Minister sportu i turystyki Sławomir Nitras w piątek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zaprezentuje założenia „Strategii Rozwoju Sportu – IO Warszawa 2040”. Spotkanie związane jest z ideą organizacji w Polsce letnich igrzysk olimpijskich.

„Przedstawię dokument, który będzie taką mapą drogową, jak te prace mają wyglądać. Uzdrowienie i transparentność Polskiego Komitetu Olimpijskiego i związków sportowych jest absolutnie warunkiem niezbędnym, który musimy szybko uzyskać” – zapowiedział minister Nitras.
Wydarzenie początkowo było zaplanowane na ubiegły czwartek, ale „z powodu nagłych, ważnych spraw rodzinnych Pana Ministra” zostało przełożone na 25 października.
Szef resortu zaznaczył, że te wszystkie działania są po to, aby starania Polski o tę imprezę miały sens. Po to także, aby wysiłek zmian w polskim sporcie, inwestycji w infrastrukturę sportową, zmian w szkołach związanych z aktywnością uczniów, przyniosły określone korzyści.
Najbliższe igrzyska olimpijskie odbędą się za cztery lata w Los Angeles. Gospodarzem kolejnych, w 2032 roku, zostało australijskie Brisbane. Pierwszym wolnym terminem na organizację tej rangi imprezy jest rok 2036.
Prezydent MKOl Thomas Bach rok temu potwierdził „dwucyfrową liczbę” krajów zainteresowanych igrzyskami olimpijskimi i paraolimpijskimi w 2036 r., określając ją jako „sytuację, jakiej nigdy nie mieliśmy”. Wśród zainteresowanych krajów są m.in. Turcja, Indie, Kanada, Węgry, Włochy, Chiny, Korea Płd. Indonezja i Katar.
Informację, że Polska będzie starać się o prawo gospodarza igrzysk w tym terminie ogłosił we wrześniu 2023 roku prezydent Andrzej Duda podczas Kongresu Sportu i Turystyki w Zakopanem. Wówczas ministrem sportu był jeszcze Kamil Bortniczuk z poprzedniego rządu.
„Trzeba złożyć ofertę, wziąć udział w konkursie z innymi krajami. Dziś nie jesteśmy na to gotowi. Ogłoszenie tego przez prezydenta było jednak stawianiem wozu przed koniem” – powiedział wówczas Nitras o pomyśle ubiegania się przez Polskę o organizację letnich IO 2036.
Premier Donald Tusk w połowie sierpnia oświadczył, że Polska formalnie podejmie starania o organizację igrzysk olimpijskich. Dodał, że realna perspektywa, o której możemy mówić, biorąc pod uwagę wstępne decyzje, zobowiązania, deklaracje MKOl, to 2040 lub 2044 rok.
„MKOl ostatnio przyznał dwa igrzyska z rzędu w tym samym czasie (na rok 2028 i 2032 – PAP). W przyszłym roku spodziewamy się decyzji o igrzyskach w roku 2036. Może tak się zdarzyć, ale nie musi, że MKOl wówczas zadecyduje o gospodarzu w roku 2040. Gdyby tak się stało, to wtedy będziemy się przygotowywać do igrzysk w roku 2044. Najlepszym do tego miejscem jest Warszawa. Władze miasta sprzyjają tej inicjatywie” – uzupełnił Nitras.
Minister doprecyzował, że cała Polska gościłaby igrzyska. „Symbolem tych igrzysk powinna być Warszawa. Nie wyobrażam sobie jednak toru wioślarskiego w innym miejscu niż w Poznaniu” – przyznał dwa miesiące temu.
Specjalista ds. marketingu sportowego Tomasz Redwan w rozmowie z PAP podkreślił, że organizacja igrzysk „to ogromna szansa dla Polski w zakresie infrastruktury, kształcenia, pobudzenia gospodarki, parcia do nowoczesności, zdobycia znaczenia jako kraj”.
Przypomniał, że od 2009 roku w Warszawie ma powstać nowoczesna wielofunkcyjna hala na 25 tys. miejsc i basen na 6 tys. widzów. To miało być Narodowe Centrum Sportu. Jego zdaniem komuś zabrakło odwagi, a to nie jest kwestia pieniędzy. Najważniejsze imprezy od lat omijają Warszawę.
„I tak trzy czwarte kosztów poniesiemy przez te lata, bo trzeba wybudować wiele różnych obiektów. Na koniec zapalamy znicz olimpijski i jesteśmy trzy stopnie wyżej w hierarchii rozwoju. Zróbmy to w 2044 roku” – dodał.
Redwan uważa, że aspekt symboliczny zawsze jest ważny. A setna rocznica przypomniałaby światu o heroizmie obrońców stolicy walczących w Powstaniu Warszawskim.
„Czy to będzie rok 2040 czy 2044 nie ma to większego znaczenia. Ważne żebyśmy mieli przyznane igrzyska olimpijskie. To będzie największy powojenny prestiż dla Polski. Jedyna taka impreza wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Jesteśmy w stanie to zrobić. To jest dedykowane najmłodszemu pokoleniu, które za dwadzieścia lat może zdobyć dla Polski medale” – powiedział PAP Piotr Borys, sekretarz stanu w ministerstwie sportu.
Przedstawiciel kierownictwa MSiT przyznał, że w polskiej strategii „zostaną wykorzystane doświadczenie krajów, które odniosły sukces w tworzeniu systemu sportu lub były organizatorami igrzysk olimpijskich, takie jak Wielka Brytania i Francja”.
Polska udowodniła, że jest w stanie organizować wielkie imprezy sportowe. Najlepszym tego przykładem były piłkarskie mistrzostwa Europy 2012 (wspólnie z Ukrainą), Uniwersjady Zimowe w Zakopanem w latach 1993 oraz 2001, a także 3. Igrzyska Europejskie Kraków-Małopolska w 2023 roku.
Marek Skorupski/PAP



