Wielkanocne dekoracje od lat opierają się na tym, co lekkie, jasne i naturalne, ale tej wiosny wyraźnie na pierwszy plan wracają pastele. To one nadają wnętrzom świeżość, subtelność i elegancję, a przy tym pozwalają stworzyć świąteczny wystrój bez przesady i nadmiaru ozdób. Pastelowe barwy dobrze odnajdują się zarówno w klasycznych aranżacjach, jak i w bardziej nowoczesnych wnętrzach. Można po nie sięgnąć przy dekorowaniu stołu, salonu, kuchni czy wielkanocnego koszyczka. Wystarczy kilka dobrze dobranych akcentów, by dom nabrał odświętnego charakteru.

Delikatne kolory
Pastele od dawna kojarzą się z Wielkanocą, bo dobrze oddają charakter tych świąt. Są spokojne, lekkie, rozświetlające wnętrze. W tym sezonie szczególnie często pojawiają się pudrowy róż, rozbielony błękit – tzw. „baby blue”, pistacjowa zieleń lub tzw. odcień matcha, jasny żółty i morelowy. Wszystkie te kolory można ze sobą łączyć, ale najlepiej robić to z wyczuciem.
Jednym z najbezpieczniejszych zestawień jest połączenie mięty i bieli. Taki duet wygląda świeżo, elegancko i bardzo naturalnie. Miętowe serwetki, biały obrus i ceramiczne dodatki w kremowym odcieniu tworzą aranżację prostą, ale efektowną. Równie dobrze prezentuje się pudrowy róż z jasną szarością albo beżem. To propozycja dla osób, które lubią bardziej stonowane dekoracje, bez zbyt oczywistych świątecznych skojarzeń.
Bardzo wdzięcznym zestawieniem jest także błękit z delikatnym żółtym. Taka kompozycja wnosi do wnętrza światło i lekkość, a jednocześnie nie jest krzykliwa. Z kolei pudrowy róż połączony z zielenią daje efekt bardziej dekoracyjny i wyrazisty, ale nadal zachowuje pastelową łagodność. Coraz częściej w wielkanocnych aranżacjach pojawia się też morela zestawiona z kremem i złamanym odcieniem szałwii. To połączenie ciepłe i bardzo stylowe.
Tradycyjne barwy świąt
Choć moda wnętrzarska przynosi nowe inspiracje, Wielkanoc wciąż ma swoje tradycyjne kolory. Najmocniej kojarzy się z zielenią, bielą i żółcią. Zieleń symbolicznie łączy się z naturą, świeżością i odradzaniem się życia. Biel wnosi czystość i prostotę, a żółty dodaje wnętrzu światła. W wielu domach pojawia się także delikatny róż, związany z wiosennymi kwiatami, oraz błękit, który dobrze równoważy cieplejsze odcienie.
Te tradycyjne kolory nie muszą jednak oznaczać wyłącznie ludowych czy bardzo klasycznych dekoracji. Dziś można je wykorzystać w bardziej współczesny sposób. Zamiast wielu ozdób wystarczy jeden kolor przewodni i kilka dodatków: świece, serwetki, pisanki, wstążki czy kwiaty. Dzięki temu stół wygląda elegancko, a nie przeładowanie.
Stół w pastelach
Wielkanocny stół nie potrzebuje skomplikowanej oprawy. Podstawą może być biały lub lniany obrus, który stanowi neutralne tło dla pastelowych dodatków. Na takim tle dobrze prezentują się jasne talerze, szkło o prostych formach i subtelne dekoracje roślinne. Do tego wystarczą serwetki w jednym z pastelowych odcieni i kilka pisanek utrzymanych w podobnej tonacji.
Ważną rolę odgrywają także rośliny. Rzeżucha, owies, bazie, tulipany czy hiacynty dobrze wpisują się w pastelową stylistykę. Nie tylko uzupełniają stół, ale też nadają mu naturalności. Można ustawić je w prostych naczyniach, niewielkich wazonach lub ceramicznych osłonkach. W takim wydaniu dekoracja nie jest sztuczna ani przesadna.
Subtelna elegancja
Tegoroczna Wielkanoc należy do pasteli, ale nie w przesłodzonym, infantylnym wydaniu. Modne są aranżacje lekkie, jasne i naturalne, oparte na prostych formach i spokojnych zestawieniach kolorystycznych. To dobry moment, by sięgnąć po dekoracje, które nie przytłaczają, lecz podkreślają świąteczny charakter domu.
Pastele mają tę zaletę, że łatwo je dopasować do różnych wnętrz i różnych gustów. Mogą być romantyczne, klasyczne, minimalistyczne albo nowoczesne. Właśnie dlatego tej wiosny królują nie tylko w sklepach z dekoracjami, ale też na wielkanocnych stołach. Pokazują, że świąteczny nastrój można zbudować subtelnie, z wyczuciem i naprawdę pięknie.
WEM










