wtorek, 23 kwietnia, 2024

Góralskie święta

Świąteczny klimat najlepiej czuć w górach? Trudno się nie zgodzić – górskie szczyty i lasy pokryte śniegiem, zasypane ulice, charakterystyczna architektura i wciąż żywe tradycje sprawiają, że Boże Narodzenie pod Tatrami jest naprawdę szczególne. Jak w tym rejonie Polski obchodzi się święta? Które tradycje przetrwały do dziś? Jakie potrawy pojawiają się na wigilijnym stole? Oto co warto wiedzieć na temat Bożego Narodzenia pod Tatrami.

Mieszkańcy Podhala kultywują świąteczne tradycje, takie jak chodzenie po kolędzie, wplatając w nie elementy góralskiego folkloru. Fot. Archiwum WEM

Wigilijna kolacja

Wigilia – a pod Tatrami właściwie Wilija – rozpoczyna się tradycyjnie w momencie, w którym na niebie pojawia się pierwsza gwiazdka. Tradycja nakazuje, by przy stole zgromadziła się cała rodzina. Gdy jej członkowie zasiądą, do izby wchodzi gazda – niesie snopek owsa, który ustawi w kącie. Postoi on tam do Trzech Króli i zaraz po święcie zostanie zmłócony, a uzyskane z niego ziarno – zgodnie z tradycją – powinno się wysiać wiosną.

Wigilijną wieczerzę otwiera modlitwa, którą rozpoczyna gazda słowami: „Niek pokwolony będzie Jezus Krystus” – w odpowiedzi od domowników słyszy: „Na wieki wieków, amen”. Po tradycyjnych świątecznych życzeniach i łamaniu się opłatkiem maczanym w miodzie rodzina może zasiąść do kolacji.

Zgodnie ze zwyczajem na stole znaleźć powinno się 12 potraw. Górale dbają o tę tradycję, podobnie jak i swoje lokalne zwyczaje. Widać to doskonale w świątecznym menu. Na wigilijnej kolacji nie może zabraknąć typowo góralskich potraw, przygotowywanych z ziemniaków i podhalańskich serów. Na tej liście znaleźć można na przykład podtatrzańskie kopytka, czyli bukty, pieczone na blasze moskole, czy kapustę z ziemniakami nazywaną kłótami. Na Podhalu obok tradycyjnego barszczu z kwaszonych buraków z fasolą w Wigilię podaje się także postną kwaśnicę, zupę grzybową albo grochową. Podczas kolacji spożywa się także pierogi z kapustą i smażonego pstrąga. Dopełnieniem świątecznego jadłospisu są kluski z makiem i miodem, a także kompot ze śliwek i suszu. Zwyczaj nakazuje też, by w Wigilię gaździna zajęła się wypiekami. Mowa tu o tradycyjnym kołocu z serem, razowym chlebku czy piernikach.

Wigilijne zwyczaje

Pod Tatrami – podobnie jak i w innych regionach Polski – uznaje się, że jaka Wilija, taki cały rok. W tym szczególnym dniu unika się kłótni i kultywuje przesądy, mające zapewnić pomyślność i pieniądze w nadchodzących miesiącach. Na ich liście znaleźć można np. mycie się w wodzie, do których wcześniej wrzucone zostały monety, czy sypanie kurom ziarna do metalowych obręczy, co miało sprawić, że nie będą gubiły jajek i będą trzymały się blisko.

Tradycyjnie w Wigilię zwraca się w ciągu dnia uwagę na gości. Jeśli jako pierwszy w drzwiach stanie mężczyzna, jest to dobra wróżba, zwiastująca dobrobyt i pomyślność. Gorzej, gdy w progu pojawi się kobieta. Ma to przynosić… pecha.

Ciekawym zwyczajem wigilijnym jest wieszanie pod sufitem podłaźniczki. Tradycja ta polega na podwieszeniu w pomieszczeniu czubka świerkowego drzewka, którego końcówka skierowana jest w dół. Następie dekoruje się go jabłkami, ciastkami, cukierkami, ozdobami z bibuły i opłatkami. Później zgodnie z tradycją gałązki podłaźniczki umieszcza się nad wejściem do obory, by trzoda dobrze się chowała.

Podhalańska tradycja nakazuje pannom po zakończeniu wieczerzy wyjść przed dom i nasłuchiwać szczekania psa. Po co? Ma to oczywiście związek ze znalezieniem kawalera. Nadjecie on z kierunku, z którego w Wigilię usłyszą szczekanie.

Boże Narodzenie

Świąteczne góralskie tradycje nie kończą się z upływem Wigilii. Po pasterce miejsce mają tzw. podłazy góralskie. Zwyczaj ten polega na złożeniu odwiedzin w domu panny, którą upodobał sobie kawaler. Zaczynają się one oczywiście w środku nocy i trwają przez pierwszy dzień świąt. Co ciekawe tradycja podłazów kultywowana jest dwa razy do roku – w św. Szczepana i noworoczną noc. Wierzy się, że życzenia wypowiedziane w tym dniu mają szczególną moc. Oznacza to, że w trakcie góralskich podłazów składa się je często i z rozmachem.

Samo Boże Narodzenie obchodzone jest pod Tatrami wyjątkowo uroczyście. Tradycja wymaga, by dzień ten spędzić w gronie rodziny, najlepiej wypoczywając. Obowiązkowe jest także uczestniczenie w mszy. W jej trakcie święci się zboże, które ma zostać wysiane na wiosnę. W pierwszy dzień świąt unika się też jakichkolwiek prac, co nie dotyczy panien, które powinny zamieść w domu wszystkie kąty, w których może kryć się brud i bałagan. Co ciekawe, nie przyjmuje się też gości. Zgodnie z podhalańską tradycją, Boże Narodzenie otwiera okres kolędowania, który trwa tu do Trzech Króli. To właśnie w tym dniu w domach pojawiają się kolędnicy. Tradycyjnie przebrani za pasterzy, królów, anioły i diabły, śpiewają kolędy i góralskie pastorałki, czyli kantyczki. W zamian dostają od gospodarzy pieniądze.

Tuż po świętach pod Tarami rozpoczyna się okres wystawiania jasełek, który trwa jeszcze w styczniu. Tradycyjnie przedstawienia przygotowuje młodzież. W ich trakcie nie może zabraknąć przedstawiania bożonarodzeniowych scenek, grania i śpiewania kolęd. W jasełkach pojawić się muszą takie postacie jak Żyd, Turoń, Dziad i Gospodarz przyjmujący gości pod swój dach. Występy takie organizowane są najczęściej w lokalnych domach kultury i szkołach.

Dawne tradycje

Warto dodać, że na Podhalu nie brak też tradycji bożonarodzeniowych, które nie są już kultywowane. Jedną z nich jest obwiązywanie łańcuchem stołu wigilijnego. Miało to sprawić, że rodzina będzie trzymać się razem – podobnie należące do niej zwierzęta. Pod wigilijnym stołem kładziono też siekierę, co miało zapewniać domownikom spokój. Złą wróżbą było upuszczenie w tym dniu łyżki. Miało wróżyć śmierć w nadchodzących miesiącach. Co więcej, w domu powinno być tyle łyżek, ilu domowników. Jeśli było więcej, oznaczało to, że rodzina się powiększy. Jeśli jednak było ich mniej, ktoś miał umrzeć.

Anna Miler

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane

- Advertisment -