W Muzeum Historii Polski otwarto wystawę „Za czym kolejka ta stoi? PRL w muzycznym zwierciadle”. Opowiada o historii PRL-u przez pryzmat muzyki rozrywkowej lat 1944-1989.

Ekspozycja pokazuje, jak muzyka odzwierciedlała różne postawy społeczne wobec systemu komunistycznego – od poparcia i akceptacji, po bunt, kontestację i próby wpływania na otaczającą rzeczywistość.
– Muzyka i kultura mają ogromną moc – pozwalają wyrażać emocje, przekazywać pamięć i budować wspólnotę – mówiła podczas wernisażu Marta Cienkowska, ministra kultury i dziedzictwa narodowego. – Choć urodziłam się w 1987 roku i nie pamiętam czasów, o których opowiada wystawa, znam je z opowieści rodziców, a przede wszystkim znam muzykę tamtych lat, która była obecna w moim domu. To pokazuje, jak kultura potrafi przekraczać granice pokoleń – mówiła ministra.
Wystawa prowadzi przez cztery dekady polskiej muzyki – od powojennego jazzu i bigbitu, przez festiwale w Opolu i Sopocie, po rock, punk i Jarocin. Pokazuje przemiany muzycznej sceny oraz jej związki z życiem społecznym PRL-u. Na ekspozycji można zobaczyć pamiątki po ikonach polskiej sceny – instrumenty, kostiumy, plakaty, archiwalne nagrania i fotografie, związane m.in. z Mieczysławem Foggiem, Czesławem Niemenem, Marylą Rodowicz, Korą, Skaldami, TSA, Robertem Brylewskim czy Wojciechem Waglewskim.
Wystawa jest również opowieścią o codzienności PRL-u – kolejkach, niedoborach, cenzurze, marzeniach o zachodnich płytach i instrumentach, pocztówkach dźwiękowych, audycjach Radia Luxembourg i Radia Wolna Europa oraz festiwalach, które jednych miały wychowywać, a drugim dawały namiastkę wolności.
Ekspozycję można oglądać do 6 grudnia.
opr. tom


