W Giżycku odbyło się spotkanie, podczas którego podsumowano dwa lata programu „Tarcza Wschód”. Na miejscu obecny był m.in. Władysław Kosiniak-Kamysz, minister obrony narodowej.

– Agresywna polityka Federacji Rosyjskiej, wojna hybrydowa – przeciw temu trzeba zawsze jasno i wyraźnie się opowiadać – mówił Kosiniak-Kamysz. – Jedną z pierwszych decyzji po przejęciu rządu była decyzja o ustanowieniu Narodowego Programu Odstraszania i Obrony Tarcza Wschód – budowy umocnień, fortyfikacji, zakupu systemów dronowych i antydronowych w celu ochrony wojsk własnych, ludności cywilnej, utrudniania funkcjonowania i uniemożliwiania przemieszczania się wojskom obcym. Ale wielką misją Tarczy Wschód jest jej potencjał do odstraszania – zaznaczał szef MON.
Podczas spotkania przedstawiono najważniejsze działania zrealizowane w ramach programu „Tarcza Wschód”, plany kolejnych etapów budowy oraz znaczenie dla wzmocnienia zdolności obronnych Polski. – Potrzebujemy więcej efektorów, czyli różnego rodzaju dronów, pocisków, różnego rodzaju sprzętu wojskowego. To ma być odstraszanie o charakterze strategicznym powyżej tysiąca kilometrów i o charakterze operacyjnym do tysiąca kilometrów – podkreślał minister obrony narodowej.
Władysław Kosiniak-Kamysz dziękował za wsparcie sojusznikom, m.in. Stanom Zjednoczonym. – Podziękowania dla całego Pentagonu, Departamentu Wojny, Departamentu Stanu, dla prezydenta Stanów Zjednoczonych za wpisanie Tarczy Wschód jako jednego z programów budujących siłę i bezpieczeństwo Europy – dodał szef MON.
opr. tom



