Prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w apelu pamięci i złożył wieniec na cmentarzu wojennym we Włodawie (woj. lubelskie) w związku z 87. rocznicą sowieckiej agresji na Polskę.

– Nie było szansy, aby po 17 września 1939 roku, gdy do jednego diabła – niemieckiego: Hitlera – dołączył drugi diabeł, sowiecki: Stalin, obronić Rzeczpospolitą Polską – powiedział prezydent we Włodawie, zaznaczając, że żadne państwo pozostające samo w obliczu dwóch diabłów i dwóch gigantów nie jest w stanie się obronić. – Różniły się tym, jak pisał marszałek Edward Rydz-Śmigły, że jedni – Niemcy – chcieli zabrać nam ciało, a Sowieci chcieli zabrać nam duszę. Ale zapomnieli o tym, że my, Polacy, jesteśmy narodem, który może utracić swoje terytorium nawet na 123 lata albo na sześć kolejnych lat, ale jesteśmy narodem, który nigdy nie odda swojej duszy – podkreślał prezydent RP.
Prezydent zwrócił uwagę, że zanim przyszedł 17 września 1939 roku, to Polacy pobili bolszewików w roku 1920. – Z bolszewikami wygrali i nie było to jedyne ani ostatnie zwycięstwo z imperializmem sowieckim. My to wiemy, Polska to wie, Europa się tego dowiaduje, świat to zaczyna rozumieć, że Rosja nie jest niezwyciężalna – podkreślił.
Prezydent, wskazując na trójstyk granic trzech państw nad Bugiem, mówił, że z jednej strony mamy wolną, niepodległą Rzeczpospolitą Polską, z drugiej – walczącą o swoją suwerenność i wolność Ukrainę, oraz zdominowaną przez Moskwę, niesuwerenną Białoruś.
– Ten trójstyk i Włodawa, i historia tego miasta pokazują, że od wieków niepodległe i suwerenne państwa zmagają się niezmiennie z tym samym zagrożeniem, którym jest imperialna postawa Rosji – zaznaczył prezydent Polski.
opr. tom


