Strona głównaWiadomościPolskaNIK: fuzja Orlenu i Lotosu bez uzasadnienia ekonomicznego

NIK: fuzja Orlenu i Lotosu bez uzasadnienia ekonomicznego

Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos nie miała solidnego uzasadnienia ekonomicznego, wybrane aktywa sprzedano po zaniżonej o 5 mld zł cenie, stworzono też ryzyko dla bezpieczeństwa paliwowego. NIK wytknęła także wydanie ponad 250 mln zł na doradców.

Prezes NIK Marian Banaś podczas konferencji Najwyższej Izby Kontroli w siedzibie NIK w Warszawie, 15.04.2025. Na konferencji zaprezentowano wyniki kontroli „Połączenie Orlen SA z Grupą Lotos SA”. Fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Prezes NIK Marian Banaś podczas prezentacji wyników kontroli oświadczył we wtorek, iż zdaniem Izby „połączenie od początku nie miało solidnego uzasadnienia ekonomicznego”. Sprzedaż części aktywów Lotosu i Orlenu, co było warunkiem zgody Komisji Europejskiej, nastąpiła po cenie o 5 mld zł niższej od ich wartości rynkowej, a aby nadać całej transakcji pozory opłacalności Orlen uwzględniał przyszłe prognozy synergii na 10 mld zł, co wprowadzało w błąd opinię publiczną i akcjonariuszy – stwierdził Banaś.

Dodatkowo, jak powiedział prezes NIK, w wyniku fuzji Skarb Państwa stracił wpływ na ok. 20 proc rynku produktów rafineryjnych, co stanowiło ryzyko dla rynku paliwowego. Również dominacja Saudi Aramco w Rafinerii Gdańskiej wystawia Polskę na ryzyko – dodał. NIK wytknęła też, że za usługi doradców przy fuzji zapłacono ponad 250 mln zł, a nie skorzystano z usług Prokuratorii Generalnej, co obniżyłoby te koszty.

Według NIK kluczową nieprawidłowością stwierdzoną w kontroli jest sprzedaż wybranych aktywów Grupy Lotos i Orlenu o 5 mld zł poniżej wartości ich wyceny. Jako poinformował p.o. dyrektor Departamentu Gospodarki, Skarbu Państwa i Prywatyzacji NIK Jakub Niemczyk, Izba użyła identycznej metodologii wycen jak Orlen metodami Equity Value i Enterprise Value.

W podejściu Equity Value Orlen wycenił aktywa na 8,2 mld zł, NIK – na 9,9 mld zł przy cenie sprzedaży 4,9 mld. Różnica pomiędzy wycenami wynika z niedoszacowania wartości aktywów przez Orlen – podkreśliła Izba. W podejściu Enterprise Value kwota transakcji wyniosła 5,1 mld zł, wycena Orlenu – 8,9 mld zł, a NIK – 10,4 mld zł. W efekcie aktywa objęte środkami zaradczymi zostały zbyte poniżej wartości ich wyceny o co najmniej 5 mld zł, czyli za ok. połowę ich wartości, co NIK uznała za działanie niegospodarne.

Synergie wynikające z połączenia Orlenu z Grupą Lotos zostały oszacowane na ok. 10,7 mld zł w perspektywie do 2032 r. Zdaniem NIK szacunki te miały charakter poglądowy i niepewny. Uwzględniając je w decyzji o fuzji zarząd Orlenu naraził spółkę i Skarb Państwa na potencjalne straty – stwierdziła Izba.

Według NIK proces połączenia, przy uwzględnieniu środków zaradczych KE „zrodził istotne ryzyko dla bezpieczeństwa paliwowego w sektorze naftowym”. Izba wskazała, że pomimo podpisania z Saudi Aramco dwóch memorandów – ws. współpracy przy projektach petrochemicznych oraz w obszarze badań, nie zmaterializowały się żadne wynikające z nich korzyści.

Izba przypomniała, że Aramco otrzymało prawo do dysponowania 50 proc. produktów wytworzonych w rafinerii w Gdańsku. W ocenie NIK oznacza to, że podmioty z udziałem Skarbu Państwa straciły możliwość dysponowania produktami przetworzenia ok. 5 mln ton ropy naftowej rocznie, czyli Skarb Państwa stracił wpływ na ok. 20 proc. rynku produktów rafineryjnych wytwarzanych w Polsce. Stwarza to ryzyko niepokrycia krajowego zapotrzebowania na te produkty, jeśli Aramco podjęłoby decyzję sprzedaży produktów, do których ma prawo, na rynkach zagranicznych – stwierdziła Izba.

Kolejnym zastrzeżeniem były koszty doradców. Według NIK na opinie, wyceny i analizy sporządzone na potrzeby fuzji wydano 252,8 mln zł, z czego Orlen 199,1 mln zł, a Grupa Lotos 53,7 mln zł. Tymczasem, jak zauważyła Izba, gdyby skorzystano z usług wsparcia prawnego Prokuratorii Generalnej RP na warunkach korzystniejszych od kancelarii działających na rynku komercyjnym, można było poczynić oszczędności w tym obszarze.

Proces połączenia ówczesnego PKN Orlen z Grupą Lotos ruszył w lutym 2018 r., kiedy koncern podpisał ze Skarbem Państwa list intencyjny ws. potencjalnego zakupu co najmniej 53 proc. akcji Grupy Lotos. W czerwcu 2019 r. do KE trafił wniosek o zgodę na koncentrację, w lipcu 2020 r. Komisja przedstawiła swoje warunki. Przewidywały sprzedaż 30 proc. udziałów w Rafinerii w Gdańsku zewnętrznemu podmiotowi, sprzedaż spółki Lotos Biopaliwa, dziewięciu terminali paliw – pięciu należących do Grupy Lotos i czterech Orlenu, zwolnieni pojemności magazynowych Lotosu i Orlenu w wybranych terminalach, inwestycje w terminalu w Szczecinie i jego sprzedaż, sprzedaż co najmniej 389 stacji paliw sieci Lotosu, sprzedaż udziału Lotosu Lotos w Lotos Air BP, dezinwestycję lub długoterminową dzierżawę aktywów asfaltowych Grupy Lotos. Udziały w rafinerii kupiło Saudi Aramco, stacje Lotosu – węgierski MOL, a logistykę – Unimot.

W czerwcu 2022 r. KE zaakceptowała nabywców, w lipcu rząd i walne zgromadzenia obu spółek zgodziły się na połączenie, które ostatecznie zarejestrowano 1 sierpnia 2022 r.

W lutym 2024 r. NIK opublikowała raport, zgodnie z którym kontrolerzy Izby na podstawie dokumentów m.in. w Ministerstwie Aktywów Państwowych oraz resorcie klimatu i środowiska, ustalili, że zaniżenie ceny Lotosu było na kwotę około 5 mld. Wtedy kontrolerzy NIK-u nie zostali wpuszczeni do Orlenu przez poprzednie władze spółki, żeby dokonać weryfikacji ustaleń z firmowymi dokumentami.

wkr/malk/ktl/PAP

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane