Tylko w piątek linie lotnicze w USA odwołały około 4 tys. lotów ze względu na śnieżyce. Jak podaje agencja informacyjna Reuters najwięcej, bo niemal 40 proc. wylotów skasowano na lotniskach Seattle-Tacoma w stanie Waszyngton i Detroit-Metro w stanie Michigan, a co piąty wylot odwołano w Chicago na lotnisku O’Hare.
Dzień wcześniej odwołano 2.7 tys. lotów, najwięcej na lotniskach w Chicago i Denver. Trudne warunki panowały także na drogach. Firma kurierska FedEx wydała oświadczenie, że z powodu utrudnień komunikacyjnych klienci muszą się liczyć z opóźnieniami w dostarczaniu przesyłek, na niektórych trasach przestały kursować też pociągi Amtrak.
Pas wyjątkowo mroźnej pogody rozciąga się od Teksasu na południu USA, do Montany na północnym zachodzie, przy granicy z Kanadą i obejmuje też wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Ostrzeżenia przed silnym mrozem wydano nawet w zazwyczaj ciepłych stanach takich jak Luizjana, Alabama, Floryda czy Georgia. Najniższą temperaturę w piątek rano: -38 stopni C, odnotowano w miejscowości Havre w Montanie. W czwartek w Elk Park w Montanie było -46 stopni, a w Des Moines w stanie Iowa -38 stopni C.
WEM