„Fatherland” („Ojczyzna”), najnowszy film Pawła Pawlikowskiego, będzie reprezentował Polskę w wyścigu o Oscara dla najlepszego filmu międzynarodowego. Dla polskiego reżysera, który statuetkę Amerykańskiej Akademii zdobył już za „Idę”, będzie to kolejna szansa na najważniejsze wyróżnienie w światowym kinie.

Decyzję o wyborze filmu podjęła polska Komisja Oscarowa. „Fatherland” nie jest jeszcze na tzw. krótkiej liście nominowanych do Oscara – jako oficjalny polski kandydat będzie teraz ubiegał się o miejsce na niej.
Powrót do Niemiec
Akcja filmu rozgrywa się latem 1949 roku, w zrujnowanej po II wojnie światowej i podzielonej przez rodzącą się zimną wojnę Europie. Bohaterem jest Thomas Mann, jeden z najwybitniejszych niemieckich pisarzy XX wieku i laureat literackiej Nagrody Nobla.
Po 16 latach emigracji w Stanach Zjednoczonych Mann wraca do Niemiec. Towarzyszy mu córka Erika Mann – aktorka, pisarka i dziennikarka. Razem wyruszają czarnym Buickiem w podróż przez kraj: od znajdującego się w amerykańskiej strefie wpływów Frankfurtu po kontrolowany przez Sowietów Weimar. Powrót staje się dla pisarza nie tylko spotkaniem z krajem, który opuścił po dojściu nazistów do władzy, lecz również konfrontacją z własną rodziną i przeszłością.
W Thomasa Manna wciela się Hanns Zischler, natomiast Erikę gra Sandra Hüller, znana m.in. z nominowanego do Oscara „Anatomy of a Fall” oraz „The Zone of Interest”. W obsadzie znalazł się również August Diehl, który gra syna pisarza – Klausa Manna.
82-minutowa produkcja jest koprodukcją Polski, Niemiec, Włoch i Francji. Pawlikowski ponownie pracował także z polskim operatorem Łukaszem Żalem, z którym stworzył wcześniej „Idę” i „Zimną wojnę”.
Pawlikowski znów w wyścigu
Paweł Pawlikowski należy do najbardziej cenionych współczesnych polskich reżyserów. Karierę rozpoczynał od filmów dokumentalnych, a międzynarodowe uznanie przyniosły mu m.in. „Last Resort” i „My Summer of Love”. Największym sukcesem okazała się jednak czarno-biała „Ida”, która w 2015 roku zdobyła Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego – jako pierwszy polski film w historii.
Kolejny obraz reżysera, „Zimna wojna”, przyniósł mu w 2018 roku nagrodę za reżyserię na festiwalu w Cannes. Film otrzymał później trzy nominacje do Oscara – za film nieanglojęzyczny, reżyserię Pawlikowskiego oraz zdjęcia Łukasza Żala.
Także „Fatherland” rozpoczął swoją drogę od dużego sukcesu festiwalowego. W maju tego roku Pawlikowski otrzymał za niego nagrodę za najlepszą reżyserię na Festiwalu Filmowym w Cannes, przyznaną ex aequo.
„Fatherland” jest już trzecim filmem Pawlikowskiego wybranym do reprezentowania Polski w oscarowym wyścigu. Czy podobnie jak „Ida” dotrze po statuetkę, okaże się w kolejnych miesiącach. Najpierw film musi znaleźć się wśród produkcji wybranych przez Amerykańską Akademię, a następnie otrzymać oficjalną nominację.
Gala 99. Nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej odbędzie się 14 marca 2027 roku w Los Angeles.
WEM


