sobota, 18 maja, 2024
Strona głównaDziałyRaporty SpecjalnePolski wolontariusz zginął w Strefie Gazy

Polski wolontariusz zginął w Strefie Gazy

Damian Soból, polski wolontariusz z Przemyśla, jest jedną z siedmiu ofiar śmiertelnych ataku izraelskiej armii na konwój z pomocą humanitarną organizacji World Central Kitchen. Konwój ten przewoził żywność dla mieszkańców Strefy Gazy. Tragedia wydarzała się w Poniedziałek Wielkanocny, 1 kwietnia.

Damian Soból miał 36 lat. Jako wolontariusz pomagał ludziom na terenach wojen i klęsk żywiołowych, m.in. w Ukrainie i w Turcji. Zginął 1 kwietnia w Strefie Gazy wskutek ostrzału ze strony izraelskiej armii. Fot. facebook – Wojciech Bakun

Oprócz Polaka wśród ofiar byli obywatele Wielkiej Brytanii, Australii, Irlandii oraz Palestyny. Wszyscy byli wolontariuszami organizacji charytatywnej World Central Kitchen, która dostarczała posiłki głodującym Palestyńczykom bezpośrednio do Strefy Gazy. Cała sytuacja skłania do refleksji nad bezpieczeństwem misji humanitarnych w regionie oraz podkreśla konieczność zapewnienia bezpieczeństwa wolontariuszom pracującym na terenach konfliktowych.

Incydent ten wywołał oburzenie wśród polityków, a szef MSZ Radosław Sikorski wezwał do przeprowadzenia bezstronnego śledztwa. Stwierdził też, że „Izrael jest winien rodzinom wolontariuszy przeprosiny i odszkodowania”. Strona izraelska obiecała dogłębne dochodzenie i współpracę z polską prokuraturą w sprawie wyjaśnienia okoliczności ataku, w wyniku którego zginął polski wolontariusz, jednak wiele kontrowersji wzbudziła wypowiedź izraelskiego ambasadora w Polsce, który stwierdził, że „to była pomyłka, takie rzeczy zdarzają się na wojnie”. Dyplomata nie chciał też przeprosić rodzin ofiar w imieniu swojego państwa, a następnie oskarżył osoby, które były oburzone jego słowami, o… antysemityzm. W związku z tą sytuacją Jakow Liwne został wezwany do polskiego MSZ, a jego zachowanie skrytykował prezydent Andrzej Duda stwierdzając, że „ambasador jest największym problemem Izraela w relacjach z Polską”. Prezydent podkreślił też, że liczy na to, że „władze Izraela zachowają się w sposób poważny, rodzina zostanie przeproszona, a przede wszystkim, że otrzyma należne w tej sytuacji zadośćuczynienie”. Do sytuacjo odniósł się też premier Donald Tusk, który zaznaczył, że nie akceptuje sposobu, w jaki ambasador odniósł się do ataku na konwój humanitarny oraz dodał: „Jeśli ambasador decyduje się na wystąpienia publiczne z naszych mediach, to powinien wykorzystać tę okazję, aby powiedzieć zwykłe, ludzkie przepraszam”.

Sytuacja wzbudziła oburzenie na całym świecie, ponieważ wszystko wskazuje na to, że wolontariusze zginęli wskutek celowego ataku, a izraelskie siły doskonale zdawały sobie sprawę z tego, jaki pojazd ostrzeliwują. I choć pojawiają się tłumaczenia, że rzekomo w pojeździe miał się znajdować palestyński terrorysta, to czy jednak nawet gdyby tak rzeczywiście było, to czy to usprawiedliwiałoby zabójczy atak na niosących bezinteresowną pomoc ludzi? Na razie armia izraelska potwierdziła, że jest sprawcą ataku, w którym zginął Polak, ale Polska wciąż oczekuje pełnego wyjaśnienia ze strony Izraela ws. śmierci polskiego obywatela.

Śmierć wolontariuszy wzbudziła oburzenie na całym świecie. Na zdj. uczestnik kwietniowej demonstracji w Chicago, który trzyma portret zmarłego Damiana Sobola. Fot. AP

Damian Soból miał 36 lat. Pochodził w Przemyśla na Podkarpaciu. Od dłuższego czasu aktywnie działał jako wolontariusz. Był w Ukrainie, Turcji, Maroku i Strefie Gazy. Pomagał ludziom dotkniętym wojną, bombardowaniami, głodem i katastrofami naturalnymi. Amerykanie z World Central Kitchen, którzy w 2022 r. zatrudnili Damiana jako tłumacza, szybko dostrzegli, że jest dobrym koordynatorem. Po niedługim czasie został szefem projektów. Jego przyjaciel, Mikołaj Rykowski, prezes Fundacji Wolne Miejsce, w rozmowie z „Tygodnikiem Powszechnym” wspomina Damiana jako osobę o wyjątkowych zdolnościach organizacyjnych i umiejętności niesienia prawdziwej pomocy. – Damian szukał rozwiązania, które sprawiało, że jakąś sytuację się naprawiało i wszystko znów działało. Amerykanie traktowali Damiana z szacunkiem, konsultowali z nim wszelkie nowe pomysły. Coś, co dla innych było problemem nie do sforsowania, on umiał rozwiązać – wspomina.

Mieszkańcy rodzinnego miasta zabitego Polaka oddali honor zmarłemu, przynosząc kwiaty i znicze do miejsca pamięci w holu głównego budynku Urzędu Miejskiego oraz składając je w Zaułku Wolontariuszy. W Archikatedrze w Przemyślu odprawiona została też msza święta w intencji Damiana Sobóla. Przemyślanie w licznych komentarzach na portalach społecznościowych wyrażają ból z powodu tej śmierci. Damiana we wpisie na Facebooku pożegnał prezydent miasta Przemyśla Wojciech Bakun: „Nie ma słów żeby opisać to co czują w tej chwili osoby, które znały tego fantastycznego chłopaka…. Niech spoczywa w pokoju”. Decyzją prezydenta, flaga państwowa przy przemyskim magistracie w Rynku została opuszczona do połowy masztu na znak żałoby.

Ciała sześciorga ofiar zostały przetransportowane karetkami ze Strefy Gazy do Egiptu, następnie ciało polskiego wolontariusza sprowadzono do Polski. Damian zostanie pochowany w rodzinnym mieście. Nie są jeszcze znane szczegóły ani termin ceremonii pogrzebowej.

Ambasador Palestyny w Polsce Mahmoud Khalifa zapowiedział, że chce wraz z grupą przedstawicieli Palestyńczyków uczestniczyć w pogrzebie. Ambasador zaznaczył też, że wszyscy wolontariusze niosący pomoc Palestyńczykom zostaną godnie upamiętnieni.

WEM

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane

- Advertisment -