Piotr Zieliński, jeden z liderów piłkarskiej kadry Polski, ma raczej z głowy resztę sezonu. Pomocnik Interu Mediolan doznał poważnej kontuzji. Dobra wiadomość jest taka, że wkrótce powiększy mu się rodzina.

Pech dopadł 99-krotnego reprezentanta Polski już kilkadziesiąt sekund po tym, gdy w 70. minucie meczu został posłany do gry w meczu Interu z Monzą (3:2). Przy ruchu bez piłki piłkarz poczuł ból w prawej łydce i od razu poprosił o pomoc. Inter poinformował, że zawodnik doznał „naciągnięcia głowy przyśrodkowej mięśnia brzuchatego łydki”.
Przerwa w treningach ma potrwać kilka tygodni, ale to wersja bardzo optymistyczna. Tak czy owak Michał Probierz, coach kadry Polski, nie będzie mógł liczyć na 30-letniego gracza w pierwszych meczach eliminacji MŚ 2026 z Litwą (21.03) i Maltą (24.03).
– Sześć-osiem tygodni przerwy w treningach to absolutne minimum przy tego typu kontuzjach. Dopiero po tym czasie można wznowić treningi na boisku z pełnym obciążeniem. Wiele zatem wskazuje na to, że dla Zielińskiego to już koniec sezonu – powiedział w rozmowie z portalem sportowefaty.pl dr Krzysztof Jamka, ceniony fizjoterapeuta i osteopata.
Inter sezon ligowy zakończy 25 maja. Tydzień później może jeszcze wystąpić w finale Ligi Mistrzów. Na początku czerwca rusza kolejne zgrupowanie kadry, w czasie którego Polska zagra o punkty el. MŚ 2026 z Finlandią (10.06).
Kontuzja martwi, ale sprawi, że piłkarz będzie miał więcej czasu dla rodziny, a ta wkrótce się powiększy. Laura, żona pana Piotra, opublikowała w mediach społecznościowych ciążowe zdjęcie. Nie zdradziła płci dziecka. Zielińscy są małżeństwem od 2019 roku, a od maja 2021 roku mają syna Maksymiliana.
tom



