piątek, 24 września, 2021
Strona głównaUSAMassachusettsCzłowiek na miarę swoich czasów

Człowiek na miarę swoich czasów

Ray Flynn jest byłym trzykrotnym burmistrzem Bostonu oraz ambasadorem USA w Watykanie za czasów pontyfikatu Jana Pawła II, a także autorem dwóch książek o polskim papieżu: „Jan Paweł II. Portret prywatny papieża i człowieka” oraz „Jan Paweł II i Ameryka”. Fot. Archiwum R. Flynna

Wydaje się, że było to zaledwie wczoraj, kiedy pierwszy raz miałem okazję spotkać Karola Wojtyłę, wówczas jeszcze kardynała. Było to we wrześniu 1969 r., w kościele św. Wojciecha w Hyde Park. Moim przyjacielem był lider społeczności polonijnej i aktywny działacz weterańskiej placówki im. gen. Kościuszki Joe Alecks z Dorchester, który zaprosił mnie na spotkanie z polskim kardynałem po mszy. Ubiegałem się wówczas o miejsce w stanowej Izbie Reprezentantów z dystryktu obejmującego Polski Trójkąt w Bostonie, parafię Matki Bożej Częstochowskiej i Polski Klub. Tam zresztą przyszedłem na świat – urodziłem się w domu przy Boston Street, znajdującym się naprzeciwko Polskiego Klubu, a moi rodzice mieli wśród polskich emigrantów wielu przyjaciół. Po mszy i przyjęciu kardynał Richard Cushing z południowego Bostonu, któremu jeszcze jako mały chłopiec często sprzedawałem gazety, przedstawił mnie kardynałowi Wojtyle. „To Ray Flynn, znany sportowiec z Providence College” – powiedział. Kardynał Wojtyła wydawał się lekko skonfundowany, ale łamaną angielszczyzną odpowiedział: „Miło mi poznać. Sam kiedyś byłem bramkarzem”. Kard. Cushing zdał sobie sprawę, że przedstawienie nie przebiegło zbyt niefortunnie, więc dodał: „Jego ojciec jest robotnikiem portowym – pracuje przy konstrukcjach dużych statków. Co roku pomaga zorganizować wspólne śniadanie dla wszystkich robotników, to dobry człowiek”. „Ach, doker… znam ich sytuację, kiedy byłem w Marsylii, we Francji, poznałem kilku. To bardzo ciężka i niebezpieczna praca” – stwierdził przyszły papież. Następnie dodał, że napisał artykuł bazujący na encyklice Rerum Novarum papieża Leona XIII, odnosząc się do sytuacji marsylskich robotników. Przyszły papież na własne oczy widział, w jak trudnych i niebezpiecznych dla życia i zdrowia warunkach pracują robotnicy w porcie, kiedy statek pasażerki, którym płynął, cumował w porcie w Marsylii. Później opowiedziałem o naszej rozmowie jego osobistemu sekretarzowi, obecnemu kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi, który towarzyszył kard. Wojtyle i który zapisał moje nazwisko. Dwa miesiące później otrzymałem list od ks. Dziwisza wraz z kopią artykułu, o którym w rozmowie wspomniał kard. Wojtyła. Podczas tej naszej krótkiej rozmowy starał się wytłumaczyć zarówno mi, jak i kard. Cushingowi, że zna sytuację ludzi pracy i zdaje sobie sprawę z konieczności podjęcia działań na tym polu, by polepszyć ich warunki pracy. Natomiast ja wspomniałem, że poznałem podczas moich studiów na Providence College katolicką filozofię ekonomii i encyklikę Rerum Novarum. Również gubernator stanu Connecticut John Dempsey wspomniał niegdyś o mojej wiedzy i zainteresowaniu tą encykliką, a papież Jan Paweł II często nawiązywał do naszego wspólnego podziwu i szacunku do tej encykliki.

Ambasador Flynn dzieciństwo i młodość spędził w Polskim Trójkącie w Bostonie. Na zdj. w otoczeniu swojej rodziny. Fot. Archiwum R. Flynna

Jestem dumny z tego, że mogłem dzielić tak wiele momentów i wspomnień z tak świątobliwą i błyskotliwą osobą, jaką był św. Jan Paweł II, zwłaszcza nasz wspólny podziw i zrozumienie dla pełnej odwagi roli, jaką odgrywali polscy katolicy i Kościół Katolicki w tak wielu kluczowych historycznych momentach. Papież szczególnie lubił opowieść o tym, jak do Bostonu przypłynął statek z polskimi marynarzami, którzy nie chcieli wracać do komunistycznej Polski i poradzono im, by udali się do burmistrza Bostonu (którym wówczas byłem), a on na pewno im pomoże. I faktycznie, zjawili się w moim gabinecie, a niedługo po nich przedstawiciele władz federalnych, by ich aresztować i oddać w ręce komunistycznych władz, co dla nich oznaczało więzienie. Pozwoliłem tym marynarzom przez kilka nocy nocować w moim gabinecie, lokalna Polonia dostarczała im jedzenie, aż wreszcie udało im się niepostrzeżenie wymknąć tylnym wyjściem – ku wolności.

Papież Jan Paweł II był prawdziwym autorytetem moralnym i jednym z najbardziej niezłomnych orędowników wolności i sprawiedliwości. Myślę, że już nigdy nie będzie nam dane zobaczyć człowieka pokroju Karola Wojtyły.

Ray Flynn

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane

- Advertisment -