17 września br. z udziałem m.in. prezydenta Polski Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa partii rządzącej Jarosława Kaczyńskiego została otwarta nowa droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Data została wybrana nieprzypadkowo – uroczyste otwarcie kanału zgodnie z zamysłem rządu miało wpisywać się w obchody 83. rocznicy napaści ZSRR na Polskę.

– Otwarcie kanału przez Mierzeję Wiślaną to wielkie zwycięstwo Polski, wielkie zwycięstwo patriotów, wszystkich tych, którzy rozumieją słowo suwerenność i rozumieją znaczenie suwerenności i to wewnętrzne i to zewnętrzne – międzypaństwowe – mówił podczas uroczystości prezydent RP. — Nie chodzi o to, czy tu będą mogły przepływać największe statki; od tego, by odbierać towar z największych statków, mamy inne porty; od tego, by ładować największe statki, mamy inne miejsca na wybrzeżu Rzeczypospolitej. Chodziło o to, by ta droga symbolicznie była otwarta – dodał Andrzej Duda.

– Symbolicznie, w dniu 83. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę, zrywamy ostatnie pęta naszego uzależnienia od Związku Radzieckiego, a później od Rosji – stwierdził premier Mateusz Morawiecki. Szef polskiego rządu zauważył także, że przekop Mierzei Wiślanej realizuje jednocześnie strategię Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa morskiego.

Głos zabrał też prezes PiS Jarosław Kaczyński. – Otwarcie tego kanału to efekt woli, woli, której inspiracją jest patriotyzm – powiedział, stwierdzając, że „nikt nie jest w stanie nas zatrzymać w tego rodzaju inicjatywach”.
Wydarzenie zostało zauważone przez zagraniczne media, artykuł na ten temat zamieścił m.in. „Washington Post”.

Przekop Mierzei Wiślanej wzbudza w Polsce liczne kontrowersje. Krytycy wskazują wysokie koszty inwestycji, opiewające na 2 miliardy złotych, oraz jej niefunkcjonalność. Zwolennicy natomiast podkreślają, że uniezależnienie się od Rosji nie ma ceny, a kanał pozytywnie wpłynie na rozwój gospodarczy i turystyczny regionu oraz stwarza nowe możliwości dla Polski.
WEM



