Strona głównaDziałyLifestyleSłońce – wróg czy przyjaciel?

Słońce – wróg czy przyjaciel?

Mamy już długo wyczekiwane, gorące promyki i zarazem pewną sprzeczność nagłaśnianą co sezon: słońce poprawia nastrój i wygląd, a jednocześnie skrada zdrowie i elastyczność skóry. Ceną za atrakcyjną opaleniznę bywają przebarwienia, piegi, pieprzyki, a nawet zmiany nowotworowe skóry. Nadmiar promieni odczuwają także oczy i włosy. Sztuką jest wyważenie w praktyce słonecznych zalet i zagrożeń.

Fot. Archiwum WEM

Nie przetrwamy lata w cieniu, bo to byłoby nierealne, ale wykluczmy powtarzanie błędów popełnianych być może w minionych latach – spiekania skóry „na raka”, bo to kolokwialne określenie mogłoby stać się prawdą… Chwytanie promieni słonecznych jest pożyteczne, gdy zachowuje się w tym rozsądek.

Dobrodziejstwa promieniKorzystanie ze światła słonecznego w umiarkowanej ilości ma dużo zalet. Poprawia nastrój, ponieważ wzrasta ilość endorfin. W skórze syntetyzowana jest witamina D konieczna do wchłaniania fosforu i wapnia, czyli budulca kości oraz zębów. Rozsądna ilość promieni pobudza też przemianę materii, wzmacnia układ odpornościowy, zwiększa zdolność czerwonych krwinek do przenoszenia tlenu, sprzyja witalności i płodności. Zaobserwowano, że opalanie przynosi ulgę w bólach mięśni i stawów, w dolegliwościach reumatycznych. Niewielka dawka słońca łagodzi też zmiany widoczne przy atopowym zapaleniu skóry. Promienie słoneczne pomagają też zwalczyć problemy grzybicowe.

Ciemne strony słońca

Najszybciej ujawniającym się złym skutkiem mocnego opalania jest rumień, czyli oparzenie. Niektórzy traktują go jako przejściowy dyskomfort (pieczenie, wrażliwość) i problem estetyczny (pęcherze, płaty schodzącej skóry). Gdy objawy oparzenia miną, znów zaczyna się igranie z mocnymi promieniami, prowadzące do gorszych następstw, choć nieujawniających się od razu. Nadmiar promieni UV docierających do skóry właściwej niszczy włókna kolagenu i elastyny, co skutkuje spadkiem jędrności skóry oraz zmarszczkami. Największym zagrożeniem ze strony ultrafioletu jest wywoływanie nowotworu skóry zwanego czerniakiem. Na zmiany nowotworowe szczególnie narażone są osoby o jasnej karnacji. Warto czujnie obserwować znamiona, jeśli zmieniają swój wygląd lub pojawiają się nowe. Gdy mają nieregularny kształt, więcej niż jeden kolor i niestandardową wielkość (ponad 6 mm), należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza.

Kiedy wskazany cień

Plaża nie jest polecana cierpiącym na choroby serca, układu krążenia, choroby nerek, tarczycy, epilepsję, bielactwo, stany zapalne skóry. Ograniczenia w korzystaniu ze słońca powinny zachować kobiety w ciąży i karmiące piersią. Mitem jest przekonanie, że słońce załagodzi wszelkie zmiany chorobowe skóry. Nie służy np. twarzy z trądzikiem. Powoduje utlenianie skwalenu (składnika sebum). To z kolei skutkuje wzrostem aktywności lipoksygenazy (enzymu) i w efekcie wzmaga się wydzielanie sebum, tworzą się zaskórniki i nasila się trądzik. Promieniowanie ryzykowne jest też dla cery naczynkowej. Dochodzi bowiem do rozszerzania i pękania drobnych naczyń włosowatych. Plażowanie nie jest wskazane też osobom z powracającą opryszczką. Ponadto przeciwwskazaniem do opalania są liczne przebarwienia, znamiona barwnikowe, rany.

Słońca należy też unikać przy stosowaniu części leków. W tej grupie preparatów fotouczulających są m.in. antybiotyki, retinoidy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, moczopędne. Z opalaniem kolidują również zabiegi kosmetyczne z zastosowaniem kwasów, kuracje wybielające i depilacje laserowe.

Chronić i nawilżać

Należy unikać słońca szczególnie między godziną 11.00 a 16.00, stosować krem z wysokim filtrem i ponawiać jego nakładanie po kąpieli, spoceniu się czy wytarciu ręcznikiem. Gdy jednak stracimy rachubę i słońce przypiecze skórę, należy zastosować bezpieczny środek kojący nabyty w aptece, a w lżejszych przypadkach pomogą okłady z maślanki lub zsiadłego mleka. Przesuszoną słońcem skórę twarzy nawilży maseczka z jogurtu naturalnego – należy wymieszać  dwie łyżki, pół łyżeczki płynnego miodu oraz pół łyżeczki oliwy z oliwek i maska gotowa. Trzymamy ją 10 minut. Włosy też źle znoszą promieniowanie. UV niszczy wiązania białkowe, które są ich budulcem. Promienie słoneczne w połączeniu z wodą działają jeszcze bardziej niekorzystnie. Krople wody są jak soczewki skupiające promienie UV. Warto więc polubić lekkie nakrycia głowy i naturalną pielęgnację, a w przypadku włosów może posłużyć maska z żółtka z oliwą (1 łyżeczka), jogurtu (2 łyżeczki) i banana. Wystarczy nanieść taka papkę nawilgotne włosy, na około 30 minut. Efekt wzmocni foliowy czepek.

Halina Kossak

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane