„Poloneza czas zacząć!” – te słowa wybrzmiały 7 lutego w eleganckich wnętrzach Leonard’s Palazzo w Nowym Jorku, gdzie odbyła się tegoroczna studniówka zorganizowana przez Centralę Polskich Szkół Dokształcających w Ameryce. Uroczysty bal został przygotowany z ramienia CPSD przez Paulinę Surowiec oraz Ewę Załusińską, które koordynowały organizację tego wyjątkowego wieczoru. Wydarzenie stało się symbolicznym zwieńczeniem wieloletniej drogi edukacyjnej maturzystów polskich szkół dokształcających.

Nagrody dla maturzystów
W studniówce uczestniczyło 688 gości, w tym 310 maturzystów oraz 90 osób towarzyszących. Obecni byli także dyrektorzy szkół, nauczyciele, rodzice oraz zaproszeni goście honorowi. Bal zgromadził przedstawicieli 35 szkół polonijnych ze stanów New Jersey, Nowy Jork, Connecticut oraz Pensylwania, potwierdzając ponadregionalny charakter wydarzenia i siłę wspólnoty środowiska polonijnej oświaty. Wieczór rozpoczął się tradycyjnym polonezem.
Szczególnym punktem programu było wręczenie nagród ufundowanych przez Fundację Kościuszkowską, która przeznaczyła dla maturzystów cztery nagrody po 300 dolarów. Zwycięzcy zostali wyłonieni w drodze losowania przez prezesa Fundacji Marka Skulimowskiego – gościa honorowego studniówki.
Ponadto Polsko-Słowiańska Federalna Unia Kredytowa ufundowała certyfikaty o wartości 50 dolarów dla wszystkich maturzystów, podkreślając swoje wieloletnie wsparcie dla młodzieży i edukacji polonijnej.
Wśród gości honorowych obecni byli m.in. Wiktor Cichecki oraz Paulina Dragon z Konsulatu Generalnego RP w Nowym Jorku, Martin Borzęcki – asystent wykonawczy ambasadora RP przy ONZ, dr Iwona Korga – Wielka Marszałek Parady Pułaskiego 2026 w Nowym Jorku i prezes Instytutu Piłsudskiego w Ameryce, Małgorzata Gradzki i Krzysztof Matyszczyk z PSFCU, a także Jakub Staniewski – prezes Polskiego Stowarzyszenia Młodzieży.

Duma i wspólnota
Zapytana, co czuje, patrząc na setki maturzystów bawiących się razem, prezes CPSD dr Dorota Andraka powiedziała: „Jako prezes CPSD z dwudziestoletnim doświadczeniem czuję przede wszystkim ogromną dumę i zwyczajną, ludzką radość, że jako organizacja możemy tworzyć dla młodych ludzi miejsce do spotkania, integracji i wspólnego przeżywania tak ważnego momentu. Patrzę na ich energię, na przyjaźnie, które często zostają na całe życie, i widzę też wzruszenie w oczach nauczycieli i rodziców – przecież jeszcze niedawno prowadzili ich za rękę do szkoły, a dziś stoją u progu dorosłości”. – Studniówka to z jednej strony beztroska zabawa, a z drugiej symboliczny początek ich własnej drogi. Bardzo się cieszę, że mogę dziś tu z nimi być – dodała.

Z kolei wiceprezes CPSD Paulina Surowiec, zapytana o to, co jest największym sukcesem CPSD – sama organizacja tak licznej studniówki czy fakt, że tylu młodych ludzi chce być częścią polskiej wspólnoty – odpowiedziała: „Oczywistym faktem jest, że gdyby uczniowie nie chcieli być częścią naszej polskiej wspólnoty, Centrala nie miałaby dla kogo organizować tak wspaniałego i licznego wydarzenia. Ogromnie cieszy nas to, że liczba maturzystów z roku na rok rośnie. Niektórzy żartobliwie mówią, że ‘poświęcili’ te dodatkowe lata w liceum właśnie po to, aby wziąć udział w studniówce. Traktujemy to jako sympatyczne ‘usprawiedliwienie’, bo w rzeczywistości nasi uczniowie doskonale wiedzą, jak wiele zyskują dzięki uczęszczaniu do klas licealnych. A przecież w grupie zawsze jest weselej – i łatwiej budować wspólnotę, która daje poczucie przynależności oraz dumy z polskich korzeni”.
– To są dzieci ambitne, pracowite, dwujęzyczne, które znają swoje polskie korzenie i będą je wnosić do środowiska amerykańskiego – a na tym bardzo nam zależy – tak mówiła z kolei o polonijnych maturzystach Ewa Załusińska, prezes terenowa CPSD na Nowy Jork i Long Island.

Jedyny taki bal
Jednak najpełniej atmosferę tego wieczoru oddają słowa samych maturzystów. Karolina Jaworska z Polskiej Szkoły Sobotniej im. bł. ks. J. Popiełuszki w Derby (CT) twierdzi: „Zdobywając wiedzę, czułam, że jestem bliżej Polski i lepiej znam historię naszego kraju. Czuję się patriotką. Studniówka to moje najlepsze wspomnienie z polskiej szkoły, ponieważ uwielbiam tańczyć i śpiewać, a szczególnie disco polo. Wspólna zabawa z rówieśnikami na długo pozostanie w mojej pamięci”.
– Nie wiedziałam, czego się spodziewać i miałam trochę tremę, ale okazało się, że to była świetna impreza. Super było zobaczyć mnóstwo polskiej młodzieży w moim wieku, którzy się nie znali, a jednak wspaniale się bawili – relacjonuje Ella Trześniowski z Polskiej Szkoły im. Fryderyka Chopina w Allamuchy (NJ).

Z kolei Victoria Goluszka ze Szkoły Polskiej im. Jana Pawła II w Poconos (PA) mówi: „Dla mnie bycie Polką w Ameryce znaczy, że mówię po polsku w domu, celebruję tradycje takie jak Wigilia, a potem chodzę do szkoły i żyję prawdziwym amerykańskim życiem. (…) Nie zapomnę tej atmosfery, śmiechu i wspomnień, które razem stworzyliśmy. Podczas tej studniówki otrzymałam nagrodę ufundowaną przez The Kościuszko Foundation. To dla mnie ogromne wyróżnienie i powód do dumy”.
Tegoroczna Studniówka CPSD była nie tylko eleganckim balem, ale przede wszystkim spotkaniem młodych ludzi, których łączy język, szkoła i wspólne doświadczenia. Była efektem pracy nauczycieli, zaangażowania rodziców i wysiłku samych uczniów – a także potwierdzeniem, że młode pokolenie Polonii chce być razem i pielęgnować swoje korzenie. „Poloneza czas zacząć” – dla maturzystów oznacza pierwszy krok ku dorosłości, a dla CPSD potwierdzenie, że warto tworzyć przestrzeń, w której młodzi ludzie mogą z dumą łączyć polskie korzenie z amerykańską przyszłością.
Agnieszka Kasprzak
Sekretarz prasowy CPSD
opr. WEM
Fot. CPSD, Radio Rampa















