Strona głównaUSANowy Jork10% napiwku z automatu?

10% napiwku z automatu?

Od poniedziałku, 26 stycznia, w Nowym Jorku weszło w życie nowe prawo, które zmienia sposób wynagradzania kurierów jedzenia. Aplikacje takie jak Uber Eats i DoorDash muszą pokazywać klientom opcję napiwku już przy płatności oraz ustawić domyślną gratyfikację na poziomie 10%. Klient nadal będzie mógł zmienić kwotę – albo nie dać napiwku wcale – ale miasto liczy, że wcześniejsze „przypomnienie” realnie przełoży się na wyższe zarobki dostawców.

Zmiana przepisów dotyczących napiwków ma się realnie przełożyć na zarobki dostawców jedzenia. Fot. Archiwum WEM

Urzędnicy z Department of Consumer and Worker Protection (DCWP) podkreślają, że to powrót do rozwiązania, które firmy stosowały wcześniej i które technicznie mogą wdrożyć od ręki. DCWP zapowiada też kontrolę zgodności i kroki prawne wobec platform, które nie zastosują się do przepisów.

Sprawa ma kontekst finansowy. Według szacunków DCWP kurierzy w NYC mogli stracić około 550 mln dolarów napiwków od grudnia 2023 r., kiedy część firm przeniosła „tip” na etap po dostawie. Dla pracowników to nie marginalny dodatek – firma analityczna Gridwise podaje, że w 2025 r. napiwki stanowiły średnio niemal 49% zarobków dostawców jedzenia w USA.

Platformy ostro protestują. Uber i DoorDash próbowały zablokować przepisy w sądzie, argumentując, że obowiązkowy „prompt” przy kasie wywoła zmęczenie napiwkami i zmniejszy liczbę zamówień. Sędzia odrzucił jednak pozew, a DoorDash ostrzegł, że skutkiem mogą być mniejsze obroty małych restauracji i mniej zleceń dla kurierów.

Po drugiej stronie są sami dostawcy. Wielu z nich mówi, że po usunięciu napiwków „z góry” musieli brać więcej kursów, by pokryć koszty – np. utrzymania e-roweru. Dla części to może być realna różnica między „da się żyć” a „nie ma sensu wychodzić na trasę”.

WEM

spot_img

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane