Strona głównaDziałyLifestylePowrót do rękodzieła

Powrót do rękodzieła

Rękodzieło przez długi czas kojarzyło się z izbą regionalną, skansenem, szkolną wystawą albo pamiątką przywiezioną z wakacji w Polsce. Dzisiaj coraz częściej wraca do codziennego życia w innej formie. Nie jako ozdoba od święta, ale jako element współczesnego stylu: kubek z lokalnej pracowni, lniany obrus, haftowana serweta, drewniana deska, koronkowa firanka, wycinanka w ramie albo ceramiczna misa stojąca na kuchennym stole.

Ceramika z Bolesławca może być częścią codzienności — używana do porannej kawy, herbaty z przyjaciółką czy rodzinnego spotkania przy stole. Fot. Archiwum WEM

Ten powrót nie jest przypadkowy. W świecie masowej produkcji coraz więcej osób szuka przedmiotów z historią, wykonanych wolniej, uważniej i bliżej człowieka. Rękodzieło przypomina, że rzecz może być czymś więcej niż tylko produktem. Może nieść pamięć miejsca, pracy rąk, rodzinnych zwyczajów i regionalnego smaku.

Rzeczy z duszą

Współczesne domy są często jasne, proste i praktyczne. Ale nawet w bardzo nowoczesnym wnętrzu dobrze odnajdują się przedmioty wykonane tradycyjnymi technikami. Ceramiczny dzbanek, lniana ściereczka, drewniana miska czy haftowana poduszka nie muszą zmieniać mieszkania w izbę ludową. Wystarczy jeden akcent, by wnętrze stało się cieplejsze i bardziej osobiste.

Na tym polega siła rękodzieła. Nie potrzebuje przesady. Dobrze wygląda wtedy, gdy jest używane naturalnie: gdy w ceramicznym kubku pije się poranną kawę, na lnianym obrusie stawia rodzinny obiad, w drewnianej misie leżą owoce, a ręcznie robiona koronka pojawia się jako drobny detal, nie muzealna dekoracja.

Dla nas, Polaków mieszkających z dala od ojczyzny, takie przedmioty mają często szczególne znaczenie. W wielu domach stoją rzeczy przywiezione z Polski: talerz z Bolesławca, haftowana serwetka od babci, drewniana figurka z Podhala, koronka z Koniakowa, pisanka, wycinanka albo obrazek z regionalnym motywem. Czasem są używane na co dzień, czasem przechowywane w kredensie. Jedne mają wartość artystyczną, inne przede wszystkim rodzinną. Wszystkie jednak mówią coś o więzi z miejscem, z którego pochodzimy.

Ceramika na stole

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów polskiego rzemiosła jest ceramika. Bolesławiec od lat kojarzy się z naczyniami zdobionymi charakterystycznymi kobaltowymi wzorami.

Ceramika dobrze pokazuje, jak tradycja może funkcjonować współcześnie. Pasuje zarówno do klasycznych kredensów, jak i do nowoczesnych kuchni. Może być częścią świątecznego nakrycia, ale może też służyć codziennie: do zupy, owoców, herbaty, ciasta czy porannej owsianki, nie musi stać za szybą.

Obok znanych marek i dużych ośrodków ceramicznych coraz większe znaczenie mają małe pracownie. W wielu regionach Polski działają artyści i rzemieślnicy, którzy tworzą naczynia inspirowane lokalnymi wzorami, naturą i dawnymi technikami. Często łączą prostotę formy z subtelnym ornamentem. Dzięki temu ceramika nie jest tylko kopią przeszłości, ale współczesnym językiem tradycji.

Blisko natury

Haft przez lata był obecny w polskich domach bardzo naturalnie: na koszulach, obrusach, serwetach, ręcznikach, pościeli i strojach regionalnych. Z czasem zaczął kojarzyć się bardziej z pamiątką po starszym pokoleniu niż z codziennym stylem. Dzisiaj znów wraca — czasem w klasycznej formie, czasem jako drobny akcent na ubraniu, torbie, poduszce czy dekoracji ściennej.

Podobnie jest z lnem. Dawniej był tkaniną praktyczną, związaną z pracą, domem i codziennością. Dziś wraca jako materiał naturalny, trwały i elegancki. Lniane obrusy, zasłony, sukienki, koszule, fartuchy czy pościel wpisują się w modę na prostotę i jakość. Len nie potrzebuje przesadnej dekoracji. Jego urok polega na fakturze i naturalnym charakterze.

W dożynkowym kontekście len ma dodatkowe znaczenie. Przypomina o pracy ziemi, o roślinach, z których powstawały tkaniny, o dawnych domowych obowiązkach i o świecie, w którym nic nie pojawiało się natychmiast. Od pola do gotowego obrusa prowadziła długa droga. Dzisiaj, gdy wiele rzeczy kupuje się szybko i łatwo wymienia, ta świadomość nabiera nowej wartości.

Drewno z kolei jest jednym z najstarszych materiałów obecnych w polskiej kulturze. Budowano z niego domy, kapliczki, płoty, skrzynie, łyżki, zabawki, naczynia i narzędzia. Współcześnie drewniane przedmioty wracają do kuchni i salonów w bardzo prosty sposób. Deski do krojenia, misy, łyżki, stołki, ramy, półki czy zabawki wykonane ręcznie są trwałe i dobrze się starzeją. Nie są idealnie jednakowe, i właśnie w tym tkwi ich urok. Drewno ociepla też przestrzeń. W nowoczesnym domu może przełamać chłód gładkich powierzchni i bieli.

Tradycja na co dzień

Powrót do rękodzieła nie byłby możliwy bez lokalnych pracowni. Zarówno w małych miejscowościach, jak i dużych miastach w Polsce działają dziś pracownie ceramiczne, tkackie, hafciarskie, stolarskie czy jubilerskie. Część z nich korzysta z dawnych wzorów, część tworzy własne projekty inspirowane naturą, regionem i codziennym życiem.

Takie miejsca są ważne nie tylko gospodarczo, ale też kulturowo. Rzemieślnik nie produkuje anonimowej rzeczy. Zna materiał, technikę i często historię wzoru. Kiedy kupujemy przedmiot z lokalnej pracowni, wspieramy konkretną osobę i konkretną umiejętność. To inny rodzaj relacji niż zakup rzeczy z taśmy produkcyjnej.

Dla osób odwiedzających Polskę lokalne pracownie mogą być ciekawszym celem niż typowy sklep z pamiątkami. Warto szukać miejsc, gdzie można zobaczyć proces, porozmawiać z twórcą, dowiedzieć się, skąd pochodzi wzór i jak powstaje przedmiot. Taka pamiątka ma później większe znaczenie, bo wiąże się z opowieścią.

Współczesny powrót do rękodzieła nie oznacza rezygnacji z nowoczesności. To właśnie to połączenie dawnego z nowym jest najciekawsze – i najcenniejsze. W tych rzeczach – „z duszą”, nieidealnych, wyjątkowych – zaklęte są opowieści. I poprzez nie można opowiedzieć też o sobie, o naszych rodzinnych stronach. Można przekazać tę historię naszym dzieciom albo pokazać ją amerykańskim znajomym, serwując przystawki w miseczkach z Bolesławca. Nie zawsze da się często wracać do rodzinnych miejsc. Ale zawsze można mieć przy sobie przynajmniej symboliczny kawałek tej ojczyźnianej historii.

WEM

spot_img

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane