Floryda uruchomiła pierwszy w kraju finansowany przez stan pilotażowy program wykorzystania dronów do ochrony szkół przed aktywnym napastnikiem. System jest instalowany w szkołach średnich w hrabstwach Volusia, Leon i Broward. Na program przeznaczono ponad 550 tys. dolarów ze środków publicznych.

W Deltona High School zainstalowano około 40 dronów rozmieszczonych m.in. w pobliżu stołówki, sali gimnastycznej, audytorium i części klas. Po uruchomieniu alarmu urządzenia mają wystartować w ciągu kilku sekund i pomóc w szybkim zlokalizowaniu napastnika. Sterują nimi zdalnie wyspecjalizowani piloci znajdujący się w centrum operacyjnym w Austin w Teksasie.
Drony mają nie tylko przekazywać obraz służbom, ale także odwracać uwagę napastnika za pomocą świateł, syren i innych środków określanych przez producenta jako nieśmiercionośne. System ma uzupełniać, a nie zastępować szkolnych ochroniarzy i policję.
Program budzi jednak mieszane reakcje rodzin ofiar strzelaniny w Parkland z 2018 roku. Część z nich wskazuje na możliwe problemy z łącznością i niezawodnością technologii oraz podkreśla, że drony reagują dopiero po pojawieniu się zagrożenia. Ich zdaniem równie ważne pozostają działania zapobiegające atakom, zanim napastnik pojawi się na terenie szkoły.
WEM



