Adrian Meronk wygrał w Szkocji turniej DP World Tour na legendarnym Old Course w St Andrews. Premia dla polskiego golfisty to 800 tysięcy dolarów i awans w rankingu.

Triumf w Alfred Dunhill Links, turnieju na polach w St Andrews, to pierwsze od trzech lat zwycięstwo Adriana Meronka w DP World Tour (ma teraz w sumie pięć na koncie). Nastąpiło 10 lat po jego debiucie w DP World Tour, który miał miejsce właśnie na tym szkockim polu.
Sukces przyszedł w odpowiednim momencie, bo wielu skreślało polskiego zawodnika, wypominało, że dwa lata temu wybrał organizację LIV, finansowaną przez Arabię Saudyjską. Projekt ten chyli się ku upadkowi (jest w postępowaniu upadłościowym w USA), co skłaniało do komentarzy, że Polakowi będzie trudno wrócić do starego golfowego świata.
Przed startem w Szkocji Meronk zajrzał na krótko do swego Wrocławia. Tam pograł z juniorami w turnieju, którego jest patronem (5 Stars Junior Cup by Adrian Meronk). We Wrocławiu oczyścił głowę, co rewelacyjnie poskutkowało w Szkocji.
Polak zaczynał niedzielną rundę na the Old Course, na polu nazywanym „domem golfa”, na 2. miejscu, z dwoma uderzeniami straty do lidera Caseya Jarvisa (RPA). A wygrał z przewagą dwóch uderzeń. – Nigdy nie płaczę, ale to jest nierealne. Brak mi słów. Miałem plan, by do końca roku zbudować pozycję na następny sezon. A teraz chyba muszę skorygować te plany – wyjaśniał w wywiadzie po turnieju.
Meronk zaczynał turniej w szóstej setce Official World Golf Ranking, a teraz wskoczy w okolice połowy drugiej setki. Za dwa lata grę w igrzyskach w LA będzie u panów gwarantować miejsce nawet w trzeciej setce.
opr. tom


