Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, spotkał się w Kairze z Badrem Abdelattym, swym egipskim odpowiednikiem. Panowie rozmawiali między innymi o sytuacji na Bliskim Wschodzie, obustronnych relacjach i współpracy gospodarczej.

Podczas spotkania strona egipska zaprezentowała traktat ustanawiający relacje z 1931 r. z podpisem prezydenta Ignacego Mościckiego. Resort dyplomacji zwrócił uwagę, że ostatnia wizyta polskiego ministra spraw zagranicznych w Egipcie miała miejsce sześć lat temu.
Paweł Wroński, rzecznik MSZ, podkreślił w rozmowie z PAP, że Egipt to bardzo ważny kraj ze względu na swoje położenie. – Leży w samym centrum wydarzeń, graniczy ze Strefą Gazy i jest kluczowym państwem w sprawach rozwiązywania sprawy palestyńskiej, szczególnie w kontekście wojny, którą toczy Izrael w Strefie Gazy – powiedział Wroński. Dodał, że na za zachodzie Egipt graniczy z Libią, która także ogarnięta jest konfliktem.
Rzecznik MSZ zaznaczył, że Egipt jest także istotny z punktu widzenia kryzysu migracyjnego. – Jest to kraj, który stara się współpracować z państwami europejskimi i mamy mało informacji o tym, że właśnie przez Egipt wiodą szlaki tranzytowe, a okoliczności ku temu by skłaniały, ponieważ jest i Erytrea, i Sudan oraz wspomniana Libia. Więc te relacje z punktu widzenia Unii Europejskiej trzeba utrzymywać – podkreślił Wroński.
Zwrócono też uwagę na dwustronne relacje Polski i Egiptu oraz na to, że polscy turyści chętnie odwiedzają ten kraj. Zaznaczono też, że w Egipcie działa polska misja archeologiczna, której „status działalności należy doregulować”.
tom



