były dobre w czasie pokoju. Zasoby Putina mogą się kurczyć, zaczyna mu np. brakować czołgów, ale jego intencje co do kontynuowania wojny są oczywiste. Nie możemy już konsumować dywidend na czas pokoju, bo trwa wojna – zaapelował szef MSZ.
tom


