Strona głównaDziałyCiekawostkiPolska sztuka na Księżycu

Polska sztuka na Księżycu

Dzieła polskich artystów trafiają w miejsce, w którym jeszcze nigdy wcześniej nie były prezentowane – na powierzchnię Księżyca. Wszystko za sprawą projektu Lunar Codex, niezwykłego archiwum ludzkiej twórczości, które ma przetrwać nawet milion lat. Jedna z polskich prac już znajduje się na Srebrnym Globie, a kolejne mają polecieć tam jeszcze w 2026 roku.

Do księżycowego archiwum trafią m.in. prace łódzkiej artystki Darii Solar. Fot. lodz.pl

Milion lat

Pomysł brzmi jak scenariusz filmu science fiction, ale jest realnym przedsięwzięciem. Lunar Codex ma stać się swoistą „kopią zapasową” dorobku artystycznego ludzkości – zbiorem dzieł zachowanych poza Ziemią na wypadek, gdyby ich ziemskie odpowiedniki kiedyś przestały istnieć.

Projekt powstał w 2019 roku z inicjatywy Samuela Peralty, kanadyjskiego fizyka, artysty i przedsiębiorcy. W księżycowym archiwum ma znaleźć się około 250 tys. dzieł ponad 50 tys. twórców z całego świata. Kolekcja obejmuje nie tylko malarstwo, ale również literaturę, muzykę, film i poezję.

Wśród wybranych twórców znalazło się kilkunastu artystów z Polski.

Jedną z polskich uczestniczek projektu jest Daria Solar, pełniąca również funkcję dyrektor artystycznej projektu Polish Artists in Lunar Codex. – To ogromna księżycowa baza danych i kopia zapasowa artystycznych osiągnięć ludzkości – mówiła w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Jedna z jej prac już dotarła na Księżyc. Obraz „Bond”, przedstawiający młodą kobietę i konia, został wysłany wraz z sondą firmy Firefly. Artystka poinformowała, że w kolejnych misjach na Srebrny Glob ma trafić jeszcze sześć jej prac.

Kapsuła czasu

Lunar Codex nie przypomina oczywiście tradycyjnego muzeum. Dzieła nie są transportowane w postaci obrazów, książek czy płyt. Zostały zapisane przy wykorzystaniu technologii NanoFiche, pozwalającej umieszczać ogromne ilości danych na niewielkich, trwałych dyskach wykonanych z niklu.

Według producenta tej technologii nośniki mają być odporne na warunki, które zniszczyłyby typowe ziemskie archiwa. Dane zapisane na takich dyskach mogą przetrwać nawet milion lat.

Właśnie ta trwałość jest jednym z najważniejszych założeń całego projektu. Lunar Codex ma pozostawić po człowieku coś więcej niż sprzęt badawczy, fragmenty lądowników czy ślady astronautów. Ma być świadectwem tego, co ludzie tworzyli, o czym pisali i w jaki sposób opowiadali o świecie.

Wiadomość dla przyszłości

W pewnym sensie księżycowe archiwum jest więc gigantyczną kapsułą czasu. Nie wiadomo, kto – ani czy ktokolwiek – odczyta zapisane tam dzieła za tysiące czy setki tysięcy lat. Twórcy projektu chcą jednak, aby poza Ziemią pozostała trwała informacja o kulturze współczesnej cywilizacji.

Kolejna duża część kolekcji, nazwana Polaris, ma zostać wysłana na Księżyc pod koniec 2026 roku. Wraz z nią na Srebrny Glob mają trafić następne dzieła.

Przez stulecia artyści marzyli o tym, aby ich prace przetrwały próbę czasu. Dziś niektóre z nich mają szansę przetrwać nie tylko swoich autorów i ich epokę, ale być może także świat, w którym powstały.

WEM

spot_img

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane