Robert Lewandowski coraz mocniej wpisuje się w sportowy krajobraz Chicago. Polski napastnik, który od czerwca jest zawodnikiem Chicago Fire, został zaproszony przez Chicago White Sox do wykonania ceremonialnego pierwszego rzutu przed meczem MLB z Cleveland Guardians.

To jeden z najbardziej rozpoznawalnych rytuałów amerykańskiego sportu. Przed rozpoczęciem meczu baseballowego specjalnie zaproszony gość – często znany sportowiec, artysta lub osoba szczególnie związana z miastem – oddaje pierwszy, symboliczny rzut.
8 października ten zaszczyt przypadł Lewandowskiemu. Spiker na stadionie przedstawił Polaka jako „powszechnie uważanego za jednego z najlepszych napastników wszechczasów”, po czym kapitan reprezentacji Polski, ubrany w strój White Sox, wyszedł na murawę przy aplauzie publiczności. Zajął miejsce na górce miotacza i posłał piłkę w kierunku łapacza gospodarzy.
Dla Lewandowskiego był to kolejny sygnał, że Chicago przyjęło go nie tylko jako gwiazdę miejscowego klubu MLS, ale również jako jedną z nowych sportowych twarzy miasta. Jego przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych wywołała latem szczególne zainteresowanie w Chicago, gdzie mieszka jedna z największych polskich społeczności poza granicami kraju.
WEM


