piątek, 21 czerwca, 2024
Strona głównaDziałyZwyczajePrima Aprilis – uważaj, bo się pomylisz!

Prima Aprilis – uważaj, bo się pomylisz!

Prima Aprilis z łacińskiego tłumaczenia oznacza pierwszy kwietnia, jest jednym z przyjemniejszych i bardziej pozytywnych świąt w roku. Jest to także stary zwyczaj, który szczególnie lubią dzieci na całym świecie. Robienie sobie żartów pierwszego kwietnia niemal od początku wyglądało tak samo jak obecnie. Ludzie oszukiwali się w drobnych sprawach, wykorzystując naiwność lub łatwowierność innych.

Prima Aprilis to dobry pretekst do żartów, ale trzeba uważać, żeby w zamyśle śmieszny dowcip nie sprawił komuś przykrości. Fot. Archiwum WEM

Chociaż początki święta sięgają dużo wcześniej, to najbardziej prawdopodobną genezą Prima Aprilis jest okres, w którym papież Grzegorz XIII wprowadził nowy kalendarz do świata chrześcijańskiego. Było to w roku 1582. Wiele się wówczas zmieniło w sposobach odliczania czasu – dawne święta otrzymały nowe miejsce w kalendarzu. Przykładem jest Nowy Rok, który wcześniej obchodzony był 1 kwietnia, a nie jak później 1 stycznia. Wielu ludzi, nie rozumiejąc zmian i sensu powstania nowego kalendarza, w dalszym ciągu witało Nowy Rok po staremu. Ci bardziej postępowi naśmiewali się i nazywali ich kwietniowymi głupcami. Oczywiście robiono im przeróżne, mniej lub bardziej zabawne, kawały.

Do Polski Prima Aprilis dotarł w XVI wieku najprawdopodobniej z Niemiec i dosyć szybko się rozpowszechnił w formie, która jest znana do dziś. Już w XVII w. polski poeta Wacław Potocki pisał: „Prima Aprilis albo najpierwszy dzień kwietnia. Do rozmaitych żartów moda staroletnia.”

Współcześnie nie tylko zwykli ludzie, ale również media takie jak stacje radiowe i telewizyjne, gazety oraz portale internetowe podają 1 kwietnia nieprawdziwe wiadomości obok faktów, co niekiedy utrudnia zorientowanie się, które z podanych informacji są prawdziwe. Polskie zwyczaje związane z pierwszym dniem kwietnia nie różnią się od tych, jakie znamy z innych krajów. Jest to dzień pełen radości i zabawy.

Stany Zjednoczone Ameryki są miejscem, gdzie Prima Aprilis ma się bardzo dobrze. Jednak żarty, na jakie pozwalają sobie koledzy, są raczej wyważone i delikatne, gdyż w USA bardzo łatwo jest zostać oskarżonym o oszustwo czy nękanie, a sprawy takie nierzadko kończą się w sądzie. Znany jest przypadek z roku 1998, gdy jedna z lokalnych stacji radiowych podała informację o śmierci w katastrofie burmistrza jednego z amerykańskich miast. Dziesiątki ludzi wyprzedało pospiesznie akcje firm związanych z martwą, jak myślano, osobą. Po czasie, gdy okazało się, że to tylko żart, gazeta zapłaciła wielomilionowe odszkodowanie i ledwo uniknęła zamknięcia. Od tego czasu żarty w Prima Aprilis są bardziej przemyślane.

Te pochodzące z ostatnich lat to przede wszystkim informacje o odnalezieniu życia na Marsie czy próbach wyprostowania krzywej wieży w Pizie. W popularnych programach telewizyjnych pierwszego kwietnia prowadzący zmieniają się miejscami z gośćmi, a tematy przez nich poruszane są raczej zabawne i lekkie. Jednym z najpopularniejszych żartów to psikus Google, który w 2014 roku ogłosił powstanie nowej gry, która umożliwia szukanie Pokemonów za pomocą Google Maps. Nagrodą za pobicie rekordu miała być praca na stanowisku Pokemon Master. Po kilku latach dowcip przyczynił się do stworzenia gry „Pokemon Go”.

Podsumowując: Prima Aprilis to dzień żartów i radości. A jak wszystkim dobrze wiadomo, śmiech towarzyszy nam przez całe życie – od dzieciństwa do starości, jest wartością ponadczasową. Był, jest i będzie zawsze potrzebny. Dzięki niemu czujemy się szczęśliwi, potrafimy zapomnieć o trudnościach dnia codziennego, on też rozjaśnia szare dni życia, pozwala patrzeć na świat przez „różowe okulary”, dostrzegać całe jego piękno i bogactwo. Dowcip pozwala często powiedzieć to, co niedozwolone. Dowcipy bywają zabawne, ale czasem niesmaczne. Trzeba wiedzieć, gdzie, kiedy, komu i jaki dowcip można opowiedzieć. Dowcipu tak jak wielu innych umiejętności trzeba się nauczyć.

Aby uniknąć gafy, warto znać zasady dobrego żartu:

  • Zanim opowiemy lub zrobimy komuś dowcip, zastanówmy się, czy komuś nie zrobimy tym przykrości.
  • Nigdy nie należy żartować z wyglądu innych, światopoglądu, pochodzenia czy religii.
  • Żart jest śmieszny wtedy, gdy bawi opowiadającego i wszystkich słuchaczy.
  • Trzeba mieć do siebie dystans i umieć się z siebie śmiać.
  • Należy żartować, ale niedopuszczalne są żarty złośliwe, obrażające.

Pamiętajmy też, aby przez psikusy nikt nie płakał, bo w tym dniu wszystkim powinno być wesoło. Kierujmy się ogólnie znaną dewizą: „Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe”.

Sylwia Wadach Kloczkowska
Nauczycielka Szkoły Języka Polskiego im. św. Jana Pawła II w Bostonie


Bibliografia:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Najpopularniejsze

Ostatnio dodane

- Advertisment -