Strona głównaDziałySylwetkiPolskie korzenie, amerykańskie media

Polskie korzenie, amerykańskie media

Szymon Olech (20 lat) urodził się i wychował w Seattle, w stanie Waszyngton (USA). Rodzice pochodzą z Polski (tata z Chorupnika, a mama z Żywca). Studiuje na Franciscan University of Steubenville w stanie Ohio. Przebywa obecnie w Nowym Jorku, gdzie odbywa praktyki w stacji Fox News jako stażysta produkcyjny.

Fot. Archiwum prywatne Szymona Olecha

Pochodzisz z polskiej rodziny. Jakie znaczenie ma dla Ciebie polskie pochodzenie?

Rodzina jest centrum mojego życia. Wszystko, co robię, opiera się na wartościach i lekcjach, które wyniosłem z domu, jakie moi rodzice każdego dnia dają swoim przykładem. Choć wyjazdy i życie z dala od domu utrudniają codzienny kontakt, moja rodzina pozostaje bardzo bliska mojemu sercu. Regularnie wysyłam im zdjęcia z moich podróży i dzwonię do nich nie z obowiązku, lecz z miłości. Choć czuję się bardziej Amerykaninem niż Polakiem, moja polska rodzina i społeczność są mi niezwykle bliskie. Dorastałem, należąc do harcerstwa, uczestnicząc w zespołach tańca ludowego oraz służąc jako ministrant w kościele księży chrystusowców. Regularnie brałem również udział w wydarzeniach kulturalnych i zabawach organizowanych w Domu Polskim. W przyszłości chciałbym pracować w bardziej politycznej roli i mam nadzieję zdobyć doświadczenie podczas stażu w Departamencie Stanu USA, pracując między innymi w Polsce.

Czy znajomość języka polskiego i polskiej kultury pomaga Ci w życiu i pracy?

Język polski i polska kultura bardzo pomagają mi w życiu. Dzięki nim mogę mieszkać w pobliżu polskiego kościoła i mieć łatwy dostęp do sakramentów, a także poznawać oraz utrzymywać kontakt z wspaniałą polską społecznością w Nowym Jorku. Gdziekolwiek się znajdę, zawsze mogę odnaleźć polską wspólnotę. Choć być może nie jestem tak „polski” jak inni jej członkowie, zawsze jestem przyjmowany z taką samą życzliwością i serdecznością (plus dostaję polskie jedzenie).

Jak wyglądała Twoja droga do dziennikarstwa, dlaczego wybrałeś właśnie ten kierunek?

Moja przygoda z dziennikarstwem rozpoczęła się jeszcze w liceum. Byłem kapitanem szkolnego klubu Digital Media, gdzie komentowałem wydarzenia sportowe i przygotowywałem grafiki do materiałów wideo. Równocześnie zacząłem pisać artykuły jako freelancer – początkowo wyłącznie dla własnej satysfakcji, aby zdobyć doświadczenie i nauczyć się pisania. Latem przed rozpoczęciem studiów zacząłem znacznie poważniej podchodzić do swojego rozwoju. Z dnia na dzień wyrobiłem w sobie nawyk czytania ponad stu stron dziennie, kończąc kilka książek tygodniowo, co znacząco poprawiło moje umiejętności pisarskie. Pierwszy semestr studiów spędziłem na Seattle University, gdzie reprezentowałem uczelnię w drużynie biegów Cross Country, studiując politykę. Uczelnia okazała się dla mnie rozczarowaniem. Miałem poczucie, że niewiele mnie nauczyła, a zamiast tego spotykałem się z lekceważeniem mojej wiary katolickiej i niejednokrotnie z nieprzyjemnym zachowaniem wykładowców, którzy utrudniali swobodną dyskusję i poszukiwanie prawdy. Po tych doświadczeniach przeniosłem się na Franciscan University of Steubenville, gdzie odnalazłem autentyczną katolicką wspólnotę. Zacząłem pisać dla Campus Reform – znanego internetowego portalu poświęconego życiu akademickiemu – publikując liczne artykuły i materiały wideo. To otworzyło przede mną kolejne możliwości, przede wszystkim zeszłoroczne praktyki w National Journalism Center w Waszyngtonie. Tam poznałem od podszewki branżę dziennikarską i publikowałem teksty w takich mediach jak The Daily Wire oraz Washington Examiner. W tym samym czasie rozpocząłem współpracę z portalem The College Fix, gdzie z czasem zostałem najbardziej aktywnym autorem. Po powrocie na uczelnię zacząłem realizować uliczne wywiady oraz materiały typu man-on-the-street dla The College Fix, które osiągnęły setki tysięcy wyświetleń. Sukces tych materiałów pozwolił mi nawiązać kontakty z wieloma wpływowymi amerykańskimi dziennikarzami, co ostatecznie otworzyło mi drogę do praktyk w Fox News – programu, do którego przyjmowanych jest mniej niż jeden procent kandydatów.

Czy były osoby, które szczególnie wpłynęły na Twoje zainteresowanie mediami i polityką? Kiedy po raz pierwszy zainteresowałeś się mediami, a zwłaszcza tematyką polityczną?

Fot. Archiwum prywatne Szymona Olecha

Polityką zacząłem interesować się już w młodym wieku, szczególnie po tym, jak zobaczyłem młodych katolików z organizacji American Society for the Defense of Tradition, Family, and Property modlących się na kampusach uniwersyteckich o zakończenie aborcji w Stanach Zjednoczonych. Widok tych odważnych ludzi walczących o słuszną sprawę skłonił mnie do zastanowienia się nad źródłami tego problemu, co w naturalny sposób doprowadziło mnie do zainteresowania polityką i kulturą. Z biegiem lat zacząłem słuchać takich osób jak Michael Knowles, Charlie Kirk czy Tucker Carlson. Choć różnią się oni pod względem przekonań religijnych i światopoglądowych, wszyscy pomogli mi lepiej zrozumieć współczesne problemy, ich przyczyny oraz znaczenie solidnego wykształcenia i etosu pracy. Po ukończeniu osiemnastu lat postanowiłem zaangażować się w działalność polityczną – najpierw samodzielnie, a później także we współpracy z organizacjami. Widok studentów niewiele starszych ode mnie, którzy jako wolontariusze modlili się na kampusach uniwersyteckich w intencji nienarodzonych dzieci, a także odkrycie, jak ogromną rolę katolicy odegrali w obronie i kształtowaniu cywilizacji zachodniej – przede wszystkim poprzez działalność polityczną i kulturową – zainspirowały mnie do związania swojej przyszłości z tą dziedziną. Choć wciąż nie wiem dokładnie, jak będzie wyglądała moja ścieżka zawodowa, jestem przekonany, że obecnie moim powołaniem jest zdobywanie doświadczenia w mediach i polityce z nadzieją, że w przyszłości będę mógł wywierać realny i pozytywny wpływ na otaczający mnie świat.

Od czerwca odbywasz praktyki w jednej z najbardziej rozpoznawalnych stacji telewizyjnych w Stanach Zjednoczonych – Fox News. Jak wyglądała droga do zdobycia tego miejsca?

Praca w Fox News jest dla mnie prawdziwym błogosławieństwem. Mam możliwość współpracować z jednym z moich ulubionych prowadzących telewizyjnych – Jesse Watters, który inspiruje mnie od najmłodszych lat. Jako dziecko oglądałem jego program Watters’ World, a dziś jego styl pracy inspiruje mnie przy tworzeniu własnych materiałów. Proces rekrutacji był bardzo wymagający. Składał się z kilku etapów rozmów kwalifikacyjnych oraz dużej ilości formalności, a konkurencja była ogromna – o około 250 miejsc ubiegało się blisko 34 tysiące kandydatów. Na szczęście znalazłem się w gronie osób przyjętych do programu. Dziś uczę się od jednego z najlepszych i najbardziej utalentowanych zespołów produkcyjnych w amerykańskiej telewizji i mam nadzieję, że zdobyte doświadczenie będzie procentowało przez wiele kolejnych lat.

Fot. Archiwum prywatne Szymona Olecha

Jak wygląda codzienna praca w tak dużej redakcji?

W Fox News pracuję jako stażysta w dziale produkcji wiadomości. Oznacza to, że każdego dnia współpracuję z zespołem odpowiedzialnym za przygotowanie i realizację programu. Mam okazję rozmawiać z jednymi z najbardziej wpływowych osób w amerykańskich mediach, w tym z moim przełożonym Jesse Watters. Na co dzień uczestniczę w procesie researchu, wyszukuję materiały, które mogą znaleźć się w scenariuszu programu, następnie opracowuję je w odpowiednim oprogramowaniu i przygotowuję do emisji. Mam również możliwość uczyć się od scenarzystów, reporterów oraz techników odpowiedzialnych za obsługę kamer i dźwięku.

Co najbardziej Cię zaskoczyło po rozpoczęciu praktyk?

Najbardziej zaskoczyła mnie liczba osób zaangażowanych w przygotowanie każdego programu. Byłem zdumiony, gdy dowiedziałem się, że przy wielu audycjach pracuje ponad dziesięciu producentów, nie licząc wszystkich osób odpowiedzialnych za oświetlenie, reklamę, realizację techniczną i wiele innych elementów produkcji. To uświadomiło mi, jak ogromne środki finansowe i organizacyjne inwestują tak duże firmy medialne jak Fox News, aby każdy program był dopracowany w najmniejszym szczególe, wolny od błędów i prezentował najwyższą możliwą jakość.

Czego nauczyłeś się w Fox News, czego nie można nauczyć się na studiach?

To doświadczenie uświadomiło mi, że choć studia są niezwykle cenne i pozwalają zdobyć solidną wiedzę akademicką, równie ważne jest wykorzystywanie możliwości zdobywania praktycznego doświadczenia zawodowego. Udział w tym programie oraz zeszłoroczne praktyki w Waszyngtonie otworzyły mi oczy na funkcjonowanie jednej z najbardziej wpływowych branż, jaką jest dziennikarstwo. Na uczelni dużo piszę, jednak dopiero praca w redakcjach nauczyła mnie praktycznej strony zawodu – relacjonowania wydarzeń w rzeczywistych warunkach oraz współpracy z ludźmi, którzy odgrywają znaczącą rolę w świecie mediów i polityki. Tego rodzaju doświadczenia nie da się zdobyć wyłącznie w sali wykładowej. Dlatego uważam, że każdy, kto interesuje się polityką lub dziennikarstwem, powinien korzystać z podobnych programów, ponieważ otwierają one drzwi do nieoczekiwanych możliwości.

Jakie cechy powinien mieć młody człowiek, który marzy o karierze w mediach?

Najważniejszą cechą jest silna etyka pracy oraz chęć zdobywania doświadczenia zawodowego. Na podstawie rozmów, które odbyłem z czołowymi dziennikarzami oraz obecnymi i byłymi politykami, doszedłem do wniosku, że budowanie relacji i zdobywanie pierwszych doświadczeń zawodowych są równie ważne, a czasem nawet ważniejsze niż same osiągnięcia akademickie. Można być bardzo inteligentnym, ale bez odpowiednich kontaktów, umiejętności społecznych i praktycznego doświadczenia znacznie trudniej wyróżnić się na tle konkurencji. Moje pokolenie dorasta w czasach, gdy wielu młodym ludziom brakuje determinacji i wytrwałości, które cechowały wcześniejsze pokolenia. Być może wynika to z nadmiernego korzystania z mediów społecznościowych lub braku dyscypliny w życiu. Dzięki temu osoby gotowe ciężko pracować mają dziś większą szansę osiągnąć sukces. A poza tym współpraca z najlepszymi specjalistami w swojej branży po prostu daje ogromną satysfakcję.

Żyjemy w świecie błyskawicznego przepływu informacji, fake newsów i ogromnej presji czasu. Jaką rolę odgrywają dziś rzetelność, odpowiedzialność i etyka w pracy dziennikarza?

Rozwój sztucznej inteligencji oraz ogromna ilość informacji napływających z podcastów i mediów społecznościowych sprawiają, że coraz trudniej zachować równowagę między życiem wewnętrznym a światem zewnętrznym. Właśnie dlatego uważam, że komentatorzy polityczni są dziś mniej istotni niż rzetelni dziennikarze, którzy wykonują swoją pracę z sumiennością i autentycznym pragnieniem odkrywania prawdy. Zadaniem dziennikarza jest przekazywanie społeczeństwu informacji, które pomagają ludziom lepiej rozumieć rzeczywistość poprzez dążenie do prawdy i właściwej perspektywy. Oznacza to konieczność wyjścia poza powierzchowność świata internetowego oraz ciągłego rozwijania siebie poprzez poznawanie tradycji, historii i cnót, aby móc relacjonować wydarzenia w sposób uczciwy, odpowiedzialny i oparty na dobrze ugruntowanej wiedzy.

Fot. Archiwum prywatne Szymona Olecha

Jakie są Twoje zainteresowania poza mediami i polityką? Co pozwala Ci odpocząć od tempa wydarzeń?

Biegam i trenuję siłowo sześć dni w tygodniu, aby dbać o zdrowie fizyczne, jak i psychiczne. Drugą wielką pasją jest czytanie. Do moich ulubionych książek należą „Zbrodnia i kara” oraz „Dzienniczek św. Siostry Faustyny Kowalskiej”. To właśnie bieganie, trening i lektura najlepiej pomagają mi odreagować stres po intensywnym dniu, zwłaszcza gdy mogę robić to na świeżym powietrzu i w ciszy. Latem najczęściej można mnie spotkać nad jeziorem z wędką, zimnym napojem i dobrą książką.

To Twój pierwszy dłuższy pobyt w Nowym Jorku. Jakie były Twoje pierwsze wrażenia po przyjeździe do tego miasta?

Po raz pierwszy odwiedziłem Nowy Jork w zeszłym roku podczas dwudniowego pobytu. Było to dla mnie zupełnie nowe doświadczenie, ponieważ nigdy wcześniej nie widziałem tak ogromnego i kosmopolitycznego miasta. Teraz, spędzając tutaj kilka tygodni i mieszkając na Manhattanie, mam okazję poznać prawdziwe życie Nowego Jorku. Ten pobyt przyniósł mi wiele dobrych doświadczeń, ale jednocześnie utwierdził mnie w przekonaniu, że życie w wielkim mieście nie jest dla mnie. Jestem osobą ceniącą ciszę i spokój, których tutaj bardzo brakuje. Miasto okazało się bardziej brudne i hałaśliwe, niż sobie wyobrażałem, a liczba ludzi i tempo życia bywają wręcz przytłaczające. Z drugiej strony zauważyłem, że mieszkańcy tak dużego miasta są często bardziej otwarci na rozmowę i pełni energii. Szczególnie Polonia sprawiła, że poczułem się tutaj jak w domu. Za ich życzliwość i serdeczne przyjęcie pozostanę im wdzięczny na zawsze.

Mieszkałeś w Seattle, a dziś pracujesz na Manhattanie. Jak porównałbyś te dwa miasta?

Seattle jest znacznie mniejsze i moim zdaniem piękniejsze od Nowego Jorku. Miasto położone jest na pagórkowatym terenie nad zatoką Puget Sound i otoczone zachwycającymi krajobrazami. Studiowałem w centrum Seattle przez prawie pięć lat, dlatego dobrze poznałem życie w najbardziej zaludnionej części miasta. Porównując je z Nowym Jorkiem, uważam, że po Seattle łatwiej się poruszać, jest mniej zatłoczone i bardziej przyjazne rodzinom dzięki większej liczbie dzielnic mieszkalnych. Mimo że miałem okazję podróżować po wielu miejscach w Stanach Zjednoczonych i na świecie, Seattle wciąż pozostaje dla mnie wyjątkowym miastem właśnie z tych powodów.

Czy doświadczenie zdobyte w Nowym Jorku zmieniło już Twoje spojrzenie na media i dziennikarstwo? Jeśli tak, to w jaki sposób?

W ostatnich miesiącach zacząłem spontanicznie zgłębiać historię amerykańskiego dziennikarstwa, którego znacząca część narodziła się właśnie w Nowym Jorku. To tutaj rozwinęła się prasa masowa dzięki tanim gazetom, takim jak New York Times, New York Sun czy New York Herald, które uczyniły wiadomości dostępnymi dla szerokiego grona odbiorców. Dziś Nowy Jork nadal pozostaje centrum amerykańskiego dziennikarstwa, ponieważ działa tutaj wiele najbardziej wpływowych redakcji, w tym Fox News. Wcześniej zdobywałem doświadczenie głównie w mniejszych miastach, takich jak Pittsburgh, oraz w mniej zurbanizowanych regionach. Praca w Nowym Jorku i poznawanie historii tego miejsca pozwoliły mi lepiej zrozumieć wymagania, tempo i ogromną konkurencję panującą w branży medialnej, zwłaszcza w tak dynamicznym i intensywnym środowisku.

Jakie wydarzenie lub doświadczenie zawodowe było do tej pory dla Ciebie największym wyzwaniem albo największym sukcesem?

Największym wyzwaniem w mojej dotychczasowej pracy dziennikarskiej było nauczenie się rezygnowania z własnych planów i wygód, aby móc realizować ważne materiały. Dobrym przykładem jest sytuacja z czasu mojego pobytu w Austrii. Otrzymałem wtedy komunikat Departamentu Stanu USA z zaleceniem, aby nie wyjeżdżać do Wiednia z powodu protestów. Zamiast odwołać wyjazd, postanowiłem pojechać tam następnego dnia z kamerą. Namówiłem kolegę, aby mi towarzyszył, i wspólnie przygotowaliśmy materiał, w którym przeprowadzaliśmy wywiady z przechodniami na temat wojny z Iranem. Cała wyprawa zajęła około dziewięć godzin, nie licząc późniejszego montażu. Wysiłek jednak się opłacił – materiał znacząco przyczynił się do rozwoju mojej kariery i stał się jednym z moich najcenniejszych doświadczeń. Obecnie w Fox News często pracuję do godziny 21.00. Nie jest to szczególnie trudne, ale oznacza, że muszę rezygnować z wielu atrakcji, które chciałbym zobaczyć w Nowym Jorku. Mimo to wiem, że są to praktyki, które dają mi ogromną wiedzę i otwierają przede mną wiele możliwości na przyszłość.

Gdzie widzisz siebie za pięć lub dziesięć lat – zarówno zawodowo, jak i prywatnie?

Przez ostatnie kilka lat często zastanawiałem się nad swoim powołaniem i nad tym, gdzie Bóg chce mnie prowadzić w ciągu najbliższej dekady. Moim najważniejszym celem jest budowanie relacji, które będą prowadziły mnie bliżej Jego woli. Wierzę, że jednym z elementów tego powołania jest założenie silnej, katolickiej rodziny. Jednocześnie zależy mi na pracy, która pozwoli mi nie tylko utrzymać siebie i moich bliskich, ale również wywierać pozytywny wpływ na lokalną społeczność i szerszy świat. Media są jednym z najskuteczniejszych sposobów docierania do ludzi. Choć w przyszłości chciałbym zdobyć doświadczenie również w środowisku politycznym i akademickim, uważam, że rozwijanie umiejętności komunikacji jest nieocenionym atutem w każdej dziedzinie.

Codziennie uczestniczysz w mszy świętej, służysz przy ołtarzu jako lektor i angażujesz się w życie Kościoła. Jaką rolę odgrywają wiara i relacja z Bogiem w Twoim życiu oraz w pracy przyszłego dziennikarza?

Moim największym celem w życiu jest służba Bogu. Odkryłem, że najlepiej mogę Go poznawać i wypełniać Jego wolę poprzez uważną refleksję nad światem. Prawie wszyscy święci dochodzili do świętości nie w sposób automatyczny, lecz dzięki wytrwałemu i konsekwentnemu poszukiwaniu oraz wypełnianiu Bożej woli. We współczesnym, coraz bardziej zsekularyzowanym świecie widzę, że młodych katolików jest znacznie mniej niż dawniej. W Nowym Jorku znajduje się wiele pięknych kościołów, ale często brakuje ludzi, którzy mogliby je wypełnić. Uważam, że dzisiejszy świat potrzebuje więcej młodych ludzi, którzy potrafią iść pod prąd – nie buntowników kierujących się gniewem czy rozpaczą, lecz takich, którzy dostrzegają zagubienie współczesnej kultury i chcą budować coś lepszego. Dziś odwaga, by być wierzącym katolikiem, jest czymś wyjątkowym. To wybór ludzi, którzy znajdują czas na refleksję nad własnym życiem, troskę o stan swojej duszy, modlitwę o Boże miłosierdzie i nawrócenie innych. Nie warto bezrefleksyjnie podążać za światem, który odrzuca Boga i często wyraża to zarówno stylem życia, jak i zachowaniem. Jako chrześcijanie jesteśmy powołani do tego, by być znakiem sprzeciwu wobec tego, co prowadzi człowieka z dala od prawdy, i w ten sposób budować świat oparty na miłości oraz Bożym porządku. Na swojej uczelni spotkałem wielu młodych ludzi, którzy żyją właśnie w ten sposób. Osobiście obserwuję również odradzanie się katolicyzmu w Stanach Zjednoczonych – zjawisko, o którym coraz częściej mówi się także w mediach. To daje mi ogromną nadzieję na przyszłość.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał o. Michał Czyżewski, paulin

spot_img

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane