Europa potrzebuje dzisiaj jedności wobec agresora moskiewskiego, wobec zbrodniczego reżimu rosyjskiego, który narusza suwerenność terytorialną Ukrainy – powiedział w poniedziałek w Białej Podlaskiej (woj. lubelskie) premier Mateusz Morawiecki.

Premier został poproszony na konferencji prasowej o odniesienie się do słów prezydenta Francji Emmanuela Macrona z początku września: „Nie podążajmy za tymi, którzy podążają do wojny. Nie możemy pozwolić, by kilka państw na wschodniej granicy Unii działały same sobie”. Morawiecki był pytany, czy zgadza się z tą opinią i, czy to Polska może być tym krajem, który podąża do wojny.
„Jest jedno państwo, które dąży do wojny, prowadzi tę wojnę i dopuszcza się strasznych zbrodni. I tym państwem dzisiaj jest Rosja, więc jeśli to miał na myśli pan prezydent (Francji), to w 110 procentach się z nim zgadzam” – odpowiedział szef rządu.
„Nie jest żadną tajemnicą, że my stoimy razem z naszymi sojusznikami amerykańskimi i wszystkimi państwami tej części Europy, na straży wszystkich procesów wspierających Ukrainę w jej walce o utrzymanie suwerenności” – podkreślił.
Premier nawiązał też do swojego ostatniego spotkania z Emmanuelem Macronem we Francji. „Jestem przekonany – bo przecież kilka dni temu z nim rozmawiałem w Pałacu Elizejskim – że również pan prezydent życzyłby sobie integralności terytorialnej, utrzymania suwerenności Ukrainy i jak najszybszego zakończenia tej wojny” – stwierdził Morawiecki.
Jego zdaniem, niektórzy komentatorzy niepotrzebnie podkręcają część wypowiedzi prezydenta Francji po to, „aby wbić klin między nas a Francję, a to jest niepotrzebne”.
„Dzisiaj Europa potrzebuje jedności wobec agresora moskiewskiego, wobec zbrodniczego reżimu rosyjskiego, który narusza suwerenność terytorialną Ukrainy” – podkreślił premier.
Gabriela Bogaczyk/PAP



