Międzynarodowy Czerwony Krzyż i UNHCR pomogą w aktywizacji uchodźców z Ukrainy przebywających w Polsce. UNHCR przeznaczy na ten cel 3 mld. zł – poinformował w czwartek wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker w radiu RMF24.

Od 1 marca uchodźcy z Ukrainy w Polsce muszą dopłacać do utrzymania w miejscach zbiorowego zakwaterowania. „Ma to na celu, aby ci uchodźcy, którzy jeszcze się nie usamodzielnili, jak najszybciej się w Polsce usamodzielnili” – wyjaśnił Szefernaker.
Podkreślił, że do tej pory większość uchodźców pozostających w Polsce stara się prowadzić normalne życie. „Ponad 700 tys. Ukraińców pracuje w Polsce legalnie, opłaca składki, płaci podatki” – powiedział.
Wskazał, że „tam gdzie nie może pomóc państwo – a rolą państwa nie jest pomoc w wynajmowaniu mieszkań – tam będą pomagać organizacje międzynarodowe”.
Programy pomocowe dla Ukraińców, którzy uciekli przed okrucieństwem wojny będą prowadziły Międzynarodowy Czerwony Krzyż i UNHCR, czyli urząd ONZ ds. pomocy uchodźcom.
„Międzynarodowy Czerwony Krzyż w hali w Nadarzynie najbliższym miesiącu podpisze pierwsze umowy. Są już wytypowane pierwsze rodziny, które są chętne do usamodzielnienia się w Polsce, chcą podjąć pracę, chcą normalnie żyć i przez pierwsze miesiące będzie im pomagał Międzynarodowy Czerwony Krzyż” – poinformował wiceminister.
Dodał, że także będą realizowane programy UNHCR związane z aktywizacją zawodową. „Ta organizacja ONZ, która zajmuje się migrantami chce wydać w Polsce na pomoc 3 mld zł” – przekazał.
Przyznał, w ubiegłym roku roku Polska „uzyskała z dodatkowych środków z Unii Europejskiej 900 mln zł”. „To kropla w morzu potrzeb. (…) To jedyne środki, które otrzymaliśmy z Unii Europejskiej. Są też środki, które przesunęliśmy z innych programów, ale to nie są też duże środki” – wyjaśnił.
W centrach zbiorowego zakwaterowania w różnych regionach Polski od początku agresji Rosji na Ukrainę zatrzymało się w sumie pół miliona osób. Dziś mieszka w nich ok. 80 tys. osób.
wnk/mark/PAP



