Klaudia Kazimierska wygrała bieg na milę podczas mityngu Athlos. Jeszcze na ostatnim okrążeniu była piąta, ale pokazała moc na finiszu. W nagrodę otrzymała pokaźny czek i… koronę!

Studentka Uniwersytetu w Oregonie jest w świetnej formie i już przed występem nad Tamizą zanotowała efektowne zwycięstwa na dystansie 1500 m. Najpierw triumfowała w finale Diamentowej Ligi w Brukseli, gdzie wynikiem 3:54.05 poprawiła rekord Polski. Swą klasę potwierdziła podczas World Athletics Ultimate Championship w Budapeszcie. Tam w finale pokonała m.in. Georgię Hunter Bell (m.in. mistrzyni Europy, brązowa medalistka IO w Paryżu) i zwyciężyła z czasem 3:57.55.
W Londynie Polka stanęła przed innym wyzwaniem – zamiast 1500 m wystartowała na dystansie mili (1609 m), na którym również ma już konkretny dorobek. Jej rekord życiowy wynosi 4:17.90 i jest też rekordem kraju. W Londynie wygrała z czasem 4:19.43!
Athlos, czyli kobiecy mityng lekkoatletyczny, to pierwsza edycja cyklu, który wcześniej odbywał się w USA. Uczestniczki zawodów rywalizują w siedmiu konkurencjach i mogą liczyć na wysokie nagrody. Zwyciężczyni otrzymuje aż 65 tysięcy dolarów (ok. 247 tys. zł).
Wśród przeciwniczek Kazimierskiej znalazły się m.in. wspomniana Hunter Bell, Australijka Jessica Hull, wicemistrzyni IO i Kenijka Dorcus Ewoi, srebrna medalistka MŚ. Kazimierska przez pierwszą część biegu balansowała między 2. a 5. pozycją. Na ostatnim okrążeniu ponownie szarpnęła i na ostatnich metrach minęła wszystkie rywalki. Oprócz nagrody finansowej otrzymała też… koronę zaprojektowaną przez Tiffany & Co.
tom


