Wyjątkowe spotkanie

Spotkania urzędującego ministra spraw zagranicznych Polski wyłącznie z przedstawicielami polonijnych mediów należą do rzadkości. Do takiego briefingu doszło we wtorek, 22 września, kiedy to minister Radosław Sikorski przyjął niewielką grupę polonijnych dziennikarzy, w tym przedstawiciela „Białego Orła”, na Manhattanie w siedzibie Stałego Przedstawicielstwa Rzeczypospolitej Polskiej przy ONZ.

Minister Radosław Sikorski zaprosił na spotkanie na Manhattanie polonijnych dziennikarzy. Fot. MSZ

Kameralne spotkanie

Konferencja prasowa odbyła się w związku z trwającą we wrześniu w Nowym Jorku 81. sesją Zgromadzenia Ogólnego ONZ, podczas której szef polskiej dyplomacji uczestniczył w szeregu spotkań dotyczących m.in. bezpieczeństwa międzynarodowego, wojny w Ukrainie, czy też współpracy wielostronnej.  

– Dziękuję Polonii za wszystko, co robi dla podtrzymania kultury, języka, godnego reprezentowania naszego kraju w Stanach Zjednoczonych, za przedstawianie tej narracji o polskim sukcesie zarówno demokratycznym, jak i ekonomicznym – powiedział minister Sikorski. – To jest to, co chcielibyśmy, aby świat o Polsce wiedział. W Polsce wszyscy kojarzą naszą diasporę z Chicago, a przecież ta nowojorska jest prawie równie liczna. Bardzo cieszę się z tego, że nasi rodacy wracają do kraju, bo w Polsce jest lepiej i kibicujemy tym powrotom. Chciałbym szczególnie młodzież zachęcić do aplikowania do programu Poland Business Adventure, 3-miesięczne staże w firmach w Polsce, które umożliwiają płynne przejście na rynek pracy w Polsce i pracę w ciekawych firmach. Chcemy, aby Polska po tylu latach tracenia utalentowanych ludzi, teraz ich przyciągała – dodał.

Nobel dla Trumpa?

W trakcie briefingu, w którym uczestniczył również Maciej Wewiór, rzecznik prasowy MSZ, minister Sikorski pytany był między innymi o kwestie związane z wojną w Ukrainie, obsadą funkcji ambasadora RP w Waszyngtonie, a także obecną rolę Polonii amerykańskiej.  

– Mam wrażenie, że jestem ulubieńcem rosyjskiej propagandy – powiedział minister odpowiadając na pytanie związane z reakcją strony rosyjskiej na jego wystąpienia w Radzie Bezpieczeństwa. – Na pewno te wystąpienia są zauważalne – dodał minister potwierdzając, że sam będzie wnioskował o Pokojową Nagrodę Nobla dla prezydenta Trumpa, o ile „będzie to pokój z honorem, czyli taki, który Ukraina może zaakceptować”. 

W obronie Klicha

– Spotykamy się w Nowym Jorku i tutaj również mamy ambasadora i pan ambasador Krzysztof Szczerski był wiceministrem w rządzie PiS-u, a tutaj jest ambasadorem już w trzecim roku mojego ministrowania – powiedział Radosław Sikorski, odnosząc się do osoby Bogdana Klicha, który kieruje ambasadą RP w Waszyngtonie jako chargé d’affaires, ponieważ nie uzyskał formalnej nominacji ambasadorskiej. –Wtedy, kiedy ludzie potrafią wykonywać swoją pracę, a cenię służbę ambasadora Szczerskiego, to ją kontynuują. Dotrzymałem też słowa danego prezydentowi Dudzie w Bukareszcie, w Watykanie czy też w Pekinie. Nie rozumiem więc tej obsesji dzisiejszej opozycji na punkcie byłego senatora i ministra Klicha, a przede wszystkim wymagałbym odrobiny szacunku dla osoby, która rok spędziła w komunistycznych więzieniach. Chciałbym wiedzieć, dlaczego były minister obrony i senator RP nie może dostać podpisu prezydenta, mimo że przeszedł całą procedurę. Ma zgodę władz amerykańskich, ma zgodę premiera, kontrwywiadu, a także zgodę i rekomendacje Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu – podkreślił.

Minister pytany był również o to, skąd idea tak kameralnego spotkania z dziennikarzami polonijnymi. – Ja jestem byłym Polonusem – zauważył minister. – Przecież przez 8 lat mieszkałem na uchodźctwie, co prawda nie tutaj, ale w Wielkiej Brytanii, ale w druku debiutowałem w mediach polonijnych, w Dzienniku Polskim i w Paryskiej Kulturze, tak więc czuję się jednym z was – powiedział na zakończenie konferencji minister Sikorski.   

M.Ż.

spot_img

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane

Mobilna klinika dla uczniów

AI w szkołach

Ładowarki Tesli dla wszystkich