Drodzy rodzice, tym razem proponuję wam refleksję na temat dziesięciu aspektów dwujęzycznego wychowania, o których warto pamiętać. Ich poznanie pozwala skorygować niektóre elementy życia codziennego, o których albo do tej pory nie myśleliśmy, albo jesteśmy tak bardzo „wewnątrz”, że już ich nie zauważamy.

Organizacja i motywacja
Kwestie organizacyjne odgrywają dużą rolę w dwujęzycznym wychowaniu.
1. Potrzeba czasu, a wyniki nie są od razu widoczne. Dwujęzyczne wychowanie wymaga czasu nie tylko liczonego w latach, ale także w minutach czy godzinach na co dzień. Każdego dnia, przez kilkanaście lat, dziecko potrzebuje kontaktu z językiem mniejszościowym/polskim, regularnych interakcji i wielu bodźców stymulacyjnych. Opanowanie języka nie sprowadza się tylko do mówienia. To także umiejętność czytania i pisania, a dla niektórych także znajomość kultury mniejszościowej. Dwukulturowe wychowanie wymaga przede wszystkim czasu, dyspozycyjności i długoterminowej motywacji rodzica.
2. Konieczność wsparcia rodziny. W dwujęzyczną podróż na ogół nie wybieramy się z dzieckiem sami. Zabieramy ze sobą najbliższą rodzinę, zarówno mówiącą językiem większościowym/angielskim, jak i mniejszościowym/polskim. Oczywiście główną rolę odgrywa tu drugi rodzic, bez którego aktywnej pomocy rzadko sobie poradzimy. Pozytywne i wspierające nastawienie dziadków nie tylko waloryzuje język w oczach dziecka, ale także korzystnie wpływa na nasze samopoczucie i motywację.
3. Każda rzecz to inwestycja na przyszłość. Wszystko, co robimy dzisiaj w związku z językiem polskim, zaowocuje za jakiś czas. Każde nowe słowo, każda piosenka, książka, film czy rozmowa przyczyniają się do rozwoju i do wzmacniania umiejętności naszego dziecka w tym języku. Pomimo że nie zawsze widzimy natychmiastowe efekty, sam fakt słuchania języka ugruntowuje jego miejsce w świadomości i mózgu dziecka.
Trudne sytuacje i zachowania
Przekazywanie dziecku naszego języka ojczystego pociąga za sobą także inne konsekwencje.
4. Nasze własne wątpliwości. Od czasu do czasu nachodzą nas pytania co do metody i skuteczności dwujęzycznego wychowania, które zapewniamy naszym dzieciom. Czy robię wystarczająco? A może spróbować innego podejścia? Te wątpliwości są wynikiem naszych refleksji i to właśnie dzięki nim jesteśmy w stanie skorygować pewne niedociągnięcia i dostosować strategię do sytuacji.
5. Opinie i rady innych. Czegokolwiek byśmy nie zrobili, zawsze pojawią się osoby, które albo nie będą się z nami zgadzały, albo będę lepiej wiedziały, jak powinniśmy postępować. Niektóre powiedzą nam, że z powodu dwujęzyczności dziecko będzie miało trudności w szkole. Inne, że rówieśnicy będą się z niego śmiali, bo miesza języki. Z czasem nauczymy się na nie reagować uśmiechem, dziękując za troskę i podążając pewnie wcześniej obraną drogą.
6. Niezręczne sytuacje w obecności osób trzecich. Wiele razy poczujemy się nieswojo, kiedy będziemy mówić po polsku do naszych dzieci w towarzystwie osób, które polskiego nie rozumieją. Bez złych intencji wykluczymy je z rozmowy, podtrzymując tym samym zwyczaj używania naszego języka w kontaktach z dzieckiem. Bardzo możliwe, że otrzymamy w zamian nieprzyjemne komentarze o braku obycia i savoir-vivre’u. Dlatego warto przygotować odpowiednią odpowiedź, która pozwoli zrozumieć i zaakceptować naszą postawę.
7. Nie zawsze satysfakcjonująca nas postawa dziecka. Przygotujmy się na to, że nasze dzieci będą miały różne podejścia do używania języka polskiego, nie zawsze zgodne z naszymi oczekiwaniami. Możliwe, że będą mieszały języki, albo wolały jeden język od drugiego, czy nawet odrzucą nasz język, albo w niektórych sytuacjach będę wstydziły się go używać. Jeśli jednak przygotujemy się na te ewentualności, nasza frustracja będzie mniejsza, a reakcje dostosowane do sytuacji.
Przemiany u rodzica
Dwujęzyczne wychowanie ma również wpływ na nas, rodziców, choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.
8. Kreatywność i pomysłowość. Przekazywanie języka polskiego dzieciom zmusza do ciągłego szukania nowych pomysłów, forteli i elementów stymulujących mowę. Zwracamy ogromną uwagę nie tylko na oryginalność używanych środków, ale także na atmosferę, w jakiej się to odbywa. Nieustannie pobudzamy własną wyobraźnię i jesteśmy niezwykle uważni na wszelkie nowe możliwości i okazje do używania języka polskiego.
9. Regularna dawka wzruszeń. Rodzicielstwo i obcowanie z dziećmi dostarcza dużo emocji, abstrahując od dwujęzyczności. Są to bardzo intensywne i niezwykle wzbogacające doświadczenia. Jeśli dodamy to nich przekazywanie naszego języka ojczystego, wzruszeń tych będzie jeszcze więcej. Z jednej strony wynikają one z obserwowania odkrywania świata przez dziecko w świetle dwóch języków/kultur, a z drugiej z naszej własnej podróży związanej z tożsamością osoby także posiadającej dwie kultury.
10. Niekończąca się nauka. Na początku nie zdajemy sobie sprawy, jak wielu rzeczy nauczymy się i ile odkryjemy, dzięki dwujęzycznemu wychowaniu. Z punktu widzenia rozwoju, psychologii, metodologii, strategii… Ze względu na jego zasobność, jest to temat na oddzielny artykuł.
Mam nadzieję, że wielu z Was odnalazło się w powyższej refleksji, a przede wszystkim w jej pozytywnym wymiarze. Pamiętajcie, że wspomniane w artykule wyzwania nie są przeszkodami czy specjalnymi trudnościami, ale swego rodzaju ostrzeżeniami, mogącymi zaoszczędzić rodzicom niemiłych niespodzianek i niepotrzebnych frustracji.
Anna Jachim
Coach dwujęzycznego i dwukulturowego wychowania, wspiera rodziców mieszkających za granicą w nauczaniu dzieci języka polskiego. Jest autorką książki dla rodzin wielokulturowych „Milo, koń o dwóch sercach” oraz bloga „Bilingual kid” o dwujęzyczności: bilingual-kid.com.
Ten tekst nie stanowi porady i nie odzwierciedla poglądów redakcji.


