Strona głównaDziałyRaporty SpecjalneWystawy światowe Expo – historia, kontrowersje, fascynacje i rola Polski

Wystawy światowe Expo – historia, kontrowersje, fascynacje i rola Polski

13 kwietnia rozpocznie się Wystawa Światowa Expo 2025 Osaka, Kansai. Szacuje się, że na sztuczną wyspę Yumeshima, stanowiącą obszar ekspozycyjny, przybędzie łącznie 28 milionów zwiedzających. „Designing Future Society for Our Lives”, hasło przewodnie wystawy, ma podkreślać globalną współpracę na rzecz lepszego życia i poszukiwania szczęścia, i jednocześnie prezentować najnowsze zdobycze technologiczne – symbolem Expo mają stać się latające taksówki oraz statki napędzane wodorem. Promocja polskiej kultury, nauki i turystyki, nawiązanie nowych kontaktów gospodarczych oraz wzmacnianie wizerunku kraju na arenie międzynarodowej to cele, które na Expo 2025 postawiła sobie Polska.

Lokalizacją Expo 2025 jest sztuczna wyspa Yumeshima, położona przy wybrzeżu Osaki. Fot. www.expo2025.or.jp

Wystawy Światowe Expo to największe i najbardziej prestiżowe wydarzenie gospodarczo-promocyjne na świecie. Od czasu pierwszej wystawy zorganizowanej 174 lata temu, event wywołuje tyle samo fascynacji, co kontrowersji. Zbliżający się termin kolejnej wystawy światowej jest dobrą okazją do zapoznania się z historią wydarzenia, dotychczasowymi wystawami, a także rolą, jaką w czasie ich trwania pełniła Polska. Zapraszamy do podróży w czasie do przeszłości i przyszłości, po minionych i planowanych wystawach.

PRZYSTANEK 1. Londyn i inicjatywa księcia Alberta

W pierwszej kolejności przenieśmy się do XIX-wiecznego Londynu, a dokładnie do roku 1851, kiedy to w Hyde Park tzw. Wielka Wystawa została zorganizowana po raz pierwszy. Po raz pierwszy na międzynarodową skalę, ponieważ Anglicy już sto lat wcześniej zaprezentowali swoje wynalazki – na wydarzeniu bardzo kameralnym i skromnym, ale inspirującym inne narody. W 1798 i 1802 roku podobne wydarzenia, tzw. wystawy napoleońskie, odbyły się we Francji. Ale to właśnie Wielka Wystawa zapoczątkowała inicjatywę, która, przez lata zmieniając swój charakter, zwiększając skalę i dając kolejnym państwom możliwość zaprezentowania swego dorobku kulturalnego i ekonomicznego, odbywa się do dziś.

„Wystawa Dzieł Przemysłu Wszystkich Narodów” (ang. „The Exhibition of the Works of Industry of All Nations”) trwająca od 1 maja do 11 października 1851 roku była pomysłem księcia Alberta, męża królowej Wiktorii, oraz artysty Henry’ego Cole’a. Wystawa miała jasno sprecyzowany cel – zaprezentować Wielką Brytanię jako lidera przemysłu. Wydarzenie odbyło się w specjalnie wzniesionym na tę okoliczność Kryształowym Pałacu, który już sam w sobie stał się wielką atrakcją jako zbudowany ze szkła, które wtedy nie stanowiło popularnego materiału budowlanego.

Połowa wieku XIX była czasem postępującej rewolucji przemysłowej, a także dalszego rozwoju Imperium Brytyjskiego. Dlatego też już wtedy wystawa miała nieco stronniczy charakter – przedstawiane eksponaty miały podkreślać kontrast między rozwiniętą przemysłowo i technologicznie Wielką Brytanią a „słabymi gospodarkami” reszty imperium, tym samym uzasadniając postępujący imperializm. Jedną z „atrakcji” Wielkiej Wystawy było tzw. „ludzkie zoo”, w ramach którego zwiedzający mogli oglądać sprowadzonych z kolonii tubylców. Przebywali oni w specjalnie zaprojektowanych etno-ekspozycjach mających imitować ich naturalne środowisko.

Wielki sukces i wielki początek

Pomimo nie do końca etycznego charakteru niektórych ekspozycji, pierwsza wystawa światowa okazała się fenomenalnym sukcesem. Przez 6 miesięcy trwania wystawy naliczono 6 milionów zwiedzających – ekwiwalent 1/3 populacji całej Wielkiej Brytanii w tamtym czasie. Wśród zwiedzających pojawili się sławni pisarze m.in. Charles Dickens czy Charlotte Bronte. „The Great Exhibition” zarobiła 186 tys. ówczesnych funtów, czyli ok. 2 miliony funtów dzisiaj. Pieniądze te zostały przeznaczone na renowację South Kensington, a także ufundowanie Muzeum Wiktorii i Alberta, Muzeum Nauki oraz Muzeum Historii Naturalnej.

Pierwsza wystawa pozostawiła po sobie trwały ślad – zarówno w świadomości zbiorowej, jak i dziedzictwie Wielkiej Brytanii i całego świata. Zniknął jedynie Kryształowy Pałac. Przeniesiony do Sydenham Hill, najpierw został pochłonięty przez problemy finansowe w 1911 roku, a następnie w 1936 – przez ogień.

W tegorocznej wystawie światowej weźmie udział ponad 100 krajów w tym USA. Na zdj. wizualizacja amerykańskiego pawilonu. Fot. Expo 2025

Zmiany po wojnie

W ciągu tych ponad 170 lat charakter wystaw światowych stopniowo się zmieniał. Początkowo, znowu z uwagi na tło historyczne, skupiano się na osiągnięciach rewolucji przemysłowej, prezentując maszyny, silniki parowe i lokomotywy. Wystawy były nastawione przede wszystkim na handel i pokazanie poziomu zaawansowania państw w kontekście rozwoju industrialno-technologicznego. Na przykład na paryską wystawę w 1889 roku zbudowano Wieżę Eiffla. Budowla, aktualnie będąca symbolem Francji i jej największą atrakcją turystyczną, wtedy była wielką sensacją konstrukcyjną i architektoniczną, demonstrującą poziom wiedzy inżynierskiej oraz możliwości techniczne epoki.

Przemysłowa potęga stanowiła temat wystaw do 1939 roku. II wojna światowa, która przedefiniowała wiele moralnych, filozoficznych, ekonomicznych i kulturowych aspektów, zmieniła także kierunek, w którym rozwijały się wystawy światowe. Po wojnie Expo zaczęły odgrywać kluczową rolę w ponownym budowaniu zaufania ludzi do innowacji i technologii. Próbowano pokazać, że pomimo tragicznych doświadczeń, do jakich przyczyniły się m.in. maszyny, są one czymś, co wciąż może pomóc człowiekowi. Przemysł i technologia nadal znajdowały się w centrum zainteresowań organizatorów, ale tym razem w bardziej humanistycznym kontekście – nie były one promowane jako cel sam w sobie, ale raczej jako narzędzie promocji człowieka i jego osiągnięć. Expo, z platformy bałwochwalczej fascynacji rozwojem technologicznym, stały się przestrzenią międzynarodowego dialogu i prezentacji wynalazków na rzecz lepszego życia. Dowodem na tę zmianę miał być już temat pierwszych zorganizowanych po wojnie targów w 1958 roku w Brukseli: „A World View: A New Humanism”.

Pozytywny wizerunek, człowiek, kultura

Wątek człowieka już na zawsze pozostał rdzeniem wystaw światowych. W ciągu kolejnych lat rdzeń ten ewoluował, a do głównych obszarów zainteresowań organizatorów i wystawców dołączyły ekologia, natura, zasoby naturalne i zrównoważony rozwój. Wymiana kulturowa i budowanie pozytywnego wizerunku kraju, w szczególności jako przyjaznej przestrzeni dla mieszkańców, stały się wątkami coraz częściej poruszanymi na krajowych ekspozycjach. Taki stan rzeczy trwa do dziś. Już nie chodzi o to, aby pochwalić się osiągnięciami technologicznymi czy naukowymi. Teraz większe znaczenie ma promocja kraju samego w sobie, jego kultury, tradycji czy atrakcji turystycznych. Wystawy światowe stanowią forum międzynarodowego dialogu oraz okazję do zjednoczenia i wspólnego przezwyciężania wyzwań współczesnego świata. Choć nie zawsze było (i jest) kolorowo.

Szacuje się, że poprzednią wystawę światową, która miała miejsce w Dubaju, w ciągu pół roku zwiedziło niemal 25 milionów odwiedzających. Fot. domena publiczna

PRZYSTANEK 2. XXI wiek i coraz więcej kontrowersji

Kontynuujmy naszą podróż w czasie i tym razem przenieśmy się do czasów współczesnych, a dokładnie ostatnich 25 lat, w świecie Expo zapoczątkowanych przez wystawę w Hanowerze. Expo 2000 Hannover pod pewnymi względami można uznać za rewolucyjne. To właśnie wtedy Japonia stworzyła pierwszy, w pełni przeznaczony do recyklingu pawilon, w ramach odpowiedzi na toczące się od dziesięcioleci dyskusje dotyczące architektury obiektów ekspozycyjnych jako kolidujących z ideami zrównoważonego rozwoju. Konstrukcja z drewna i odpornego na ogień papieru wzbudziła wiele emocji, tak wśród zwiedzających, jak i organizatorów. Dlatego też przy okazji Expo planowanego w Mediolanie w 2015 roku powzięto ambitny plan zrewolucjonizowania konceptu wystawy. Chciano zerwać z rywalizacją między państwami za pośrednictwem architektury poprzez zaprojektowanie i stworzenie jednakowych, prostych i w pełni biodegradowalnych pawilonów. Projekt, jak i zresztą samo Expo 2015, wywołały wiele kontrowersji, a nawet protestów przeciwników wystawy, bójek z policją i podpaleń samochodów. Dość wcześnie okazało się, że plan projektowy pozostanie jedynie rysunkiem na papierze, a wyobrażenie jednakowych pawilonów… tylko wyobrażeniem.

Ogromna wystawa w Szanghaju

W międzyczasie w 2010 roku gospodarzem wystawy został Szanghaj. Wystawa szanghajska zapisała się w historii jako ta dotychczas najdroższa i największa. Cała przestrzeń wystawowa zajęła powierzchnię 523 hektarów, co można przyrównać do średniej wielkości wsi w Polsce. Choć i organizacja tej wystawy nie obyła się bez kontrowersji (organizatorzy rzekomo mieli wysiedlić 18 tys. rodzin z terenów przeznaczonych pod Expo, czemu sprzeciwiały się organizacje pozarządowe), można ją uznać za jedną z przełomowych dla wizerunku Polski. Zgodnie z doniesieniami medialnymi z tamtego okresu polski pawilon, wykonany z elewacji inspirowanej wycinankami ludowymi cieszył się ogromną popularnością, podobnie jak wyświetlany w jego wnętrzu trójwymiarowy film pt. „Historia Polski”. Warto wspomnieć, że o organizację Expo w 2010 roku ubiegał się Wrocław, niestety miasto nie uzyskało wystarczającej liczby punktów.

Burzliwy Dubaj

Mamy rok 2020, wystawa w Dubaju. Na monstrualnym obszarze o powierzchni 438 hektarów zbierają się w pół roku ponad 24 miliony ludzi. Podczas gdy wystawa w Szanghaju jest znana jako ta najdroższa i największa, tak dubajską można uznać za najbardziej kontrowersyjną. Burzliwy okazał się już sam wybór państwa gospodarza, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, który jednocześnie przypieczętował istotny fakt – od tej pory wystawy światowe zostają rozszerzone także na kraje arabskie.

Expo 2020 Dubai było pierwszym zorganizowanym na Bliskim Wschodzie. Dlaczego Międzynarodowe Biuro Wystaw Światowych (fr. Bureau International des Expositions, BIE) zdecydowało się na organizację wielkiego, światowego, prezentującego wzniosłe idee eventu w kraju niedemokratycznym? Główną przyczynę stanowiły kwestie finansowe. W ostatnich dekadach Expo dwukrotnie zostały odwołane (w 1996 oraz 2004 roku), ponieważ państwa odpowiedzialne za ich organizację nie były w stanie zapewnić odpowiedniego budżetu. Aby uniknąć takich sytuacji, BIE zdecydowało o zwróceniu się w stronę krajów niedemokratycznych. Takich ze stabilnym systemem monarchicznym, w pełni wolnym rynkiem, brakiem podatków i cła oraz… skutecznym aparatem represji.

Propaganda?

Jak łatwo można zgadnąć, nie wszystkim się to spodobało. Organizacje pozarządowe, szczególnie zajmujące się ochroną praw człowieka, miały wiele obiekcji wobec wyboru BIE. Potraktowali go jako wolną rękę dla ZEA do „wybielenia wizerunku” i zaprezentowania się jako kraj otwarty, przyjazny, tolerancyjny i szanujący prawa człowieka, podczas gdy rzeczywistość wygląda nieco inaczej. Zjednoczone Emiraty Arabskie uważane są za kraj, w którym nagminnie łamie się prawa człowieka, wolność słowa jest bojkotowana, homoseksualizm podlega karze, a kobiety nie mogą głosować w wyborach. Dyskusje na ten temat były tak burzliwe, że w przeddzień oficjalnego otwarcia wystawy Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą państwa członkowskie i firmy sponsorujące wydarzenie do jego bojkotu. Mimo że wiele wskazywało na to, iż Expo 2020 Dubai nie powinno się odbyć, ostatecznie zostało zorganizowane (z rocznym opóźnieniem przez pandemię COVID-19) i okazało się sukcesem. A jednocześnie skłoniło do refleksji – czy organizacja wystawy albo w ogóle obecność na wystawie państw łamiących prawa człowieka jest zasadna? Czy takie kraje powinny być promowane? Czy to jeszcze promocja, czy raczej już propaganda i zakłamanie? Opinię pozostawiamy Czytelnikom.

Krzywizny projektu architektonicznego polskiego pawilonu na Expo 2025 mają reprezentować pochodzącą od Polaków „falę kreatywności” zalewającą cały świat (wizualizacja polskiego pawilonu). Fot. Alicja Kubicka, Borja Martinez (Interplay Architects)

PRZYSTANEK 3. Polskie akcenty

Historia udziału Polski w wystawach światowych Expo rozpoczyna się w 1867 roku. Właśnie wtedy na wystawie w Paryżu zaprezentowało się kilka polskich firm. Swoimi dziełami i produktami chwalili się m.in. warszawska fabryka fortepianów i pianin, fabryka narzędzi metalowych czy atelier fotograficzne. Ale dopiero w 1925 roku na Międzynarodowej Wystawie Sztuki Dekoracyjnej i Wzornictwa polskiej obecności towarzyszył autorski i specjalnie zbudowany na tę okazję pawilon. Od tego czasu polskie pawilony stały się nieodłącznym elementem wystaw światowych, często zresztą nagradzanym i wyróżnianym. Także dziś. Na wystawie w Dubaju w 2020 roku zbudowany z drewna i otoczony rzeźbą kinetyczną wizualizującą stado wędrujących ptaków polski pawilon został obsypany nagrodami, m.in. za najlepszą architekturę pawilonu oraz medal za wyposażenie wnętrza.

Istotną wystawą w historii udziału Polski w Expo była ta odbywająca się w 1939 roku w Nowym Jorku. Pawilon Polski można było zauważyć już z daleka, jako że w jego skład wchodziła wysoka na 50 metrów ażurowa wieża, wznosząca się ponad teren Expo. Na wejściu zwiedzających witał pomnik Władysława Jagiełły. Ze względu na wybuch II wojny światowej polska wystawa utknęła w Nowym Jorku aż do 1940 roku. Pięć lat później pomnik Jagiełły przeniesiono do Central Parku, gdzie znajduje się do dziś. II wojna światowa pokrzyżowała polskie plany nie tylko w kontekście nowojorskiej wystawy. W 1944 roku szansę na organizację wydarzenia dostała Warszawa. Expo miało odbyć się na terenie obecnego Stadionu PGE. Jednak ze względu na wybuch wojny plany te przerwano, a wystawa ostatecznie nie została zorganizowana. Kolejna odbyła się dopiero po 10 latach.

PRZYSTANEK 4. Osaka, futuryzm i środowisko

Tym razem rozpocznijmy krótką podróż w przeciwną stronę – do przyszłości i kwietnia 2025 roku. Wyobraźmy sobie przestrzeń o powierzchni 155 hektarów (czyli mniej więcej połowę Central Parku), a na niej ponad 100 pawilonów, w tym jeden należący do Polski. Na terenie ekspozycyjnym o wielkości 1000 m2 znajduje się drewniany, „falujący” pawilon. Za organizację polskiego stanowiska jest odpowiedzialna Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) pod nadzorem Ministerstwa Rozwoju i Technologii, i z pomocą Zagranicznego Biura Handlowego w Tokio. Budynek pawilonu, stworzony przez Alicję Kubicką i Borję Martineza z pracowni Interplay Architects, opierający się na zastosowaniu łuków i krzywych, ma odzwierciedlać cel wizerunkowy, jaki postawili sobie organizatorzy polskiej wystawy – zaprezentować polskie społeczeństwo jako pełne kreatywności i innowacyjności.

Gen kreatywności

Wejdźmy do środka. W polskim pawilonie znajdą się interaktywne instalacje artystyczne inspirowane polskimi tradycjami, wykorzystujące sztuczną inteligencję i pokazujące wpływ człowieka na kształtowanie naturalnego krajobrazu. W tle cały czas jest obecna postać Fryderyka Chopina, inspirującego się dźwiękami natury. „Heritage that drives the future” – to hasło przewodnie udziału Polski w tegorocznym Expo. Polska chce zaprezentować się jako kraj, którego główną siłą napędową są ludzie, przekazujący z pokolenia na pokolenie „gen kreatywności”. Wybrana tematyka łączy się z obszarem, na którym stanie „falujący” pawilon: „Ratowanie życia” (dwa pozostałe to „Wzmacnianie życia” oraz „Łączenie życia z innymi”) . Polska wystawa ma m.in. pokazywać, jak polskie firmy i start-upy łączą w swojej działalności polskie dziedzictwo oraz najnowsze technologie, równocześnie dbając o naturę i środowisko. Zasoby naturalne, zanurzenie się w dziedzictwie, zmienność polskiego krajobrazu, oryginalne zaprezentowanie polskich wyrobów. To wszystko ma tworzyć „magiczny wymiar wystawy”, dostarczający odwiedzającym unikalnych doznań. Czy twórcom polskiej ekspozycji uda się osiągnąć ten cel? Przekonamy się już za kilka miesięcy.

Marlena Hebda

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane