Arlington okazało się szczęśliwe dla polskich siatkarek. Ekipa znad Wisły pokonała USA 3:2 (25:15, 16:25, 25:19, 18:25, 17:15) i zdobyła brązowe medale Ligi Narodów. W finale Turcja wygrała 3:1 (25:22, 22:25, 25:19, 25:16) z Chinami.

W małym finale pełno było zwrotów akcji, emocji i siatkówki na najwyższym poziomie. W College Park Center doszło do piątego seta, w którym podopieczne trenera Stefano Lavariniego obroniły dwie piłki meczowe, by na koniec wygrać z aktualnymi mistrzyniami olimpijskimi, rewanżując się drużynie Karcha Kiralyego za przegraną w fazie interkontynentalnej.
Sukces w Teksasie sprawił, że po 55 latach polskie siatkarki znów stanęły na podium światowego turnieju (na IO w Meksyku zdobyły brąz). Stało się to także 20 lat po pierwszym mistrzostwie Europy zdobytym przez „Złotka” pod wodzą niezapomnianego Andrzeja Niemczyka.
W światowym rankingu Polki podskoczyły z miejsca 17. na 7., co zwiększa szanse na awans do igrzysk olimpijskich. O bezpośredni awans do tej imprezy nasze dziewczyny powalczą w turnieju kwalifikacyjnym, który we wrześniu odbędzie się w Łodzi. Wcześniej zespół czeka start w mistrzostwach Europy.
Tomasz Ryzner



