Strona głównaPoloniaNew JerseyWielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz 9. zagrała w Trenton

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz 9. zagrała w Trenton

W niedzielę w południe, 30 stycznia, w Ambassador Banquet & Catering w Trenton, NJ znowu zagrała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Orkiestra grała w Polsce i w wielu krajach pod hasłem „Przejrzyj na oczy”, gdyż zebrane pieniądze będą przeznaczone na rozwój leczenia wzroku u dzieci.

Restauracja Ambassador w Trenton była świetnie przygotowana na finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Fot. Janusz M. Szlechta

Zbyszek Mystkowski, szef Sztabu WOŚP w Trenton, stolicy stanu New Jersey, czuwał, aby wszystko przebiegało sprawnie, bez zakłóceń i problemów. Wspierała go żona Beata i liczna grupa wolontariuszy.

– Sztabu WOŚP w Trenton nie powstrzymała pandemia koronawirusa podczas 29. Finału w styczniu 2021 roku. Teraz w sukurs covidowi przyszedł sztorm zimowy. Śnieżyca nie storpedowała jednak naszej pracy i przygotowaliśmy się jak należy do 30. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – powiedział „Białemu Orłowi” Zbigniew Mystkowski.

Zbyszek Mystkowski (z lewej) – szef Sztabu WOŚP w Trenton i Marcin Malowski – „brat bliźniak” Jurka Owsiaka, który prowadził finał w Ambasadorze. Fot. Janusz M. Szlechta

Wielkim sukcesem zakończył się II kiermasz domowych wypieków po hasłem „(Do)Pieczemy WOŚP-owi”, zorganizowany w sobotę, 30 stycznia, przez Sztab WOŚP wspólnie z Polskimi Szkołami Dokształcającymi: „Ogniwo” w Morrisville w stanie Pensylwania oraz Św. Jadwigi w Trenton. Wieczorem natomiast, w Ambassador Banquet Hall, odbył się koncert rockowych grup muzycznych z Filadelfii, zorganizowany wspólnie z lokalnym klubem motocyklowym Polish Legion RC. Zagrały zespoły: 15PO, Fragile Fears i Rose Crack. Koncert Prowadziła Anna Matlewska. W związku z tym, że podczas 30. Finału zbierane były pieniądze na diagnostykę oczu u dzieci, koncert nosił tytuł „RATUJEMY wzROCK W TRENTON”.

Dzieci w rolach głównych

W samo południe, 30 stycznia, w Ambassador Banquet Hall rozpoczął się 30 Finał WOŚP. Oficjalnie otworzył go Marcin Malowski – „brat bliźniak” Jurka Owsiaka. Sztab przygotował bogaty program dla dzieci, odbyły się różnorakie gry i zabawy. Dzieciaki mogły sobie pomalować twarz, a także – zasiadając do stołu w specjalnym „kąciku rysunkowym” – pokazać swój talent i narysować fajny rysunek. DJ Tomek Klugiewicz grał głównie polską muzykę, dzięki czemu atmosfera robiła się coraz bardziej nasza, swojska.

Myszka Minnie i myszka Mickey zapewniły dzieciom wspaniałą zabawę. Fot. Janusz M. Szlechta

W pewnym momencie na sali pojawiły się dwie barwne postaci: myszka Mickey i myszka Minnie, wykreowane przez studio filmowe The Walt Disney Company. Dzieciaki chciały być bliżej nich, więc myszki je przygarniały, wymyślały różne zabawy i radosnym okrzykom nie było końca. A kiedy dołączył jeszcze Kosmita, dzieciaki nie mogły usiedzieć czy też ustać w miejscu. Rodzice z zadowoleniem patrzyli na rozbawione i uśmiechnięte dzieci.

Prowadzący finał Marcin Malowski zabrał dzieci i rodziców do jednego pociągu i poprowadził ten pociąg po całej, ogromnej sali. Po drodze wsiadali do niego spóźnieni pasażerowie, więc pociąg jechał i jechał… W końcu dojechał do Trenton.

Wtedy z pociągu wysiadł Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „Maki” działający przy Polskiej Szkole Dokształcającej imienia Aleksandra Janty-Połczyńskiego w Lakewood, NJ. Zrobiło się inaczej, znaleźliśmy się w innym świecie. Wiązanka tańców krakowskich, a potem góralskich, wzbogacona pięknymi piosenkami, ożywiły wszystkich obecnych, a serca wielu osób pobiegły do Krakowa i w kierunku gór. Młodzi tancerze tańczyli z werwą, uśmiechając się i śpiewając, jakby przed chwilą stamtąd przyjechali. Wielka w tym zasługa intensywnej pracy choreografa Roberta Michalika.

Dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „Maki” zaprezentował tańce krakowskie i góralskie. Fot. Janusz M. Szlechta

Po śpiewach i tańcach sztab WOŚP zaprosił wszystkich na „Aukcję dziecięcą”, podczas której można było kupić różne gadżety: koszulki i kubek z logo 30. Finału, kapelusz i kalendarze z podpisem Jurka Owsiaka, poduszkę w kształcie sowy, a nawet miniaturkę znanego niegdyś samochodu Fiat 125p – została sprzedana za 500 dolarów. Aukcję prowadził Marcin Malowski, a pomagały mu Kinga Jadacka i Ewelina Truchel.

Kapelusz, podpisany przez Jurka Owsiaka, który prezentowała Ewelina Truchel, został sprzedany za 300 dolarów. Fot. Janusz M. Szlechta

Jak co roku, z Orkiestrą zagrała straż pożarna z pobliskich miasteczek Highstown i West Trenton oraz policjanci z Lawrence Township Police Department. Grupa policjantów i strażaków pojawiła się na sali, aby porozmawiać z organizatorami i uczestnikami oraz zrobić sobie wspólne zdjęcia. Jeden z policjantów przyszedł z przyjacielem psem. Wspaniały wilczur pokazał przy okazji, jak potrafi pomagać policjantowi na służbie.

Wspólne zdjęcie dzieci i ich rodziców ze strażakami i policjantami. Fot. Janusz M. Szlechta

Magic Mike był kolejną postacią, która zaintrygowała widzów. Zaprosił wszystkich na pokaz sztuki iluzjonistycznej. Zaciekawił nie tylko malusińskich, ale również dorosłych. Co chwilę zaskakiwał niesamowitymi pomysłami i ich rozwiązaniem.

Magic Mike zachwycił dzieci swoimi niesamowitymi sztuczkami. Fot. Janusz M. Szlechta

Potem młodzi tancerze z Viva Dance Studio w Lawrenceville, NJ dali piękny pokaz tańca towarzyskiego. Kiedy tańczyli cha-chę, wiele osób chciało do nich dołączyć. Z kolei pokaz „tańca lirycznego”, pełnego emocji, zaprezentowała Viktoria Figoń. Specjalnie dla WOŚP w Trenton zaśpiewała kilka utworów Cece Vizuete z Ekwadoru.

Wiele emocji wywołała loteria, podczas której można było wygrać mnóstwo atrakcyjnych rzeczy. Jak co roku, dla przybyłych licznie gości było dużo pysznego polskiego jedzenia i słodkości. Zasługa to wspaniałych wolontariuszek.

Na zakończenie wieczoru artystycznego superkoncert zagrała grupa Green Secret z Anną Matlewską.

Aby wolontariuszom liczącym pieniądze i porządkującym sale Ambassadora nie było smutno, DJ Tomek puszczał im fajną muzykę, przy której wiele par tańczyło.

Unikalny motocykl z Rzeszowa

Wielkie zainteresowanie budził motocykl wyprodukowany przez firmę Game Over Cykle w Rzeszowie. Fot. Janusz M. Szlechta

Atrakcją 30. Finału, którą każdy musiał obejrzeć, była wystawa w głównej sali, w pobliżu sceny, zorganizowana przez miłośników motorów skupionych w Polish Legion. Stały tam trzy motocykle: Harley-Davidson, Triumph i Game Over Cycles Chopper. Ten trzeci motocykl został zbudowany przez firmę Game Over Cycles w Rzeszowie, założoną w 2012 roku. Ta polska firma buduje motocykle typu custom. Jest znana z tworzenia oryginalnych maszyn takich, jak Behemoth Bike, The Recidivist, Hard Rock Cafe Bike czy Batman Bike. Realizuje zamówienia z całego świata, odciskając piętno podkarpackiego rzemiosła na każdym kontynencie. Przywiózł go z Rzeszowa do Trenton Bogdan Wawrzaszek.

Rekordowa aukcja obrazów poprowadzona przez Ryszarda Drucha

Ważnym i bardzo ciekawym wydarzeniem była IX Aukcja Sztuki Druch Studio Gallery. Prowadził ją sam Ryszard Druch, wspierany przez rodzinę Kojerów: aktora Huberta, jego żonę Mariolę i syna Stanisława. Do wylicytowania były 33 obrazy i rysunki, trzy książki oraz legendarny plakat „Solidarności”.

Legendarny plakat Solidarność został sprzedany za tysiąc dolarów. Fot. Janusz M. Szlechta

– Cieszę się ze swoim „sztabem rodziny Kojerów” z bardzo udanej tegorocznej aukcji. Hubert Kojer jest wiernym asystentem moich aukcji na rzecz WOŚP – powiedział „Białemu Orłowi” Ryszard Druch. – Rafał Szczęch, wspólnie z małżonką, wylicytowali kolejny rysunek Henryka Cebuli – „Polski dialog” do swojej kolekcji polskiej karykatury współczesnej. Z kolei Robert Zaremba kupował hurtowo… To on kupił pracę mojego kolegi po fachu, świetnego polskiego karykaturzysty, Jerzego Fedro z Gubina, zatytułowaną „Jerzy Owsiak na 30-lecie WOŚP”. Zapłacił za nią 800 dolarów! To rekordowa cena – podkreślił.

Aukcja trwa. Prowadził ją Ryszard Druch (z lewej). 7-letnia Samantha Drezek prezentuje swój rysunek, pomaga jej w tym Hubert Kojer. Rysunek został kupiony za 50 dolarów. Fot. Janusz M. Szlechta

IX Aukcja Sztuki Druch Studio Gallery – w ramach 30. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy – zakończyła się rekordowym wynikiem: 7,270 dolarów!

Dla przykładu: rysunki Małgorzaty Gnyś z Francji („Podglądacze” i „Matka Polka”) sprzedane zostały za 250 i 200 dolarów; prace Henryka Cebuli („Polski dialog” i „Jesteś inna”) poszły za 260 i 250 dolarów; karykatura Kabaretu Młodych Panów autorstwa Marka Greli uzyskała 300 dolarów, a rysunki Ryszarda Drucha zostały kupione za 210 i 350 dolarów.

Swój wkład w ten wspaniały końcowy wynik mają również najmłodsze studentki (dzieci), uczące się malować w Akademii Sztuk Pięknych, prowadzonej w Trenton przez Ryszarda Drucha. Wszystkie ich prace znalazły nowych właścicieli… Rysunek 7-letniej Igi Modzelewskiej został kupiony za 50 dolarów. Tyle samo zapłacił nowy właściciel za rysunek 7-letniej Samanthy Drezek. Akryl 11-letniej Emilki Guździoł został wylicytowany za 90 dolarów, a obraz olejny „Owoce” 13-letniej Oli Nieznalskiej za 110 dolarów. 12-letnia Julka Mrozik sprzedała swój mały obraz olejny „Czajnik” też za 110 dolarów.

Kinga Jadacka prezentuje swój obraz olejny zatytułowany „Świnki”. Fot. Janusz M. Szlechta

– Dziękuję serdecznie wszystkim studentom mojej Akademii Sztuk Pięknych. Dziękuję polskim i amerykańskim artystom oraz darczyńcom za wystawienie obrazów na licytację oraz datki wprost z serca – powiedział Ryszard Druch na zakończenie aukcji.

W 2021 roku aukcja przyniosła dla WOŚP 5,625 dolarów.

Wspaniała historia rodziny Szyszków

W niedzielę, 30 stycznia, w miejscowości Yardley, w stanie Pensylwania, odbył się zjazd bliskich sobie rodzin: Szyszków, Plona i Dudzińskich. Bardzo chcieli uczestniczyć w Finale WOŚP w Trenton, ale wówczas musieliby odwołać od dawna planowaną rodzinną imprezę. Udało im się jednak pogodzić te dwa wydarzenia, a pomysłodawczynią była Tatiana Szyszko. W ten sposób napisali wspaniałą „wośpową” historię.

Rodzina Szyszków zorganizowała Domową Orkiestrę Świątecznej Pomocy i przekazała 1200 dolarów do sztabu WOŚP w Trenton. Fot. Archiwum rodziny Szyszków

Podczas rodzinnej imprezy zorganizowali… Domową Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Do pustego słoika, z w pośpiechu naklejonym logo WOŚP, każdy mógł wrzucić dolara albo i więcej. No i uzbierało się… 1200 dolarów. Suma ta zasiliła konto trentońskiego sztabu.

Rekordu nie ma, ale… jest dobrze

Szef Sztabu WOŚP Zbigniew Mystkowski poinformował nas, że udało się zebrać 83.322 dolary i 9 centów. Jest to stan na 1 lutego. Kwota ta, jego zdaniem, na pewno się powiększy, gdyż jeszcze napływają pieniądze od wielu osób, które zadeklarowały się, że na pewno coś od siebie dadzą dla Jurka Owsiaka i potrzebujących dzieci.

W ubiegłym roku Orkiestra w Trenton ugrała ponad 77 tysięcy dolarów, a ponad 106 tysięcy w roku 2020, kiedy wszystko odbywało sie jeszcze w normalnych warunkach.

– Dziękuję wszystkim osobom, które uczestniczyły w naszej Orkiestrze, a szczególnie tym, które otworzyły swoje serca i kieszenie. Dziękuję naszym niezawodnym sponsorom. Dziękuję też grupie wolontariuszy, bez których nie zagralibyśmy tak wspaniale – podkreślił Zbigniew Mystkowski.

Janusz M. Szlechta

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane

Nie muszę mieć dobrego powodu

EnergyLandia najlepsza w Europie

Rekordowe ceny diesla